Prześladowania w Afganistanie

Afganistan

2
ŚIP
2018
Afganistan
Religia
Islam
Ustrój
Republika Islamska
Ranking poprzednie lata
3
ISO
AF
Afganistan
Afganistan
Chrześcijan
około kilku tyś
Populacja
34.17
Presja ze strony islamu
Etniczna wrogość
Zorganizowana korupcja
Życie prywatne: 16.700
Życie rodzinne : 16.700
Życie społeczne : 16.700
Życie w państwie: 16.700
Życie w Kościele : 16.700
Przemoc fizyczna: 10.000

Okres badawczy: 1 listopada 2016 – 31 października 2017

Podsumowanie

Pozycja w Światowym Indeksie Prześladowań

ŚIP  2018: Punkty 93/Miejsce: 2 (ŚIP 2017: 89 Punktów/ Pozycja 3)

1. Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań

W okresie objętym badaniami WWL 2018 w Afganistanie odnotowano wzrost wyniku obrazującego presję, co sprawia, że kraj znacząco zbliżył się do zajmującej pierwsze miejsce Korei Północnej. Jakkolwiek sytuacja chrześcijan w obu tych krajach jest bardzo inna, to biorąc pod uwagę osiągnięte wyniki różnią się one w nieco niższym wyniku w obszarze przemocy w Afganistanie. Oba kraje osiągnęły poziom maksymalny we wszystkich obszarach życia, co dodatkowo łączy się z wysokim poziomem przemocy wymierzonej w chrześcijan. Ogólny wzrost wyniku ma dwie główne przyczyny: po pierwsze jest to efekt silniejszych nacisków na przynależność plemienną oraz lojalność wobec plemiennego systemu sprawiedliwości, co już zwiastuje wyniki nadchodzących wyborów parlamentarnych zaplanowanych na lato 2018 roku; drugą przyczyną jest nasilenie się ruchów rebelianckich – ugrupowania związane z IS nie dość, że dołączyły do talibów będących stosującym przemoc graczem w Afganistanie, to jeszcze przejmują kontrolę nad coraz większym terytorium kraju.

2.  Główne siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm (Bardzo duże natężenie): Islamska Republika Afganistanu ani nie zezwala swym obywatelom na przechodzenie na wiarę chrześcijańską, ani też takowych osób nie uznaje. Zmiana religii traktowana jest jako apostazja sprowadzająca wstyd na rodzinę oraz całą społeczność. Dlatego też, konwertyci ukrywają swą wiarę tak bardzo, jak to tylko możliwe. Talibowie zwiększają swoją kontrolę nad różnymi częściami kraju – zgodnie z najnowszym raportem z września 2017 roku – kontrolują, bądź też toczą walki o przejęcie kontroli nad 45% terytorium afgańskiego.  Dlatego też ich wpływy są coraz większe, co przekłada się na rosnącą liczbę ataków i bitew staczanych z siłami rządowymi w walce o kontrolę nad poszczególnymi prowincjami. Nowe przywództwo talibów, które jest jeszcze bardziej przychylne ekstremistycznym poglądom religijnym, wzmocniło swe walki o kontrolę nad kluczowymi terenami. Ponadto napływ ugrupowań mających związki z IS (ISKP – Islamic State in the Khorasan Province: Państwo Islamskie w Prowincji Chorasan) przełożył się – według danych podawanych przez ONZ – na jeszcze wyższą liczbę osób zabitych w atakach lub przesiedlonych (8,019 ofiar cywilnych w pierwszych dziewięciu miesiącach 2017 roku – 2,640 zabitych oraz 5,379 osób, które odniosły obrażenia) , podczas gdy około 600000 uchodźców odesłano do domów z sąsiedniego Pakistanu, co sprawiło, że kraj stanął w obliczu ogromnej presji.

Wszyscy chrześcijanie pochodzenia afgańskiego to konwertyci wywodzący się z islamu (ang. Muslim Background Believers – MBBs). Jeśli osoba taka zostanie nakryta, staje w obliczu dyskryminacji, wrogości oraz przemocy (włączając w to śmierć) zadawanej jej z rąk rodziny, przyjaciół i lokalnej społeczności. W większości przypadków inicjatorami takich działań są muzułmańscy duchowni, ale również i władze lokalne są niejednokrotnie w takie działania zaangażowane. Według badań opublikowanych w listopadzie 2017 roku, Afgańczycy najwyższy poziom zaufania  pokładają w swoich przywódcach religijnych, a także w mediach – wynik ten bardzo mocno wyprzedza kolejną grupę zaufania publicznego, jaką są politycy. Ponad 60% respondentów z radością przyjęłoby fakt większego zaangażowania przywódców religijnych w sprawy polityczne. W południowo-zachodnich oraz wschodnich częściach kraju odsetek takich osób wynosił aż 75%. Konwertyci doświadczają silnych nacisków, aby wyrzekli się swojej wiary. Ci, którzy decydują się odejść od islamu będąc traktowani jak apostaci zmagają się z wyjątkowo trudną sytuacją.

 

Antagonizm plemienny (Bardzo duże natężenie): Koncepcja narodu jako takiego jest dość daleka afgańskiemu sposobowi myślenia. Na pierwszym miejscu stoi rodzina, dalej klan i plemię, a wszystko to jest dużo ważniejsze niż sam kraj. Ludzie są mocno zakorzenieni w ideę troski o własną rodzinę, wioskę, plemię i swój lud. Jeśli ktoś odważy się odwrócić od swojego plemienia i odwiecznych wartości, by przyjąć coś nowego, a może nawet obcego, wywierana jest na nim bardzo duża presja mająca na celu nakłonienie go do powrotu do tradycji i uznanych norm. Jeśli to nie nastąpi, osoba taka traktowana jest jak zdrajca i wyłączana z lokalnej społeczności. Zasada ta odnosi się do wszystkich “zboczeń i dewiacji”, jednak w szczególności do chrześcijaństwa. Religia chrześcijańska uważana jest wciąż za religię Zachodu, wrogą afgańskiej kulturze, społeczeństwu oraz islamowi. W tym świetle odejście od islamu postrzegane jest jako zdrada stanu.

 

Zorganizowana korupcja oraz przestępczość (Bardzo duże natężenie): Brak towarów nadających się do eksportu prowadzi do braku równowagi w handlu, co z kolei sprawia, że kraj znajduje się w ciągłych potrzebach finansowych. Szokujące 80% PKB pochodzi z sektora nieformalnego, a zatem zorganizowana korupcja oraz przestępczość są wszechobecne. To oczywiście w dużym stopniu dotyka chrześcijan, gdyż należą oni do ubogiej większości społeczeństwa. Jednym z głównych problemów ekonomicznych Afganistanu jest fakt, że uprawa nielegalnych narkotyków, takich jak opium opłaca się dużo bardziej niż jakakolwiek inna. Farmerzy mogą zarobić 11-krotnie więcej na uprawie maku w porównaniu z pszenicą. W konsekwencji handel opium to równowartość około 7% legalnego PKB, jak podają źródła ONZ. Talibowie są mocno zaangażowani w produkcję narkotyków – szacuje się, że około 70-80% całego zysku płynącego z przemytu narkotyków ląduje w ich kieszeniach finansując działalność terrorystyczną.

Głównym ośrodkiem produkcji narkotyków w Afganistanie jest prowincja Helmand, dająca około 50% produkcji ziaren maku, a jednocześnie będąca twierdzą Talibów. W listopadzie 2017 roku Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości podkreśliło fakt, iż krajowa produkcja opium  osiągnęła niespotykane dotąd rozmiary rosnąc w roku 2017 o 87%. Szacuje się, że cały obszar objęty uprawą maku rozrósł się o połowę. Przychód z tej działalności finansuje uzbrojone bojówki i napędza korupcję. Każdy, kto staje na drodze handlarzy narkotyków jest natychmiast usuwany, a praktyka ta przybiera na sile. Sytuacja ta jest wyjątkowo trudna do przewidzenia, jako że baronowie narkotykowi poddają obywateli silnej presji, a wiele części kraju staje się jeszcze trudniejszych do kontrolowania. W większości przypadków nie dotyczy to bezpośrednio chrześcijan, jako że są oni mało widoczni, jednak kwestie te wpływają także na nich, gdyż nie mają oni żadnej alternatywy ani miejsca, w którym mogliby szukać pomocy.

 

3. Źródła prześladowań

Jako, że Afganistan jest konstytucyjnie państwem islamskim wszelkie inne religie postrzegane są jako obce, co w konsekwencji sprawia, że partie rządzące oraz urzędnicy państwowi wykazują ogromną wrogość wobec wszelkich przejawów chrześcijaństwa. Jest to nawet bardziej dostrzegalne w przypadku przywódców grup etnicznych, religijnych przywódców islamskich oraz zwykłych obywateli. System plemienny w Afganistanie jest silniejszy i odgrywa większą rolę niż państwo. Każdy, kto zdecyduje się opuścić taką lokalną społeczność, poprzez na przykład zmianę religii na chrześcijaństwo, postrzegany jest jako osoba potrzebująca pomocy, aby mogła powrócić do swojej religii. Dla większości rodzin fakt nawrócenia się jednego z jej członków na chrześcijaństwo sprowadza na nią wstyd i rodzina jest gotowa zrobić bardzo dużo, czasem uciekając się do wszelkich środków perswazji, aby sprowadzić konwertytę z powrotem na drogę islamu i zadośćuczynić za doznany wstyd. Tak samo jest  w przypadku lokalnej społeczności (rodziny oraz przyjaciół). Nie kończąca się rebelia talibów, ostatnio jeszcze wsparta działaniami ugrupowań związanych z IS,  powiększa presję wywieraną na i tak już tkwiącą w ukryciu społeczność chrześcijan. W razie nakrycia ludzie ci niemal zawsze stają w obliczu śmierci.

Afganistan to od wielu wieków bardzo zmienny region. Rządzony przez Persów, który niepodległość zdobył w roku 1709. Północno-zachodnia część kraju jest znana także pod nazwą Chorasan. Termin ten zdobył sporą popularność w styczniu 2015 roku, kiedy to bojownicy ślubowali wierność Państwu Islamskiemu proklamując wprowadzenie „Kalifatu Chorasan”.  Bojownicy ci walczą z oddziałami afgańskimi w północno-wschodniej części kraju i wciąż kontynuują ataki na muzułmańskie mniejszości, takie jak Hazarowie. Podczas gdy jest to z pewnością niebezpieczny rozwój sytuacji, należy zadać sobie pytanie: czy IS jest w rzeczy samej najbardziej niebezpiecznym zagrożeniem  dla wewnętrznego pokoju w kraju. Talibowie również stawiają sprawę jasno mówiąc, że ich możliwości niszczenia oraz dewastowania nie zostały jeszcze poddane próbie. W kwietniu 2017 roku przypuścili największy od roku 2001 atak  zabijając przy tym 140 żołnierzy armii rządowej w prowincji Balch.

Zachodnia koncepcja kraju w sensie narodowym jest Afgańczykom obca; wierność należy się plemieniu, językowi, pochodzeniu etnicznemu, ale nie krajowi. Co za tym idzie – każda decyzja podejmowana w kraju musi być postrzegana przez wielowymiarowy pryzmat. Sprawowanie władzy w Kabulu niekoniecznie oznacza posiadanie wpływów w każdej prowincji. To wszystko przynajmniej częściowo wyjaśnia złożoną i skomplikowaną politykę tego kraju. Zagrożenie, że Rząd Jedności Narodowej mógłby się rozpaść nawet jeszcze przed wyborami zaplanowanymi na rok 201 8jest bardzo realne. Wewnętrze walki o władzę  toczą się w rządzie już od jakiegoś czasu, osiągając apogeum w lipcu 2017 roku, kiedy to wiceprezydentowi Dostumowi (który jest z pochodzenia Uzbekiem) odmówiono wstępu do kraju, gdy chciał powrócić do Afganistanu po „leczeniu” w Turcji. Przebywając za granicą ogłosił założenie nowej partii politycznej.

W sytuacji, w której ponad setka ludzi zginęła  w samobójczych atakach pod koniec maja oraz na początku czerwca 2017 roku, nie dziwi fakt, że zaprowadzenie pokoju w tym wyniszczonym wojną kraju jest istną batalią w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu. Zabijanie przywódców bojowników czy to talibów, czy też reprezentujących IS, nie wydaje się być obiecującą strategią. To samo można powiedzieć o założeniu i wyposażeniu kolejnych ugrupowań rebelianckich , jak zasugerowała to “Afgańska Armia Terytorialna” we wrześniu 2017 roku. W Afganistanie działa całe spektrum różnorodnych radykalnych ugrupowań islamskich czy to Państwo Islamskie w Prowincji Chorasan, czy to talibowie, czy też inne mniejsze ugrupowania takie jak siatka Hakkani. Mimo, że każdemu z nich przyświecają odrębne cele, jednoczy je wspólny wysiłek, by zniszczyć, a jeśli to możliwe obalić rząd. Śmierć trzeciego z kolei przywódcy IS w Afganistanie w ciągu jednego roku (w lipcu 2017 roku) nie przyniesie uspokojenia tej gwałtownej i nieprzewidywalnej sytuacji. Kraj stał się świadkiem coraz większej liczby ataków w październiku 2017 roku oraz rosnącego trendu atakowania szyickich miejsc modlitwy.  Sunniccy bojownicy starają się wykorzystywać już istniejący rozdźwięk między sektami.

Kolejnym nie kończącym się wyzwaniem jest finansowanie wszystkich radykalnych grup islamistycznych. Organizacja Global Witness w czerwcu 2016 opublikowała raport, opisując w jaki sposób drogocenne minerały  stanowią finansowe wsparcie dla części grup w północnym Afganistanie. Następnym ważnym źródłem dochodu, zwłaszcza dla talibów, są narkotyki, takie jak opium. Dlatego też czynią oni wszelkie możliwe wysiłki, by zdobyć jak najwięcej wpływów w południowej prowincji Helmand, regionie znanym kolebką handlu narkotykami. Zyski nie są jednakże przejmowane tylko i wyłącznie przez talibów; lokalne władze i urzędnicy również dostają swój udział.

Jak wspomniano wcześniej szyici stają się celem ataków ze strony radykalnych ugrupowań sunnickich starając się pogłębić i tak już istniejący rozdźwięk, jednak mniejszość suficka pada ofiarą prześladowań.

4. Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: Chrześcijanie ekspatrianci nie są ujęci w niniejszym raporcie, gdyż jest ich tak niewielu i są przy tym tak mocno chronieni, i odizolowani, że trudno mówić tu o jakimkolwiek wpływie sytuacji w kraju na ich życie.

 

Społeczności chrześcijan konwertytów: Osoby nawrócone z islamu robią co mogą, by nie nakryły ich własne rodziny, przyjaciele, sąsiedzi oraz lokalne społeczności. W niektórych domach sytuacja jest tak intensywna, że drżą oni w obawie o swoje życie. Prowadzenie życia chrześcijańskiego w otwarty sposób jest niemożliwe, bo nawet samo podejrzenie o wyznawanie chrześcijaństwa może na daną osobę sprowadzić prześladowania.

 

5. Obszary życia i przemoc fizyczna

Wzorzec prześladowań


Życie prywatne: 16.700
Życie rodzinne : 16.700
Życie społeczne : 16.700
Życie w państwie: 16.700
Życie w Kościele : 16.700
Przemoc fizyczna: 10.000
 

Wzorzec prześladowań pokazuje, że:

  • Ogólna presja wywierana na chrześcijan w Afganistanie wzrosła we wszystkich obszarach życia, co sprawiło, że jej przeciętny wynik podniósł się z poziomu 15.7 w okresie WWL 2017, do wyniku maksymalnego 16.7. Kraj wciąż się rozpada, a radykalne ugrupowania islamskie konkurują ze sobą o władzę. Ponadto Rząd Jedności Narodowej pozostaje podzielony.

  • Wszystkie obszary życia osiągają wyniki maksymalne. Podczas gdy ogromna presja w obszarach życia w rodzinie, życia prywatnego oraz życia w społeczeństwie jest sytuacją typową dla państw ściśle muzułmańskich, to presja doświadczana w obszarach życia w państwie oraz życia w kościele wskazuje na sytuację, w której rząd polega na surowo interpretowanych zasadach muzułmańskich, a społeczeństwo opiera się na systemie plemiennym (pomimo składanych międzynarodowym organizacjom obietnic realizowania standardów i praw człowieka).

  • Wynik obrazujący przemoc spadł z poziomu 10.2 w okresie WWL 2017 do 10.0. Jednakże nie oznacza to, że przemoc wobec chrześcijan zmniejszyła się; pokazuje raczej, że z powodu ruchów rebelianckich trudniej jest dotrzeć do raportów dotyczących konkretnych incydentów (zobacz szczegóły poniżej w sekcji „Przemoc”).

Życie prywatne: Stanowisko rządu (podobnie jak przeciętnego Afgańczyka chodzącego na co dzień po ulicach) jest takie, że żaden Afgańczyk nie może być chrześcijaninem, a wyznawanie innej wiary poza islamem jest nielegalne. Dlatego też, konwertyci muszą zawsze zachowywać najwyższą ostrożność, jako że nawet najmniejsze podejrzenie o nawrócenie na chrześcijaństwo może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji, takich jak areszt czy zniszczeni domu. Rodziny często ukrywają swą wiarę przed własnymi dziećmi. Nigdy bowiem nie mogą być pewni, którzy członkowie klanu są rekrutami IS lub talibów w związku z czym zachowują ogromną ostrożność co do tego, komu mogą zaufać w kwestii swojej wiary. Kontrola społeczna jest bardzo wysoka, a ukrywanie swej nowej wiary przez dłuższy czas jest niezwykle trudne, zwłaszcza jeśli konwertyta posiada dzieci. Ponadto każda z tych osób znajduje się w sytuacji bez wyjścia stając przed koniecznością posłania dziecka do medresy, nie mogąc jednocześnie dzielić się z nimi swoją wiarą, gdyż jest to wysoce niebezpieczne. Islam to jedyna religia w państwie. Spotkanie z innymi chrześcijanami wymaga działania z zachowaniem najwyższych środków ostrożności.

 

Życie w rodzinie: Islam jest tu jedyną religią, w ramach której można się zarejestrować, tak więc wszyscy widnieją w spisach ludności jako muzułmanie. Każda inna opcja jest nie do pomyślenia i nie do zaakceptowania. Zgłoszenie konwersji jest niemożliwe. Chrzty postrzegane są jako przestępstwo karane śmiercią, stąd też muszą się odbywać w ścisłej tajemnicy. Jako, że większość chrześcijan utrzymuje swoje nawrócenie w tajemnicy ich pogrzeby odbywają się zgodnie z obrządkiem muzułmańskim. Jeśli Afgańczycy nakryci są jako chrześcijanie ich dzieci automatycznie są im odbierane i przekazywane muzułmańskim rodzinom do adopcji. Dzieci te są nękane zarówno w nowych rodzinach, jak i w szkołach. W przypadku gdy jakiejś rodzinie udaje się utrzymać fakt swego nawrócenia w tajemnicy dzieci nie mają innego wyboru, jak tylko kontynuację uczęszczania do medresy, co prowadzi je do dezorientacji, jeśli tylko zdają sobie sprawę z wiary rodziców. Kiedy konwertyta zostaje nakryty, wielce prawdopodobnym jest, że jego współmałżonek będzie nakłaniany do rozwodu, a sama osoba nawrócona zmuszona jest stawić czoła utracie praw do opieki nad dziećmi, a także utracie wszelkich praw dziedziczenia. Osoby nawrócone z islamu są czasem odsyłane do szpitali psychiatrycznych, a dzieje się tak dlatego, że ich rodziny są przekonane, iż nikt przy zdrowych zmysłach nigdy nie odwróciłby się od islamu.

 

Życie w społeczeństwie: Każdy nawrócony, jeśli tylko zostanie nakryty, natychmiast traci dostęp do źródeł opieki społecznej oraz służby zdrowia. Nacisk kładziony na uczęszczanie do meczetów jest bardzo wysoki i nikomu nie udaje się z tego zrezygnować bez jednoczesnego wzbudzania podejrzeń. Lokalne społeczności stosują ogromną presję w celu zapewnienia posłuszeństwa oraz porządku, co w konsekwencji prowadzi do uważnych obserwacji i kontroli każdego obywatela. Każdy kto postrzegany jest jako odstępca, natychmiast zmuszany jest do powrotu na “właściwą” ścieżkę głównego nurtu poglądów politycznych i religijnych. Odbywa się to zarówno za pomocą tortur fizycznych, jak i uciekania się do praktyk okultystycznych (jako, że wielu Afgańczyków jest bardzo przesądnych). Osoby nawrócone z islamu obawiają się także wysyłania dzieci do szkół, gdyż chcą chronić je przed fałszywą indoktrynacją. W ten sposób pragną również zapobiec ujawnieniu ich – chowanej w tajemnicy chrześcijańskiej tożsamości. Powoduje to oczywiście mnogość komplikacji. Jeśli konwertyta zostanie nakryty, to z całą pewnością jest przesłuchiwany i śledzony. Przesłuchania te są niezwykle intensywne, niezależnie czy prowadzone przez władze rządowe, talibów, czy też IS.

 

Życie w państwie: Artykuł 3 Konstytucji mówiący o tym, że żadne prawo nie może naruszać zasad i postanowień świętej religii islamu prowadzi do restrykcji w wielu sferach życia. Jako, że artykuł ten jest ujęty w sposób bardzo niejasny, to nie do końca da się tu określić, jakie dokładnie działania są niestosowne i sprzeczne z islamem. Afganistan jest Republiką Islamską i nie zezwala na żadne odstępstwa od wiary muzułmańskiej. Samo oskarżenie o zmianę wiary traktowane jest jako bluźnierstwo i ani chrześcijanie, ani żadne inne mniejszości religijne, włączając w to mniejszości muzułmańskie, nie doświadczają tam wolności religijnej. Każdy bez wyjątku musi stosować się do zasad islamu, a także wymogów plemiennych i kulturowych. Jeśli konwertyta staje przed sądem, oficjalnie nie staje tam z powodu swej wiary, lecz w oparciu o oskarżenia za inne poważne przestępstwa (np. zdradę państwa w postaci współpracy z zagranicznymi wywiadami, morderstwo, lub handel narkotykami).

 

Życie w kościele: W Afganistanie nie ma żadnego jawnego kościoła chrześcijańskiego. Jedyna działająca kaplica znajduje się w piwnicy ambasady Włoch w Kabulu, a otwarta jest tylko i wyłącznie dla wciąż spadającej liczby ekspatriantów (głównie dyplomatów oraz wojskowych) jeszcze pracujących w mieście. Jakakolwiek forma zorganizowanych spotkań zauważona przez talibów lub agencje monitorujące społeczeństwo od razu przykuwa ich baczną uwagę. Nawet najmniejsze grupki wierzących muszą zachowywać najwyższą ostrożność podczas swoich spotkań. Niejednokrotnie są oni obserwowani i śledzeni, aż do momentu, gdy spotkają się z większą grupą lub też zaangażują się w jakikolwiek rodzaj działalności, jak na przykład dystrybucja Biblii. Wtedy właśnie są zabierani na przesłuchania. Oczywiste jest, że materiały o treści chrześcijańskiej nie mogą być legalnie importowane, a Internet jest bardzo uważnie monitorowany i bardzo trudno dostępny w oddalonych częściach kraju.

 

Przemoc: Zabójstwo  obywatelek Niemiec oraz Finlandii w maju 2017 roku (obie kobiety pracowały dla szwedzkiej agencji Operation Mercy w Kabulu) ukazuje niebezpieczeństwo przed jakim stoją chrześcijanie w Afganistanie. Nie jest jasne czy ofiary zostały zaatakowane, gdyż były uważane za chrześcijańskie misjonarki. Afgański strażnik pracujący w domu gościnnym został ścięty. Z kolei fińskiego pracownika organizacji pomocowej uwolniono 14 września 2017 roku. Istnieją doniesienia o afgańskich chrześcijanach zabijanych na podstawie samego tylko podejrzenia o wyznawanie tej wiary. Ze względów bezpieczeństwa nie możemy ujawnić żadnych szczegółów.

 

6. Prognozy na przyszłość

Afgańczycy stają przed nieprzewidywalną i pełną przemocy przyszłością, zwłaszcza w obliczu zaplanowanych na lata 2018 i 2019 wyborów. Ta trudna przyszłość jest wyzwaniem także dla niewielkiej mniejszości chrześcijańskiej. Islamski ekstremizm wywoływany przez lokalne oraz zagraniczne ugrupowania bez wątpienia pozostanie główną siłą napędzającą prześladowania chrześcijan w Afganistanie, zaraz obok czynników jakimi są rodzina i społeczeństwo. Obserwatorzy nie widzą nadziei na wynegocjowanie pokoju z talibami, innymi rebeliantami oraz lokalnymi watażkami. Jest to spowodowane czterema głównymi czynnikami:

  1. Czynnik polityczny: Rząd Jedności Narodowej rozpada się i mało prawdopodobnym jest, aby wybory do parlamentu (zaplanowane na rok 2018) oraz wybory prezydenckie (zaplanowane na rok 2019) przyniosły jakiekolwiek rozwiązanie całej mnogości problemów z jakimi zmaga się kraj, zwłaszcza w obliczu politycznego impasu panującego między różnymi frakcjami i grupami etnicznymi. Ogłoszenie powstania nowej grupy opozycyjnej  o nazwie “Mehwar-e Mardom-e Afghanistan” mającej bliskie związki z byłym prezydentem Hamidem Karzajem (który stał się zawziętym krytykiem obecności międzynarodowych sił militarnych w Afganistanie) może dodatkowo przyczynić się do politycznego zamętu.

  2. Czynnik ekonomiczny: Mimo, że dochód państwowy  ostatnio stale wzrastał, wciąż jest on daleki od możliwości pokrycia całego budżetowego zapotrzebowania. Oznacza to, że rząd wciąż nie będzie w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb obywateli.

  3. Czynnik militarny: Rebelianci nasilają ataki i zwiększają kontrolę nad coraz to większymi połaciami kraju. Sytuacja ta ma miejsce pomimo tego, że Stany Zjednoczone wraz z siłami międzynarodowymi w sierpniu 2017 zdecydowały się na zwiększenie liczby żołnierzy stacjonujących w Afganistanie. Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że Afganistan wciąż pozostanie świadkiem niekończących się ataków oraz przelewu krwi. Fakt, że Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża wycofuje się całkowicie z dwóch północnych prowincji  i ogranicza swoją obecność w kilku kolejnych (jak podano w październiku 2017 roku) jest jasnym i bardzo niepokojącym sygnałem.

  4. Czynnik geostrategiczny: Na ten moment krajami trzymającymi klucze do rozwiązania ogólnej sytuacji w Afganistanie są Pakistan i do pewnego stopnia Iran. Zobaczyliśmy to wyraźnie po raz kolejny, kiedy Pakistan zagroził wydaleniem z kraju około trzech milionów afgańskich uchodźców  przebywających obecnie na jego terenie. Zatem 600000 osób, które faktycznie odesłano w roku 2016, i które w przeważającej części osiedliły się w prowincji Nangrahar tylko dodatkowo obciążyły Afganistan. Co więcej zorganizowana korupcja oraz przestępczość kwitnie w obecności grup terrorystycznych finansowanych z produkcji opium, co przekłada się na jeszcze większą przemoc (także wobec chrześcijan).

Wydaje się, że nie ma wyjścia z tego zamkniętego koła przemocy, braku bezpieczeństwa oraz ubóstwa panującego w kraju. Po ludzku mówiąc: jest całkowicie niejasne, skąd może nadejść nadzieja na poprawę sytuacji. Dotyka to zwłaszcza mniejszości chrześcijańskiej zamieszkującej kraj: prześladowania nie zakończą się w najbliższej przyszłości.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.