Sytuacja w Korei Północnej

Korea Północna

1
ŚIP
2018
Korea Północna
Religia
Ideologia Dżucze
Ustrój
Republika socjalistyczna
Ranking poprzednie lata
1
ISO
KP
Korea Północna
Korea Północna
Chrześcijan
0,30
Populacja
25.41
Presja ze strony komunizmu
Dyktatorska Paranoja
Życie prywatne: 16.700
Życie rodzinne: 16.700
Życie społeczne: 16.700
Życie w państwie: 16.700
Życie w kościele: 16.700
Przemoc fizyczna: 10.600

Okres badawczy:  1 listopada 2016 – 31 października 2017

Podsumowanie

Pozycja w Światowym Indeksie Prześladowań

ŚIP 2018: Punkty: 94 / Miejsce: 1 (ŚIP 2017: 92 Punkty/ Pozycja 1)

1. Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań                     

Korea Północna zajmuje pierwszą pozycję na Światowym Indeksie Prześladowań nieprzerwanie od roku 2002, a jej wynik punktowy wzrósł o dwa punkty w porównaniu z rokiem 2017. W tym roku jednak po piętach depcze jej Afganistan, który zajmuje miejsce 2. Mimo, że sytuacja chrześcijan w tych dwóch krajach jest bardzo różna, jednak gdy weźmiemy pod uwagę ich wynik punktowy, okazuje się ona bardzo podobna. Tak jak w latach ubiegłych, chrześcijanie w Korei Północnej zmagają się z ekstremalnymi prześladowaniami we wszystkich Obszarach życia, a łączą się one dodatkowo z bardzo wysokim poziomem przemocy skierowanej wobec nich. Wzrost wyniku Korei Północnej wynika częściowo z ciągnącej się i pogłębiającej paranoi rządu, wywołanej izolacją od świata (włączając w to najważniejszego sąsiada, czyli Chiny), jaką kraj sam na siebie narzucił.

2. Główne siły napędowe prześladowań:


Reżim komunistyczny i postkomunistyczny (Bardzo duże natężenie): Teoretycznie Korea Północna to kraj komunistyczny, jednak w praktyce jest ona miejscem, gdzie dominuje kult jednostki. Jednakże, jako że kraj wciąż rządzony jest zgodnie z komunistycznymi regułami administracyjnymi, to właśnie owy reżim oznaczany jest jako główna siła napędzająca prześladowania. 7. Kongres Partii Pracy Korei, który odbył się w maju 2016 roku – po raz pierwszy od 36 lat – nie przyniósł żadnych widocznych zmian, czy to w sferze ekonomicznej, czy też w kwestiach ideologicznych. Chrześcijanie nie tylko wciąż postrzegani są jako niebezpieczne „opium dla mas”, jak ma to miejsce w klasycznej ideologii komunistycznej, lecz także, zgodnie z systemem stratyfikacyjnym o nazwie Songbun, są oni częścią wrogiej klasy.

Dyktatorska paranoja (Bardzo duże natężenie): Od roku 1948 Korea Północna rządzona jest przez jedną rodzinę, której już trzecie pokolenie znajduje się u władzy. Jak już wspomniano, mimo że początkowo podążano za ideologią komunistyczną w jej czystej postaci, w ostatnich latach nieco ona wyblakła, chociaż ten styl kontroli nad społeczeństwem pozostaje niezmienny. Korea Północna jest obecnie czystym przykładem kraju rządzonego przez Dyktatorską paranoję. Każdy musi czcić przywódcę, a potrzeba kultu jednostki sprawia, że Kim Dzong Un jest tu bardzo potrzebny – stoi bowiem na czele Partii Pracy, armii, administracji oraz wszystkich grup społecznych.
Mimo, że jego władza nie jest tak absolutna, jak miało to miejsce w przypadku jego ojca i dziadka, to jednak nikomu nie wolno podważać jego autorytetu. Niemal boska cześć oddawana władcom nie zostawia miejsca dla jakiejkolwiek religii, a każdy kto odważy się oddać cześć komuś innemu poza członkami dynastii Kim postrzegany jest jako jednostka niebezpieczna, będąca zagrożeniem dla kraju. Pełny tytuł Kim Dzong Una brzmi imponująco: “Drogi Szanowny Towarzysz Kim Dzong Un, Przewodniczący Partii Pracy Korei, Przewodniczący Komisji Spraw Stanu Republiki Ludowo-Demokratycznej Korei oraz Naczelny Wódz Koreańskiej Armii Ludowej”. W październiku 2017 roku Kim Dzong Un The przydzielił swej siostrze funkcję  szefa biura politycznego Partii, czyniąc ją tym samym częścią elity rządzącej w kraju. Daje to jeszcze bardziej wyraźny obraz rzeczywistości panującej w Korei Północnej, gdzie sprawowanie rządów w kraju i Partii to biznes czysto rodzinny.

3. Źródła prześladowań

  • Głównym sprawcą prześladowań w Korei Północnej jest państwo, w znaczeniu rządu oraz partii. Przez trzy pokolenia wszystko w Korei Północnej skupiało się na czci oddawanej rodzinie Kim znajdującej się u sterów władzy, a zjawisko to nie zelżało wraz z objęciem rządów przez najmłodsze pokolenie, kiedy to Kim Dzong Un doszedł do władzy w grudniu 2011 roku. Chrześcijanie postrzegani są tam jako wrogi element społeczeństwa, który należy wyplenić w taki, czy inny sposób.
  • Nawet członkowie najbliższej rodziny donoszą władzom na chrześcijan, jako że zwłaszcza dzieci potrafią tak bardzo ulec indoktrynacji, iż są w stanie donieść na własnych rodziców, w przekonaniu, że robią coś dobrego i właściwego. Dlatego też wielu rodziców woli nie dzielić się swoją wiarą chrześcijańską z własnymi dziećmi.
  • W związku z nieustającą indoktrynacją przenikającą cały kraj, sąsiedzi pozostają bardzo czujni, zawsze donosząc władzom o wzbudzających podejrzenia działaniach.


4. Kontekst

System polityczny kraju opiera się na dwóch ideologiach. Jedna z nich nosi nazwę dżucze i głosi samowystarczalność człowieka. Druga to Kimilsungizm polegająca na kulcie przywódców stojących na czele Korei Północnej. Każdy musi brać udział w cotygodniowych spotkaniach, podczas których wszyscy obywatele, niezależnie od wieku są indoktrynowani i ideologicznie szkoleni. Uczestnictwo w sesjach samokrytyki jest obowiązkowe. Nikomu nie wolno szerzyć i rozwijać zwodniczych ideologii, zarówno religijnych, jak i wszelkich innych. System surowej kontroli społecznej skutkuje wysoką samokontrolą dotyczącą dzielenia się opiniami, nawet w sferze najbardziej prywatnych relacji z rodziną i przyjaciółmi. Istnieje północno-koreańskie powiedzenie, które świetnie ilustruje nastawienie społeczne: “Tam gdzie dwóch lub trzech się gromadzi, tam jeden zawsze jest szpiegiem.”

Nadzieje na to, że Kim Dzong Un przejmując władzę w grudniu 2011 roku będzie nieco bardziej otwarty na poprawę warunków ekonomicznych, socjalnych oraz dyplomatycznych mocno osłabły. Reżim wydaje się z zapałem izolować kraj jeszcze bardziej, nawet bez stale powtarzanych testów nuklearnych i pocisków rakietowych, retorycznej wojny i gróźb wystrzelenia międzykontynentalnej broni balistycznej nie tylko w stronę wyspy Guam, lecz także w kierunku terytorium Stanów Zjednoczonych. Wszystkie te testy mogą być postrzegane jako wysiłki zmierzające do zmuszenia głównych sił i sąsiadów, by z powrotem zasiąść przy stole negocjacyjnym. Jednakże, póki co, kraj spychany jest w coraz głębszą izolację polityczną oraz ekonomiczną, co znalazło swój wyraz chociażby w zamknięciu ambasad Północnej Korei  w kilku krajach. W ciągu sześciu lat sprawowania władzy Kim Dzong Un nie odwiedził żadnego kraju ani też nie gościł żadnego z przywódców zagranicznych. Zdecydował się nawet na obrazę bliskich sojuszników i krajów partnerskich poprzez coraz intensywniejsze drażnienie swego głównego sojusznika, jakim są Chiny, których zresztą również nie udało mu się odwiedzić. Kim Dzong Un nie przebierał w słowach, gdy otwierał 7. Kongres Partii mówiąc: “Pomimo ohydnego wiatru burżuazyjnej wolności oraz reform i otwartości wiejącego od naszych sąsiadów, my pozwalamy, by strzelby ducha Songun [po pierwsze armia] leciały i rozwijały obraną przez nas ścieżkę socjalizmu.” Są to mocne słowa, a biorąc pod uwagę, że Chiny to w zasadzie ostatni kraj, na którym Korea Północna mogła polegać, to mrożące krew w żyłach nastawienie wobec jedynego sojusznika wydaje się wskazywać, iż reżim znajduje przyjemność w rosnącej izolacji. Dokładając do tej obserwacji fakt, iż w listopadzie 2017 roku Kim Dzong Un zdecydował się oficjalnie nie przyjąć  wysokiego rangą chińskiego emisariusza, widać wyraźnie, że relacje między tymi dwoma krajami ulegają znacznemu ochłodzeniu. Jednak najwyraźniejszym przejawem tej sytuacji było publiczne zabicie przyrodniego brata, Kim Dzong Nama, na lotnisku w Kuala Lumpur w lutym 2017 roku. Międzynarodowe media donosząc o tym zabójstwie nie zwróciły uwagi na rezultat dyplomatyczny tego incydentu, a jest on ogromny, jako że Korea Północna cieszyła się w miarę dobrymi relacjami z Malezją, które od tamtej chwili uległy całkowitemu zamrożeniu.

Mimo, że większość Koreańczyków nie cierpi z powodu głodu tak bardzo, jak miało to miejsce w latach 90-tych, to zdobycie podstawowych artykułów żywnościowych wciąż stanowi wyzwanie, zwłaszcza w świetle trudnych warunków pogodowych i geograficznych. Głód jest wrogiem towarzyszącym Koreańczykom bezustannie dzień w dzień. Duża część populacji jest niedożywiona, a procent dzieci słabo rozwiniętych fizycznie jest bardzo wysoki. Sytuacja jest dodatkowo podsycana brakiem zgody władz na prośby jakiejkolwiek współpracy z organizacjami międzynarodowymi, a także nie wpuszczaniem ich do rejonów najbardziej dotkniętych głodem. W lipcu 2017 roku ONZ do spraw Wyżywienia i Rolnictwa ostrzegła, że w związku z wyjątkowo suchą aurępanującą w okresie kwiecień – lipiec tegoroczne zbiory ryżu, kukurydzy, ziemniaków oraz soi mogą okazać się wyjątkowo ubogie na tym obszarze. Kolejnym wskaźnikiem tej trudnej sytuacji jest incydent z udziałem żołnierza, który przekroczył strefę zdemilitaryzowaną odnosząc poważne obrażenia. Podczas badań medycznych w ciele dezertera odkryto liczne pasożyty  Biorąc pod uwagę, że był to żołnierz jednostki elitarnej, któremu przydzielono zadanie strzeżenia wewnętrznej granicy koreańskiej, należy przypuszczać, że jego dieta była i tak lepsza, niż przeciętnego obywatela. Z drugiej strony sytuacja ekonomiczna uległa nieznacznej poprawie od kiedy rząd zapewnił gospodarce pewien poziom „marketyzacji”. Oczywiście w najmniejszym nawet stopniu nie przypomina ona gospodarki rynkowej, jednak daje ludziom chociażby drobne możliwości ruchu. Raport  opublikowany w sierpniu 2017 roku pokazuje, że około 5 milionów ludzi, a więc 20% populacji kraju, polega na systemie gospodarki panującym w Korei Północnej.

Z rozwojem tej „marketyzacji” nie należy jednak wiązać zbyt dużych nadziei, jak pokazał to 7. Kongres Partii Pracy Korei, który odbył się w maju 2016 roku. Nadzieje wiązane z ogłaszanymi reformami, zwłaszcza w sektorze ekonomicznym, były bardzo duże pośród zagranicznych obserwatorów, lecz efekt końcowy okazał się mierny. Biorąc pod uwagę fakt, że Kongres taki odbył się po raz pierwszy po upływie 36 lat, reżim zdecydował się skupić na ponownym podkreśleniu i wzmocnieniu ideologii oraz dominującej roli partii i jej lidera, jednocześnie zaniedbując kwestie sytuacji ekonomicznej  oraz inne tematy. Chrześcijanie z pewnością skorzystaliby na poprawie sytuacji ekonomicznej, tak jak każdy inny obywatel. Jednak trudności z dotarciem do środków podstawowej potrzeby prawdopodobnie dotykają ich bardziej, jako że należą oni do biedniejszych warstw społeczeństwa. Kolejnym wyzwaniem dla nich jest wszechobecne łapówkarstwo, które stoi w sprzeczności z ich wiarą.

Kolejnym istotnym sposobem zdobywania obcej waluty jest wysyłanie pracowników do innych krajów, nawet do Europy  oraz wydzieranie im siłą niemal wszystkiego, co zarobią. Jeśli w taki właśnie sposób postępuje się wobec lojalnej klasy społeczeństwa, której można na tyle “zaufać”, by wysłać ją za granicę, ciężko wyobrazić sobie, jak traktowana jest klasa wroga, do której należą chrześcijanie. Jednak praktyka ta stanowi rosnące wyzwanie, przed jakim staje reżim w czasach zacieśniających się sankcji międzynarodowych. Międzynarodowe sankcje  wprowadzone w roku 2017 jako odpowiedź na nieprzerwane testy broni nuklearnej oraz pocisków rakietowych, zaczynają doskwierać Korei Północnej, która zmaga się coraz bardziej z dojściem do źródeł twardej waluty i coraz częściej zerka po pomoc w kierunku Rosji.

Zdrada stała się bardziej skomplikowana w związku z umacnianiem zasieków na linii granicznej przez Chiny. Coraz częściej aresztują tam i deportują  północnokoreańskich uciekinierów, a ta nie kończąca się praktyka stawia w obliczu większego zagrożenia także chrześcijan. Ceny, jakie brokerzy  liczą sobie za pomoc w ucieczce osobom pragnącym przedostać się do Chin z Korei Północnej w ostatnich miesiącach poszybowały w górę. Podczas gdy pod koniec roku 2016 cena za jednego uciekiniera wahała się w granicach $8,900, to w chwili obecnej sięga ona już $16,000. Dodatkowo czasy wzmożonego napięcia w stosunkach z Koreą Południową to zawsze okres narastającej propagandy i silniejszych kontroli na tle ideologicznym. To wszystko sprawia, że chrześcijanie znajdują się pod niezwykle silną presją.

Jako, że reżim panujący w Korei Północnej jest reżimem komunistycznym, wszystkie religie postrzegane są jako “podejrzane”, a więc takie, które należy zwalczać. Jednakże religie azjatyckie (takie jak np. buddyzm) mają nieco więcej pola manewru. Nie uważa się ich za coś pochodzącego z Zachodu, a praktykowanie ich może odbywać się w ukryciu i wiąże się z mniejszym zagrożeniem.
 

5. Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

W Korei Północnej nie istnieją społeczności ekspatriantów, chrześcijan migrujących, ani też nie-tradycyjne wspólnoty protestanckie; wszyscy chrześcijanie należą do jednej z dwóch kategorii i doświadczają niewyobrażalnych wręcz prześladowań:

Tradycyjne społeczności chrześcijańskie: Wywodzą się z czasów sprzed wojny koreańskiej (1950–1953). Podczas gdy wielu chrześcijan albo zginęło w czasie wojny, albo uciekło na Południe. Jednak jeszcze inni zostali w kraju tworząc te społeczności wraz ze swymi potomkami. Każdy obywatel jest zaklasyfikowany w specjalnym systemie zwanym Songbun. Chrześcijanie znajdują się w klasie “wrogiej” mającej nawet dwie własne podgrupy – numer 37 to protestanci, a numer 39 to katolicy. Grupy te obejmują chrześcijan, których rodzice oraz dziadkowie byli chrześcijanami. Ogólnie mówiąc zostali oni wysłani do wyizolowanych wiosek w ramach kary za posiadanie niewłaściwego Songbun. Jedynie niewielki procent tych tradycyjnych społeczności był w stanie ukryć swoją wiarę i stworzyć podziemny kościół. Z powodu ideologii „połączenia przez winę” potomkowie tych chrześcijan stawiają czoła społecznym i innym przeszkodom nie do pokonania, a także są uważnie obserwowani.

Społeczności konwertytów: Osoby te wywodzą się z komunistycznej ideologii Kim Il Sunga oraz Kim Dzong Ila. Wielu Koreańczyków nawróciło się w latach 90-tych  podczas panującego głodu, kiedy to niezliczone rzesze ludzi przekraczało granice z Chinami, by tam szukać pomocy w lokalnych kościołach. Po powrocie do Korei Północnej wciąż trwali w swej nowej wierze.

Wiadomości z Korei Północnej

Zachęta do modlitwy Zachęta do modlitwy
Pani M. Korea Płn
Korea Północna

(Open Doors Polska) - Północnokoreańscy uchodźcy żyją w ciągłym zagrożeniu w chińskim regionie przygranicznym z Koreą Północną.

Wiadomości prasowe Wiadomości prasowe
18.08.10_News_Korea Pln
Korea Północna

(Open Doors Polska) - Z okazji 70. rocznicy założenia Korei Północnej przywódcy komunistyczni ogłosili amnestię dla więźniów.

Wiadomości prasowe Wiadomości prasowe
Szczyt Korea Płn USA
Korea Północna

(Open Doors Polska) – W czasie historycznego szczytu prezydenta USA Donalda Trump'a i szefa państwa Korei Północnej Kim Jong Una w Singapurze w dniu 12 czerwca, dominował temat rozbrojenia jądroweg

Wiadomości Wiadomości
Korea Północna
Korea Północna

(Open Doors Polska) - 9 lutego 2018 r.

Wiadomości Wiadomości
Korea Płn
Korea Północna

9 sierpnia koreańsko-kanadyjski pastor Hyeun-Soo Lim został zwolniony z więzienia.

5. Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 16.700
Życie rodzinne: 16.700
Życie społeczne: 16.700
Życie w państwie: 16.700
Życie w kościele: 16.700
Przemoc fizyczna: 10.600

Życie prywatne: Mając na uwadze obraz całej sytuacji przedstawionej dotychczas, nie dziwi fakt, że Korea Północna osiąga wynik maksymalny w obszarze życia prywatnego. Czytanie Biblii jest wysoce ryzykowne, podobnie jak i wyrażanie wiary chrześcijańskiej w jakikolwiek inny sposób. Biblie oraz inne materiały są skrzętnie ukrywane i korzysta się z nich tylko wówczas, gdy wierzący są absolutnie pewni, że nikt im nie towarzyszy. Chrześcijanie dzielą materiały o treści chrześcijańskiej na mniejsze części (lub niszczą je) po uprzednim nauczeniu się ich na pamięć, aby uniknąć przechowywania całych kopii. Spotykanie się z innymi chrześcijanami jest bardzo niebezpieczne, a dzielenie się wiarą z innymi członkami rodziny – nie wspominając innych osób – jest w zasadzie niemożliwe. Członkowie rodzin uczeni są, że ich podstawowa i pierwsza lojalność należy się rodzinie Kim. Nawet dzieci mogą wydać swoich rodziców, a spowodowane jest to ogromnym naciskiem na bycie lojalnym wobec rodziny Kim (co wciąż pokazują doniesienia), większość rodziców nie śmie nawet powiedzieć swoim własnym dzieciom, że są chrześcijanami.

Życie w rodzinie: Ekstremalnie wysoki wynik znajduje swoje odzwierciedlenie w stwierdzeniu jednego z komentatorów: “Dzieci uczone są imienia Kim Il Sung zanim nauczy się je jak nazywają się ich rodzice.” Jeśli chrześcijanin zostanie nakryty traci wszystko. Nie tylko przesłuchuje się taką osobę w celu odkrycia jej powiązań, również jej rodzina zostaje aresztowana z powodu zasady połączenia przez winę i wszyscy doświadczają wielu lat udręki w obozach pracy. Rodziny są celowo rozłączane, jeśli wiara któregoś z jej członków zostanie odkryta. Jeśli zarówno mąż, jak i żona są chrześcijanami mogą zostać wysłani do różnych obozów pracy. Nawet jeśli stanie się inaczej, to mężczyźni i kobiety są bardzo często rozdzielani, chociaż niektóre obozy posiadają baraki rodzinne. Każdy kto zostanie złapany na angażowaniu się w tajemne działania religijne jest poddany dyskryminacji, aresztowaniu, zsyłce, torturom oraz/lub publicznej egzekucji. Rodzice będący chrześcijanami nie mogą wychowywać swych dzieci zgodnie z wyznawaną przez siebie wiarą, nie tylko dlatego, że nie mieliby na to odwagi, lecz także dlatego, że musieliby działać wbrew cotygodniowej indoktrynacji, która stosowana jest nawet wobec bardzo małych dzieci już w żłobkach. Otwarta celebracja ślubów, pogrzebów, komunii, czy też chrztów w obrządku chrześcijańskim znajduje się poza wszelką dyskusją.

Życie w społeczeństwie: Każda osoba znajduje się pod ścisłą kontrolą społeczną, jako że Korea Północna stosuje starą komunistyczną metodę patrolów sąsiedzkich zwanych inminban. Specjalnie wytrenowani sąsiedzi donoszą władzom o wszystkim, co dzieje się w danym bloku lub domu, stąd też dosłownie każde działanie, każda wizyta, każde odchylenie od normy nie przechodzi niezauważone. Dzieci chrześcijan nie są zazwyczaj świadome wiary swoich rodziców, ponieważ większość z nich woli dzielić się nią, kiedy dzieci są już starsze, jeśli w ogóle to robią. Jednak mając tę świadomość muszą w sposób szczególny uważać na to, by nie wyjawić tej wiedzy, gdyż prowadzi to do natychmiastowej denuncjacji, nie tylko ich samych, ale ich całej rodziny. Podobna ostrożność musi być zachowana zarówno w miejscach pracy, jak i w domach, zwłaszcza podczas sesji samokrytyki, które według zdobytych doniesień w ostatnim czasie przybrały na sile, a odzwierciedla to rosnącą presję wywieraną przez państwo oraz zależność od ideologii.

Życie w państwie: Wszystko złączone jest z ideologiami dżucze oraz Kimilsungizmu/KimDzongilizmu (jak wyjaśniono wcześniej). Doniesienia medialne są tendencyjne,  jeśli w ogóle się pojawiają, jako że chrześcijańskich misjonarzy nazywają terrorystami, a samo chrześcijaństwo postrzegają jako zagrożenie dla państwa. Nie mogą oni oczekiwać sprawiedliwego traktowania stając przed sądem. Nawet chrześcijanie ekspatrianci nie są tam traktowani sprawiedliwie w sytuacji aresztowania przez władze. W konsekwencji obszar życia w państwie osiągnął wynik maksymalny. Północnokoreańscy oficjele polują i zawzięcie sądzą każdego, kto nawróci się na chrześcijaństwo przebywając w Chinach, a także tych, którzy podejmują próbę wwiezienia ze sobą do Korei chrześcijańskiej literatury, a zwłaszcza wersetów biblijnych. Każdy zdrajca złapany i repatriowany do kraju musi udzielić odpowiedzi na bardzo wiele pytań. Według raportów są to pytania typu: „Czy spotkałeś jakichś chrześcijan będąc w Chinach?”, “Czy odwiedzałeś tam jakieś kościoły?” Agenci Korei Północnej byli aktywni nawet na terenie Chin, ale w roku 2016 odnotowano całkiem sporą liczbę zdrad osób wysoko postawionych. Ma to szczególne znaczenie dla wzrostu paranoi i lęku przed dalszymi zdradami, co z kolei sprawia, że życie chrześcijan, ale i pozostałych obywateli Korei Północnej staje się jeszcze bardziej skomplikowane i podlega coraz większej kontroli. Wszystko to sprawia, że reżim jeszcze bardziej zacieśnia bezpieczeństwo swoich granic.

Życie w kościele: Kościoły nie mają prawa bytu. W Pjongjangu istnieją cztery kontrolowane przez rząd kościoły, z których reżim korzysta po to, by pokazywać zagranicznym gościom rzekome prawo wolności wyboru religii. Jeden z nich to kościół katolicki, dwa to kościoły protestanckie i jeden prawosławny. Nie mogą one jednak funkcjonować jak autentyczne kongregacje, gdyż nie mają żadnej przestrzeni do poruszania się poza granicami wyznaczanymi im przez rząd. Poza murami tych „kościołów na pokaz” legalna produkcja, czy też import materiałów chrześcijańskich jest niemożliwa, a zakładanie organizacji chrześcijańskich prawnie zakazane. Szkolenia liderów i praca z młodzieżą są absolutnie niemożliwe.

Przemoc: Prześladowania w Korei Północnej niezmiennie nacechowane są przemocą. Chrześcijanie są napadania i zabijani, jednak z powodów bezpieczeństwa nie można opublikować żadnych szczegółów, a raporty z obozów pracy są trudne do zdobycia. Kanadyjsko-koreański pastor Hyeon Soo Lim został wypuszczony z więzienia 9 sierpnia 2017 roku, po tym, jak rzekomo wyznał swoją winę. Jednakże pastor Dong-cheol Kim wciąż przetrzymywany jest w Korei Północnej. Dwóch koreańsko-amerykańskich wykładowców chrześcijańskich z Pyongyang University of Science and Technology (PUST), Tony Kim oraz Hak-song Kim, także zostało aresztowanych kolejno w kwietniu i maju 2017 roku. Korea Północna oskarżyła ich o zachowania wrogie reżimowi. Zmieniając swą politykę zatrudnienia  PUST zmuszony jest do poszukiwania pracowników nie związanych ze Stanami Zjednoczonymi.

 

6. Prognozy na przyszłość 

Prześladowania będące efektem panującego Reżimu komunistycznego i postkomunistycznego zmieszanego z Dyktatorską paranoją są podsycane przez rosnącą w siłę ideologię samo-zależności, a także coraz większą izolację, co ma swoje odzwierciedlenie chociażby w całym szeregu testów rakietowych i nuklearnych, a także w zachowaniu kraju wobec swojego tradycyjnego już sojusznika jakim były Chiny oraz w zabójstwie Kim Dzong Nama na malezyjskim lotnisku.

Największym wyzywaniem dla kraju pozostają jego relacje z Chinami. Kraj wciąż jest mocno zależny ekonomicznie od Chin i nie jest w stanie pozwolić sobie na to, by zostać przez nie porzuconym. Chiny z kolei są coraz bardziej niezadowolone z postępowania reżimu, jednak wciąż mają powody by Koreę Północną utrzymywać na powierzchni. Powody za tym stojące to:

  1. brak możliwości przewidzenia jakiegokolwiek scenariusza , gdyby reżim Kima upadł,
  2. pytanie czy broń nuklearna Korei mogłaby stać się potencjalnym zagrożeniem dla samych Chin, a także stabilizacji w regionie, i wreszcie 
  3. fakt, że w razie jakiejkolwiek formy ponownego zjednoczenia wysoce prawdopodobne jest, że jednostki wojskowe Stanów Zjednoczonych zaczęłyby stacjonować bezpośrednio przy chińskiej granicy.

Kim Dzong Un wciąż jeszcze nie wybrał się w podróż zagraniczną do żadnego z państw, pomimo stania na czele kraju już od ponad sześciu lat. Zgodnie z tradycją, a także zasadami kurtuazji, Chiny powinien odwiedzić jako pierwsze. Gdyby tak się stało, wskazałoby to na ocieplenie stosunków, co z kolei nie byłoby dobrą wiadomością dla chrześcijan, jako że Chiny deportują każdego Koreańczyka, któremu udaje się zbiec i czynią to pomimo podpisania Konwencji ONZ dotyczącej statusu uchodźców, a także pomimo tego, że mogłyby wysłać każdego z uciekinierów do Korei Południowej nie ponosząc żadnych dodatkowych kosztów, ani wysiłku.
Istnieje wiele oznak wskazujących na coraz surowsze w najbliższej przyszłości prześladowania wobec chrześcijan w Korei Północnej:

  • Coraz częstsze uprowadzenia oraz pozbawianie wolności chrześcijan i misjonarzy w Chinach (z Korei Południowej oraz Chińczyków pochodzenia koreańskiego).
  • Rosnąca kontrola granic oraz surowsze kary dla Koreańczyków z Północy, których deportuje się z Chin.
  • Rosnąca liczba koreańskich misjonarzy wydalanych przez Chiny.
  • Coraz większa aktywność rządu Korei Północnej prowadząca do wyeliminowania jakiejkolwiek możliwości rozprzestrzeniania chrześcijańskiego przesłania.

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.