Prześladowania na Sri Lance

Sri Lanka

45
ŚIP
2017
Sri Lanka
Religia
Buddyzm
Ustrój
Demokracja
ISO
LK
Sri Lanka
Sri Lanka
Chrześcijan
1,93
Populacja
20.91
Religijnie motywowany nacjonalizm
Życie prywatne: 9.792
Życie rodzinne : 7.692
Życie społeczne : 10.657
Życie w państwie: 10.482
Życie w Kościele : 9.584
Przemoc fizyczna: 6.667

Okres badawczy: 1. Listopad 2015 – 31. Październik 2016

Podsumowanie

Spis treści

1.Pozycja w Światowym Indeksie Prześladowań

55 Punktów/ Pozycja 45 (Kraj dodany do ŚIP w 2016.)

Uzyskując wynik 55 punktów, Sri Lanka znalazła się na 45. pozycji Światowego Indeksu Prześladowań (WWL) 2017. W roku 2016 Sri Lanka zdobyła 53 punkty i uplasowała się tuż za pięćdziesiątką krajów objętych Indeksem, tym samym pozostając krajem objętym obserwacją. Presja wywierana na chrześcijan wzrosła we wszystkich obszarach życia z wyjątkiem obszaru życia w kościele, a także przemocy. Najbardziej widoczna natomiast jest w obszarze życia w państwie.

Spis treści

Wiadomości ze Sri Lanki

Wiadomości Nachrichten
Sri Lanka

Sri Lanka: Umacnianie liderów

Spis treści

2.  Główne siły napędowe prześladowań

Religijny nacjonalizm: Demokratyczno-Socjalistyczna Republika Sri Lanki jest państwem świeckim, jednakże jej Konstytucja stawia buddyzm na pierwszym miejscu i bardzo wyraźnie postrzega go jako religię państwową. Paragraf 2 Konstytucji stanowi, że „Republika Sri Lanki będzie oddawać buddyzmowi pierwszeństwo, a w związku z tym powinnością państwa będzie ochrona i pielęgnacja Buddha Sasana (buddyjskich nauk) przy jednoczesnym zapewnianiu innym religiom praw zagwarantowanych artykułami 10 oraz 14(1)(e).” Klauzula ta, zapisana w artykule 9, pozostaje niezmieniona  w projekcie nowej Konstytucji. Prawa odnoszące się do wolności wyznania i religii zapisane w artykułach 10 oraz 14 mogą z kolei ulec ograniczeniu. Wszystko to przeprowadzane jest w bardzo subtelny sposób, co opisuje punkt 5: Obszary życia i przemoc fizyczna.
Wyższość buddyzmu jest wciąż konceptem powszechnie uznawanym w całym kraju. Nawet Syngalezi uważani są za buddystów. Dlatego też nie tylko tamilscy chrześcijanie traktowani są tu jak obywatele drugiej kategorii, lecz także chrześcijanie syngalescy, na których patrzy się z dużą podejrzliwością i niejednokrotnie atakuje oraz oczernia. Sprawcami tych napaści są nie tylko władze państwowe z Ministerstwa Spraw Religijnych i Nauk Buddyjskich, lecz także buddyjscy mnisi i władze lokalne. Radykalne ugrupowania buddyjskie, zwłaszcza Bodu Bala Sena (BBS) oraz Sinhala Ravaya (SR), prowadzone są przez buddyjskich mnichów oraz osoby przyzwyczajone do podburzania tłumów w celu atakowania chrześcijańskiej mniejszości. Jednakże, w okresie objętym badaniami WWL 2017 grupy te obrały nieco inną taktykę. BBS stworzyła „Narodową Partię Buddyjską”, której nie najlepiej powiodło się w wyborach przeprowadzonych w styczniu 2015 roku. Od tamtej pory partia ta jest podejrzanie cicha, ale przegrupowuje swoje szeregi jednocześnie zastanawiając się, w jaki sposób najlepiej wykorzystać swoje wpływy i siłę w obecnej sytuacji. Ciszy ze strony głównego radykalnego ugrupowania buddyjskiego nie należy mylić z sygnałami o poprawie ogólnej sytuacji. Wyższość buddyzmu jest bowiem wciąż bardzo mocno odczuwalna w życiu codziennym mniejszości religijnych, takich jak muzułmanie i chrześcijanie. Jednak to już nie organizacje takie jak BBS czy SR sprawują tu główną kontrolę.

Spis treści

3. Kontekst

W zrozumieniu buddyzmu w Sri Lance pomocne okazuje się zrozumienie tradycyjnego trójkąta kształtującego realia w tym państwie. Życie Syngalezów skupia się wokół trzech punktów odniesienia – świątyni, wioski oraz jeziora (oznaczającego nawodnienie i warunek rozwoju gospodarki rolnej). Nic nie może zaburzyć tego porządku. Dlatego też każda rzecz nie wpisująca się w ten schemat traktowana jest bardzo podejrzliwie. Grupy buddyjskie zamieszkujące Sri Lankę nie troszczą się o filozoficzną stronę buddyzmu, tak popularną na Zachodzie, a raczej skupiają się na utrzymaniu trwałości tego tradycyjnego trójkąta. Wszystkie działania BBS oraz SR należy w zasadzie postrzegać jako próby obrony i odparcia ataków na taki układ społeczny. Nawet konflikty i starcia nacechowane przemocą, a wymierzone w mniejszość muzułmańską (jak miało to miejsce chociażby w 2014 roku) oraz chrześcijańską, można wyjaśnić właśnie tym pragnieniem kultywowania tradycji. Mniejszość muzułmańska oraz chrześcijańska postrzegane są jako zagrożenie.

Na przestrzeni ostatnich lat Sri Lanka znajdowała się pod wpływami dwóch sił napędzających prześladowania: jedną z nich był religijny nacjonalizm, drugą – dyktatorska paranoja. Wtedy, dość niespodziewanie, przyszły styczniowe wybory, które – ku jeszcze większemu zaskoczeniu – wygrał kandydat opozycji Maithripala Sirisena. Pokonał on prezydenta, który w 2009 roku doprowadził do krwawego zakończenia 26-letnią wojnę domową. W wojnie tej w głównej mierze walczyła o swoją niepodległość tamilska mniejszość hinduistyczna skoncentrowana przede wszystkim wokół północnych i wschodnich prowincji. „Tamilskie Tygrysy” (inaczej LTTE) zyskały w ten sposób rozgłos na całym świecie. Zarówno siły rządowe jak i LTTE dopuszczały się zbrodni wojennych, a jednym z największych wyzwań w chwili obecnej jest rozprawienie się z tymi faktami.

Po wojnie rząd stworzył specjalną komisję (LLRC) mającą wspierać proces pojednania, ale jednocześnie zdecydował się w dużej mierze ignorować jej skromne propozycje. Następnie ONZ stworzyła ciało monitorujące sytuację, co doprowadziło do opublikowania raportu we wrześniu 2015 roku. Wszystko to wywołało wiele debat, podczas których zaczęto się także zastanawiać, czy z popełnionymi zbrodniami wojennymi należy rozprawić się jedynie na gruncie krajowym, czy też na arenie międzynarodowej. Czysto wewnętrzne potraktowanie sprawy mogło wydawać się nie do zaakceptowania przez mniejszości etniczne (zwłaszcza przez Tamilów), które wyraźnie odczuwały, że w wyniku takiego załatwienia sprawy nie uda się rozliczyć wszystkich popełnionych okropieństw, co z kolei mogłoby uniemożliwić pojednanie. Z drugiej strony, włączenie w proces rozliczenia przeszłości czynnika międzynarodowego mogło jeszcze bardziej skomplikować sprawy. Takie podejście w pierwszym rzędzie oznaczałoby dążenie do ustalenia kryterium, według którego można by określić wszystkie brutalne incydenty jako zbrodnie wojenne, a następnie staranoby się zastosować ogólnie przyjęte na świecie formy kary.

Kolejną ważną kwestią jest problem demilitaryzacji kraju. W związku z trwającym całe dekady konfliktem oraz stale rosnącą aktywnością armii, siły zbrojne w chwili obecnej składają się z około 300 000 żołnierzy. Ponowne włączenie ich do życia cywilnego będzie niezwykle trudne i z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że spora część armii nie będzie skłonna, by zrezygnować z lukratywnych perspektyw, zwłaszcza w obliczu ewentualnych procesów sądowych związanych z popełnionymi zbrodniami wojennymi.

Wreszcie, pozostaje jeszcze pytanie, w jaki sposób radykalne ugrupowania buddyjskie, jak Bodu Bala Sena and Sinhala Ravaya zachowają się w przyszłości. Obydwa wyłoniły się jakby znikąd i urosły w siłę w bardzo krótkim czasie (pierwsza krajowa konwencja BBS odbyła się w lipcu 2012 roku). Mimo że większość z ich przywódców była już wcześniej znana, a nawet aktywna politycznie, jednak wpływ tych ugrupowań oraz radykalizm wymierzony w mniejszości religijne są bezprecedensowe. Ich aktywność nie była sprawdzana, tak więc twierdzenie, że były one wspierane co najmniej taktycznie przez były rząd – a zwłaszcza przez ministerstwo obrony – nabrało wiarygodności. Po wyborach są one podejrzanie ciche, a liczba ataków wymierzonych w mniejszości religijne nieco spadła. Jednak napaści wciąż się zdarzają, co często wiąże się z żądaniami rejestracji kościołów oraz że oskarżeniami o nielegalną działalność. Atakujący nieraz są wspierani przez lokalne władze, co niekoniecznie stoi w zgodzie z konstytucją kraju.

Spis treści

4. Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

W Sri Lance żyją wszystkie grupy chrześcijan skategoryzowane w ramach WWL, ale społeczność ekspatriantów nie została włączona do raportu, gdyż zazwyczaj osoby te integrują się z innymi kościołami. Wszyscy chrześcijanie doświadczają prześladowań w różnym stopniu.

Tradycyjne wspólnoty chrześcijańskie, jak Kościół Rzymsko-Katolicki oraz kościoły zjednoczone przy Narodowej Radzie Kościołów, doświadczają nieco mniejszej agresji i prześladowań. Jednak także i one funkcjonują w ogólnej atmosferze buddyjskiej wyższości i borykają się z przeszkodami i utrudnieniami podczas stawiania nowych budynków kościelnych.

Konwertyci – osoby mające korzenie buddyjskie (BBBs) lub hinduistyczne (HBBs) doświadczają regularnej wrogości, a także aktów przemocy. Osoby nowo nawrócone często są postrzegane jako zdrajcy, a w konsekwencji doświadczają nękania, fizycznych i werbalnych nadużyć oraz ciągłej izolacji ze strony lokalnych społeczności. Zjawisko to jest szczególnie powszechne w wioskach leżących w południowych oraz południowo-centralnych prowincjach kraju (zwłaszcza w przeszłości). Wraz z zakończeniem wojny domowej trend ten zaczął się rozprzestrzeniać także na prowincje północne i wschodnie Sri Lanki.

Nietradycyjne wspólnoty chrześcijańskie (jak kongregacje ewangeliczne, baptystyczne i zielonoświątkowe) są częstymi ofiarami aktów przemocy. Podczas gdy w okresie objętym badaniami WWL 2016 większość ataków przeprowadzana była przez radykalne ugrupowania buddyjskie, w chwili obecnej ich prowodyrami są przede wszystkim wiejscy mnisi buddyjscy oraz lokalni urzędnicy, którzy stosują wobec chrześcijan prawne restrykcje, a także tuszują incydenty brutalnych ataków na chrześcijan. Zmianie uległy siły napędzające prześladowania, lecz ogólna sytuacja chrześcijan pozostaje w dużej mierze taka sama.

Spis treści

5. Obszary życia i przemoc fizyczna

Wzorzec prześladowań

Wzorzec prześladowań dla Sri Lanki opisują poniższe wnioski.

  • Ogólna presja wywierana na chrześcijan znajduje się na poziomie wysokim: 9,641. Wskaźnik ten wzrósł w porównaniu z okresem WWL 2016 z dwóch powodów:
    • rodziny i sąsiedzi wywierają coraz większą presję na osobach nawróconych na chrześcijaństwo,
    • nowa Konstytucja ponownie bardzo wyraźnie kładzie nacisk na wyższość buddyzmu nad innymi religiami.
  • Presja w życiu chrześcijan wzrosła we wszystkich obszarach za wyjątkiem życia w kościele. Największą presję można zaobserwować w obszarach życia w społeczeństwie (10,657), życia w państwie (10,482) oraz życia prywatnego (9,792). Presja rozciągająca się na obszar życia w państwie to sytuacja typowa dla krajów, w których religijny nacjonalizm jest główną siłą napędzającą prześladowania, natomiast presja w obszarach życia prywatnego i życia w społeczeństwie wskazuje na trudności, z jakimi zmagają się chrześcijanie nawróceni na tę wiarę z innych religii.
  • Poziom przemocy wobec chrześcijan spadł z 7,407 (WWL 2016) do 6,667. Powodem jest ograniczenie przez radykalnych buddystów nacechowanych przemocą działań wymierzonych w chrześcijan. Z drugiej strony nie ustały ataki całych grup wieśniaków oraz mnichów. W bieżącym okresie odnotowano przypadek zabójstwa dziewczyny wywodzącej się ze środowiska hinduistycznego, którą zamordowała jej własna matka. Nabożeństwa i spotkania modlitewne są nieraz przerywane, a budynki kościelne atakowane przez tłum.
  • Ogólna sytuacja związana z prześladowaniami chrześcijan w Sri Lance jest wynikiem działającego tu religijnego nacjonalizmu, który jest podsycany dominacją buddyzmu jako religii państwowej.

Obszary życia

Życie prywatne: Osoby nawrócone z buddyzmu doświadczają sprzeciwu ze strony rodziny oraz krewnych, a nawet lokalnej społeczności. Z podobną presją zmagają się osoby będące MBB lub HBB. Dlatego też nawet osobista modlitwa w miejscu prywatnym może spowodować wrogość rodziny. Posiadanie materiałów o treści chrześcijańskiej może być niebezpieczne dla chrześcijan mieszkających pod jednym dachem z osobami niewierzącymi, zwłaszcza na terenach gdzie buddyści są bardzo sumienni w kwestii propagowania własnej religii. Konwertyci dużo ryzykują rozmawiając z innymi o swojej wierze, zwłaszcza jeśli są byłymi muzułmanami. Spotkania z innymi wierzącymi mogą kończyć się zakłóceniami. Wieśniacy, policja, a także lokalni buddyjscy mnisi monitorują działalność chrześcijan w swoich wioskach, by wiedzieć kiedy ich zaatakować lub też, by znaleźć powód do rzucenia oskarżeń.

Życie w rodzinie: Konwertyci zmagają się z dyskryminacją i nękaniem, choć raczej nie spotykają się z grożeniem im rozwodem, a pytania dotyczące ich rejestracji nie stanowią problemu. Dlatego właśnie wskaźnik w tym obszarze jest stosunkowo niski. Odnotowano jeden przypadek przerwania ceremonii ślubnej przez policję. Chrzty dorosłych również spotykają się ze sprzeciwem, zwłaszcza jeśli odbywają się publicznie. Na terenach wiejskich chrześcijan nie wolno grzebać na publicznych cmentarzach. W prowincjach wschodnich hinduiści zmuszają chrześcijan chcących pogrzebać swoich bliskich na cmentarzach publicznych, do brania udziału w hinduistycznych rytuałach pogrzebowych. Policja zmusiła także pewnego pastora do podpisania listu, w którym stwierdzono, że żaden chrześcijanin nie może być w przyszłości pogrzebany na cmentarzu publicznym, a następnie list przekazano lokalnym władzom. Dzieci chrześcijan zapisane do państwowych szkół są rutynowo przymuszane do brania udziału w buddyjskich i hinduistycznych praktykach. Są także karane przez nauczycieli i dyrektorów szkół, a czasem nawet obłożone grzywną w przypadku nie odprawienia rytuałów dominującej religii. W szkołach religia jest przedmiotem obowiązkowym. Chociaż wolno uczyć się religii przez siebie wyznawanej, to brak nauczycieli będących chrześcijanami zmusza dzieci do brania udziału w zajęciach z buddyzmu. To skutkuje nękaniem, znęcaniem się, a także złymi ocenami.

Życie w społeczeństwie: Jak już wcześniej wspomniano, najsilniejsze prześladowania w okresie WWL  2017 nie pochodziły ze strony radykalnych ugrupowań buddyjskich lecz od buddyjskich mnichów. Znajdują się oni oczywiście pod wpływem ideologii tych ugrupowań i pragną chronić czystość lokalnego trójkąta buddyjskiego (zobacz punkt 3: Kontekst). Na terenach, gdzie hinduiści i buddyści stanowią większość, chrześcijanie często stają się celem poniżania oraz innych form wykluczenia. Niejednokrotnie odmawia się im dostępu (lub też go opóźnia) do dóbr publicznych, jak studnie czy elektryczność. Podczas świąt hinduistycznych wyznawcy tej religii skazują chrześcijan na ostracyzm, kiedy ci nie chcą brać udziału w ich obrządkach. Chrześcijanie są często obserwowani i blokowani w swoich działaniach przez współmieszkańców, a czasem nawet fizycznie atakowani. Naciski na wyrzeczenie się swojej wiary są codziennością i nieraz biznesy prowadzone przez chrześcijan stają się celem bojkotu klientów. Zdarza się, że dzieciom chrześcijan odmawia się przyjęcia do państwowych szkół, pomimo spełnienia wszystkich wymogów.
  
Życie w państwie: Pomimo tego, że wybrany w styczniu 2015 roku nowy rząd nie wspiera otwarcie radykalnych ugrupowań buddyjskich, presja w tym obszarze utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Buddyzm ma status nadrzędny w nowo projektowanej konstytucji, a garstka chrześcijan zajmujących stanowiska rządowe (lub współpracujących z rządem) doświadcza dyskryminacji ze strony nacjonalistów. Chrześcijanie w mediach przedstawiani są w bardzo negatywnym świetle. Oto powszechny schemat poprzedzający akty przemocy: atakujący rzucają fałszywe oskarżenie i nagłaśniają je w mediach (np. pastor dopuszcza się przymuszania do konwersji), co z kolei usprawiedliwia atak. Istnieje nawet strona internetowa poświęcona monitorowaniu tak zwanych nieetycznych konwersji w Sri lance: www.unethicalconversionwatch.org. Strona ta umieszcza podejrzane osoby oraz całe grupy na specjalnym indeksie. Sprawcy napaści na chrześcijan nie są pociągani do żadnej odpowiedzialności, a ofiary namawia się w większości przypadków do rozwiązania sprawy ugodowo. Pozytywne jest to, że pastorzy mają odwagę wnosić sprawy do sądów oraz powoływać się na konstytucyjnie zagwarantowaną im wolność.

Życie w kościele: Lokalne społeczności, mnisi, policja i władze lokalne nie przestają przeszkadzać w zebraniach chrześcijan, kwestionować legalności ich działań oraz kierować ich spraw do wyższych instancji. Często zdarza się, że będący chrześcijaninem mieszkaniec wsi jest proszony o zaprzestanie wszelkich działań lub opuszczenie wioski. Kwestia rejestracji jest często używana jako narzędzie przeciwko kościołom. Okólnik wydany w 2008 roku przez Ministerstwo Buddha Sasana i Spraw Religijnych jest wciąż stosowany. Wymaga on od wspólnot religijnych rejestracji domów modlitwy i żąda rejestracji w celu wydania zgody na postawienie nowego budynku. Mimo że okólnik ten nie ma żadnej mocy sprawczej i odnosi się jedynie do kościołów otwartych po 2008 roku, lokalne władze, buddyjscy mnisi oraz lokalne społeczności uciekają się do niego, by usprawiedliwić swe akty przemocy wobec chrześcijan. W obecnej sytuacji, nawet jeśli pastor złoży zażalenie dotyczące błędnego zastosowania tych przepisów, ani władze lokalne, ani sądy nie zwracają na to uwagi. Ogólnie rzecz ujmując, zbudowanie lub odnowienie kościoła na terenach wiejskich jest wyjątkowo trudne, ponieważ burzy to tradycyjny porządek Sri Lanki opisany w punkcie 3.

Przemoc fizyczna: Poziom przemocy stosowanej wobec chrześcijan w okresie WWL 2017 spadł w związku z zaprzestaniem stosowania jej przez główne radykalne ugrupowania buddyjskie. Przy czym ataki ze strony ogółu społeczeństwa i mnichów nie ustały. Dziewczyna nawrócona z hinduizmu została zabita przez własną matkę, nabożeństwa oraz spotkania modlitewne były przerywane, a budynki kościelne atakowane przez tłum. Dziesięciu chrześcijan zostało fizycznie zaatakowanych przez buddyjskich mnichów, a następnie aresztowanych przez policję pod zarzutem przedstawienia dramy ulicznej oraz dystrybucji traktatów chrześcijańskich.

Spis treści

6. Prognozy na przyszłość

Pomimo wzrostu presji, Sri Lanka ma wciąż potencjał do stania się krajem spoza listy WWL o historii z pozytywnym zakończeniem. Jeśli nowy rząd podejmie kroki prowadzące do włączenia mniejszości religijnych (muzułmanów oraz chrześcijan) w politykę kraju, sytuacja może ulec poprawie. Chrześcijanie stanowią jedną z bardzo niewielu grup społecznych, które stoją ponad ogromnymi podziałami etnicznymi, a wiele kościołów protestanckich składa się z członków będących Tamilami oraz Syngalezami. Stwarza to jedyną w swoim rodzaju możliwość budowania mostów oraz służenia za wzór postępowania. Jednak napięcia etniczne mogą także czasem dotykać kościoły.

Największym wyzwaniem dla kraju wciąż pozostaje narodowe pojednanie. Biorąc pod uwagę fakt, że większość społeczności opiera się na przynależności etnicznej lub religijnej, wyzwanie to jest ogromne. Grupy te muszą uporać się z brakiem wzajemnego zaufania i znaleźć drogę prowadzącą do wspólnych celów w przyszłości. Nie jest jasne, kto mógłby ten pros poprowadzić. Polityka wyższości buddyzmu nie okazuje się szczególnie pomocna w tej kwestii. Fakt, że w nowym rządzie znalazły się partie takie jak Jathika Hela Urumaya, która w przeszłości podjęła próbę wprowadzenia ustawy anty-konwersyjnej,  jest powodem do zmartwień i wymaga dalszej obserwacji sytuacji.

Chmura niepewności rozciąga się nad przyszłością chrześcijan w Sri Lance. Czy kraj położy nacisk na pojednanie oraz uznanie mniejszości religijnych? Czy też jest to tylko retoryka mająca na celu przypodobanie się społeczności międzynarodowej? Jaką rolę odegrają w budowaniu przyszłości kraju radykalne ugrupowania buddyjskie? Czy ponownie staną się one główną siłą gry politycznej? Już teraz na arenie pojawiła się kolejna grupa o nazwie Sinha Le (Krew Syngaleskich Lwów) wspierana przez jednego z rządowych ministrów.

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.

Drukuj Pobierz