Wesprzyj finansowo 
 
ŚIP 2017

Indie

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań: Z wynikiem 73 punktów Indie plasują się na 15. miejscu Światowego Indeksu Prześladowań (WWL) 2017. W 2016 roku plasowały się na miejscu 17, z wynikiem 68 punktów. Wzrost punktowy spowodowany jest coraz bardziej rosnącą presją wywieraną na chrześcijan w niemal każdym z obszarów życia, dodatkowo potęgowanych rosnącą przemocą fizyczną. Do prześladowania dochodzi głównie ze strony hinduistycznych radykałów, do których dodatkowo dołączają się maoiści i muzułmanie.

Główne siły napędowe prześladowań

Siłami napędowymi prześladowań dotykających chrześcijan w Indiach są religijny nacjonalizm, a w mniejszym stopniu islamski ekstremizm oraz komunistyczna i post-komunistyczna opresja. Ponadto, każdego dnia chrześcijanie zmagają się z korupcją, która jednak nie jest szczególnie nakierowana na nich.

Religijny nacjonalizm: Na przestrzeni lat mocno wzrosła asertywność oraz agresywność wszelkich organizacji hinduistycznych. Twierdzą one, że Indie należą do hinduizmu, a wszelkie inne religie powinny zostać całkowicie usunięte z kraju. Radykalni hinduiści zdecydowanie stanowią największą grupę prześladowców. Prześladowania te są wszechobecne, głośne i nasycone przemocą. Inne formy religijnego nacjonalizmu obecne w Indiach dodatkowo pogarszają ten wynik. O wpływy rywalizują radykalni buddyści z Ladakh, formy neo-buddyzmu z Maharasztry oraz Uttar Pradesh, a także radykalni sikhowie z Pendżabu.

Islamski ekstremizm: Kilka ugrupowań islamskich funkcjonuje w dystryktach Dżammu i Kaszmir oraz Assam. Ostatnio odnotowano także aktywność Al-Ka’idy w Assam, Gudżarat oraz innych miejscach. W regionach, gdzie muzułmanie stanowią większość populacji (np. dystrykty Dżammu i Kaszmir oraz Zachodni Bengal) chrześcijanie doświadczają prześladowań ze strony muzułmanów.

Komunistyczna i post-komunistyczna opresja: Ruch maoistyczny w Indiach, znany także jako Naksalici, powstał w 1967 roku, lecz dopiero niedawno został uznany przez indyjski rząd za poważny problem. Naksalici kontrolują duże obszary w biedniejszych stanach (Chhattisgarh, Jharkhand, Bihar etc. – tzw. Czerwony Korytarz) przeprowadzając ataki wymierzone w rządowe budynki oraz trakcje kolejowe. Na tych terenach, na przestrzeni kilku ostatnich lat ze swych wiosek przesiedlonych zostało kilkanaście tysięcy chrześcijan. Liczba incydentów prześladowań na tle religijnym z rąk maoistycznych aktywistów jest wciąż dość niska, jednak przeprowadzają oni ataki wymierzone w chrześcijan, kiedy podejrzewają, że mogą oni być policyjnymi informatorami.

Kontekst

Indie to mieszanka kultur, tożsamości etnicznych oraz języków. Są one także gęsto zaludnione, w tej kategorii dając się wyprzedzić jedynie Chinom.

Odwieczny system kastowy jest tak głęboko zakorzeniony w indyjskiej psychice, że pozbycie się go wydaje się niemożliwe. Systemy wierzeń, które nie uznają struktury kastowej, lecz doktrynalnie nauczają równości każdej istoty ludzkiej, są niszczone przez ten system, z którym walczą. Islam, sikhizm oraz chrześcijaństwo są tego przykładem. Mimo, że rząd zdelegalizował takie działania , niewłaściwe traktowanie niższych kast oraz niedotykalnych (dalitowie) nie ustaje. Kilku z obserwatorów mówi nawet o rasizmie.

Od maja 2014 roku Indie rządzone są przez Indyjską Partię Ludową (Bharatiya Janata Party BJP), na której czele stoi premier Narendra Modi. W efekcie tych zmian, radykalny hinduizm, który już wcześniej był dość zauważalnie faworyzowany przez poprzedni rząd, umocnił się jeszcze bardziej. Mimo że brak tolerancji oraz ataki na mniejszości stale przybierają na sile, rząd nie chce zabierać głosu w żadnej z tych spraw, co jeszcze bardziej zachęca radykalnych hinduistów do wzmożenia swych działań. Rośnie bezkarność, a ataki wymierzone w chrześcijan zaczynają sięgać alarmującego poziomu.

Od drugiej połowy 2014 roku radykalni hinduiści zaangażowali się w kampanię „powrotu do domu” (znaną jako Ghar Vapsi), mającą pociągnąć muzułmanów oraz chrześcijan z powrotem do hinduizmu. Przeprowadzono kilkanaście takich kampanii, podczas których setki ludzi powróciło do tego wyznania. Kampania Ghar Vapsi osiągnęła swój szczyt w 2015 i na początku 2016 roku.

Od 2015 roku rządząca partia podejmuje również wysiłki, by wprowadzić w życie antychrześcijańskie prawo na poziomie państwowym. Obecnie jednak przepisy takie funkcjonują tylko na poziomie prowincji (w 5 stanach). Są one wymierzone przeciw odwracaniu się od hinduizmu – ruch w drugą stronę nie jest postrzegany jako konwersja, lecz jako „powrót do domu”.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Ekspatrianci: W Indiach funkcjonuje kilka takich grup. Własne kongregacje założyły nie tylko osoby pochodzące z Zachodu, a mieszkające w Indiach, ale również uchodźcy. Przykładem tego może być społeczność afgańska mająca swój kościół w Nowe Delhi. W większości przypadków wspólnoty te nie ściągają na siebie gniewu hinduistów. Stoją za tym dwa powody: grupy te odznaczają się bardzo wyraźną przynależnością etniczną, a także nie są specjalnie aktywne w ewangelizowaniu Hindusów.

Tradycyjne społeczności chrześcijańskie: Członkowie tych kościołów są chrześcijanami w Indiach od wielu wieków. Pierwsi z nich dotarli do Indii już w III wieku. Właśnie wtedy założony został Kościół Mar Thoma. Kościoły tego typu nie rosną zbyt szybko ponieważ ich działania ewangelizacyjne są znikome. Jednakże, nawet te grupy chrześcijan są czasem atakowane przez radykalnych hinduistów, którzy dopuszczają się aktów wandalizmu w kościołach, niszcząc figury przedstawiające Jezusa, groty oraz krucyfiksy.

Konwertyci: Chrześcijanie nawróceni z hinduizmu (ang. Hindu Background Believers – HBBs) zmagają się w Indiach z najostrzejszymi prześladowaniami. Doświadczają nękania niemal dzień w dzień i są poddawani bezustannej presji, by wrócić do hinduizmu. Są także często atakowani fizycznie, w wyniku czego trafiają do szpitala. Czasem dochodzi również do zabójstw na tle religijnym. Większość z nich zamieszkuje rejony wiejskie, gdzie zmagają się ze społeczną presją nie tylko ze strony rodziny i przyjaciół, lecz także hinduistycznych duchownych i radykałów.

Pozostali konwertyci (osoby nawrócone z islamu, sikhizmu oraz buddyzmu) również dotknięci są prześladowaniami w swoim otoczeniu, lecz ich nasilenie jest o wiele mniejsze. Osoby będące MBB zmagają się z prześladowaniami na terenach o dużej koncentracji muzułmanów w lokalnej społeczności.

Nietradycyjne protestanckie wspólnoty chrześcijańskie (takie jak baptyści, chrześcijanie ewangeliczni oraz zielonoświątkowcy): po konwertytach, te wspólnoty uważane są za drugi najważniejszy cel radykalnych hinduistów. Dzieje się tak z powodu ich zaangażowania w działania ewangelizacyjne. Zmagają się oni z regularnymi atakami.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: Konwersja nie tylko spotyka się ze społecznym sprzeciwem, lecz jest także zabroniona przez prawo. W chwili obecnej, przepisy sprzeciwiające się konwersji obowiązują w pięciu stanach: Orissa, Madhya Pradesh, Chhattisgarh, Himachal Pradesh, oraz Gudżarat. Kiedy wierzący podejrzewani są o podejmowanie działań ewangelizacyjnych, ich domy są często celem napaści, zarówno ze strony czynników pozapaństwowych, jak i policji, jeśli ta otrzyma jakieś zażalenie. Znalezione materiały o treści chrześcijańskiej są konfiskowane lub niszczone. Identyfikowanie się z chrześcijaństwem może być ryzykowne, a publikowanie gróźb w mediach społecznościowych jest na porządku dziennym. W rejonach wiejskich otwarte sygnalizowanie przynależności do religii innej niż hinduizm (lub islam) wywołuje agresję, ponieważ jest automatycznie łączone z nawróceniem się lub ewangelizacją. Spotykanie się w prywatnych domach w celu wspólnego uwielbiania Boga nie jest bezpieczne. Na terenie całego kraju wywiad wewnętrzny monitoruje wszelkie działania chrześcijan. Odnotowano także przypadki cyfrowej inwigilacji chrześcijańskich przywódców. Mimo że presja wywierana na chrześcijan jest najbardziej odczuwalna w rejonach wiejskich oraz pół-miejskich, podobne przypadki odnotowano także w miastach takich jak Nowe Delhi czy Mumbaj.

Życie w rodzinie: Podczas spisu ludności w 2011 roku jako hinduiści rejestrowane były nie tylko małe dzieci osób będących HBB, lecz także i sami konwertyci. Zarówno im, jak i członkom wspólnot protestanckich dość trudno jest odprawić ślub w obrządku chrześcijańskim w swoich lokalnych społecznościach (jeśli aktywni są tam hinduiści). Chrzty w wioskach, małych miasteczkach, a czasem nawet w dużych miastach są regularnie utrudniane, zwłaszcza jeśli odbywają się podczas masowych wydarzeń ewangelizacyjnych. W północnych i środkowych Indiach odnotowano przypadki pogrzebów chrześcijańskich, które stawały się celem ataków ze strony hinduistycznych radykałów. W niektórych przypadkach rodziny były zmuszane do kremacji zwłok bliskiej osoby zgodnie z obrządkiem hinduistycznym. Zgodnie z prawem chrześcijanom nie wolno adoptować dzieci. Dzieci chrześcijan wysyłane są zajęcia jogi oraz Surya Namaskar (oddawanie czci słońcu) w większości dużych szkół; uczestnictwo w tych zajęciach jest obowiązkowe. Odnotowano przypadki, w których osoby będące HBB były atakowane przez własnych rodziców, a część z nich poniosła nawet śmierć. O tych wypadkach nigdy nie mówi się w publicznych mediach.

Życie w społeczeństwie: Groźby i przeszkody stawiane chrześcijanom z powodu ich wiary przybrały na intensywności w wyniku różnorodnych kampanii nienawiści organizowanych przez hinduistów oraz ruchów nakłaniających do powrotu na hinduizm. Ucisk stał się codziennością dla wszystkich grup chrześcijan zamieszkujących ten kraj. Będąc częścią społeczności hinduistycznej nie mają oni gdzie uciec przed określonymi zadaniami lub też rytualnymi praktykami. Nakłanianie do wyrzeczenia się wiary chrześcijańskiej płynie ze wszystkich stron i jest bardzo systematyczne. Hinduistyczni fundamentaliści grożą wiernym przemocą fizyczną, a hinduistyczni duchowni próbują indoktrynować chrześcijan nadając głośne modlitwy i śpiewy w lokalnych społecznościach. Społeczna dyskryminacja (czasem przybierająca formę zorganizowaną) jest powszechnie stosowana wobec pracowników będących chrześcijanami – zarówno w sektorze państwowym, jak i prywatnym. Odmawia się im na przykład awansu z całkiem błahych przyczyn. Ogólnie panująca korupcja jedynie pogarsza całą sytuację.

Życie w państwie: Aktualnie toczy się debata na temat wprowadzenia zmian legislacyjnych w celu zakazania konwersji na poziomie państwowym. Rejestracja nawrócenia się na wiarę chrześcijańską napotyka na poważne przeszkody i utrudnienia w większości miejsc, w których panuje układ plemienny. Chrześcijanie w interakcjach z władzami są często dyskryminowani. Lokalne władze czasem zatrudniają chrześcijan, lecz w przypadku gdy ich szefem jest hinduista nie mogą oni oczekiwać awansu. Z kolei osoby nawracające się na chrześcijaństwo muszą się nawet liczyć z utratą pracy. Media zdominowane są w ponad 90% przez hinduistów pochodzących z wysokiej kasty i zawsze były niechętne chrześcijanom. Dla hinduistycznych ugrupowań polityczno-religijnych obieranie sobie za cel ataków pastorów, czy kościelnych aktywistów pod przykrywką niechlubnego prawa o „profanacji” jest absolutną normą. Niewiele osób natomiast zostało ukaranych za działanie przeciwko społeczności chrześcijańskiej – tu bezkarność stała się normą.

Życie w kościele: Ugrupowania hinduistyczne regularnie monitorują i zakłócają spotkania w kościołach. Stawianie nowych budynków kościelnych często spotyka się z silną opozycją na obszarach wiejskich, a nawet i miejskich. Kolejną kwestią jest to, że wielu starych budynków kościelnych nie można odnowić z powodu wszechobecnej korupcji i biurokracji. Działalność wykraczająca poza budynek kościoła niemal zawsze rozumiana jest jako próba ewangelizacji i nakłaniania do konwersji. Kiedy chrześcijanie stają się celem ataków, ich sprawcy najczęściej koncentrują się na przywódcach i pastorach, bijąc ich dotkliwie, by dać przykład i ostrzeżenie. Rozprowadzanie traktatów oraz Biblii jest utrudniane przez lokalnych hinduistycznych radykałów na terenach wiejskich, a czasem nawet i w miastach. Działania te automatycznie łączone są z ewangelizacją. Indie nie wydały ani jednej wizy misyjnej od końca lat 60. Chrześcijańscy misjonarze nie są wpuszczani do kraju, a zagranicznym pracownikom organizacji pozarządowych oraz dziennikarzom coraz trudniej jest zdobyć wizę. Akty wandalizmu, profanacji oraz niszczenia chrześcijańskich symboli zdarzają się dość często, zwłaszcza na terenach wiejskich oraz pół-miejskich. Pastorzy oraz misjonarze odwiedzający kościoły są rutynowo przesłuchiwani przez policję (łącznie z ich gospodarzami i członkami kościołów).

Przemoc fizyczna: Prześladowania w Indiach są nacechowane przemocą, a ta wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem. Liczba odnotowanych incydentów jest bardzo wysoka, a jest to jedynie wierzchołek góry lodowej – wiele z nich nie jest podawanych w mediach, ani odnotowywanych przez obserwatorów. W bieżącym okresie przynajmniej 8 chrześcijan zostało zabitych ze względu na wiarę, a minimum 21 kościołów (domowych) zaatakowano i zniszczono. Ponad 100 chrześcijan przetrzymywanych było w areszcie. Co najmniej 10 osób porwano, a (minimum) 10 kobiet zgwałcono. Fizycznie zaatakowano ponad 800 chrześcijan. Zaatakowano bądź zniszczono też co najmniej 12 domów. Minimum 164 osoby zostały zmuszone do ucieczki ze swoich domów. W każdym z tych przypadków faktyczne liczby są dużo wyższe.

Prognozy na przyszłość

Napastnicy będący radykalnymi hinduistami coraz częściej mogą cieszyć się bezkarnością podczas nękania muzułmanów lub chrześcijan. W efekcie tego, poziom strachu oraz niepewności pośród większości chrześcijan w Indiach również rośnie. Fakt, że rząd odwraca głowę, gdy atakowane są religijne mniejszości, może jedynie spowodować w nadchodzących latach wzrost aktów przemocy.