Prześladowania w Turcji

Turcja

31
ŚIP
2018
Turcja
Religia
Islam
Ustrój
Republika
Ranking poprzednie lata
37
ISO
TR
Turcja
Turcja
Chrześcijan
0,19
Populacja
80.42
Presja ze strony islamu
Religijnie motywowany nacjonalizm
Dyktatorska Paranoja
Życie prywatne: 11.771
Życie rodzinne : 9.135
Życie społeczne : 9.455
Życie w państwie: 10.612
Życie w Kościele : 7.813
Przemoc fizyczna: 8.519

Okres badawczy: 1. Listopad 2016 – 31. Październik 2017

Podsumowanie

1.Pozycja w Światowym Indeksie Prześladowań

62 Punktów / Pozycja 31 (ŚIP 2017: 57 Punktów/ Pozycja 37)

W okresie objętym badaniami WWL 2018 Turcja uzyskała wynik 62 punktów, co oznacza wzrost o 5 punktów w porównaniu z okresem WWL 2017. W kraju bardzo intensywnie narastają niepokoje, co jest wynikiem próby przewrotu w lipcu 2016 roku. Ostra retoryka ze strony rządu pozostawia bardzo niewiele przestrzeni dla innych głosów, włączając w to chrześcijan. Funkcjonowanie kościołów stało się bardzo uciążliwe. Chrześcijanie spotykają się z większą dozą podejrzliwości, a to znacznie utrudnia ich działania ewangelizacyjne.

2. Główne siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm (Duże natężenie) /Religijny nacjonalizm (Bardzo duże natężenie): Zażarty, fanatyczny wręcz nacjonalizm bardzo mocno wpływa na sytuację chrześcijan w Turcji. Grupą najbardziej dotkniętą prześladowaniami są chrześcijańscy konwertyci wywodzący się ze środowisk muzułmańskich. Rodzina, znajomi oraz sąsiedzi bardzo często wywierają na tych osobach ogromną presję, nakłaniając do powrotu na islam, a więc wiary ojców. Ogólnie panujący pogląd jest taki, że bycie prawdziwym Turkiem jest równoznaczne z byciem muzułmaninem. Konwersja to nie tylko plama na honorze rodziny, ale to także obraza dla ogólnie pojętej tureckości. Może ona prowadzić do procesów sądowych oraz kary więzienia. Mieszanka islamu oraz nacjonalizmu wpływa także na sytuację innych chrześcijan, którzy w zdecydowanej większości pochodzą z mniejszości etnicznych (m.in. Grecy, Ormianie, Syryjczycy). Nie są oni w zasadzie traktowani jak pełnoprawni członkowie tureckiego społeczeństwa i napotykają na różnego rodzaju przeszkody prawnego oraz biurokratycznego charakteru.

Antagonizm plemienny (Duże natężenie): Antagonizm plemienny na przestrzeni ubiegłego roku w kontekście kurdyjskiego konfliktu znacząco urósł w siłę. Syryjscy chrześcijanie zamieszkujący południowy wschód w sposób szczególny zmagają się z presją będącą wynikiem wojny domowej. Tkwią oni ponadto w pułapce między kurdyjskimi klanami, rządem oraz kurdyjskim ugrupowaniem rebelianckim PKK (Partia Pracujących Kurdystanu). Plemienni przywódcy wykorzystują swój monopol siły, aby usunąć Syryjczyków z ich rodzimych terenów na południowym wschodzie. Działania te dotykają jednak jedynie wiejską populację chrześcijan. Natomiast większość chrześcijan w Turcji to mieszkańcy dużych miast, którzy nie są szczególnie dotknięci siłą napędzającą prześladowania, jaką jest Antagonizm plemienny.

Dyktatorska paranoja (Średnie natężenie): Od chwili nieudanego przewrotu w lipcu 2016 roku rząd prezydenta Erdogana zrzucił maskę rzekomego wspierania demokracji  i w otwarty sposób zaczął ograniczać wolność i swobody tureckiego społeczeństwa. Działalność mediów jest ograniczana, a wszelkie formy opozycji są gnębione. Chociaż chrześcijanie nie są na ten moment bezpośrednim celem ataków ze strony rządu, reżim jasno zadeklarował, że islam sunnicki jest religijną normą w państwie a w ten sposób jeszcze bardziej marginalizując chrześcijaństwo.

Sprawcy prześladowań

Sprawcy napędzający prześladowania będące wynikiem działania islamskiego ekstremizmu oraz religijnego nacjonalizmu:

  • Urzędnicy rządowi: Najpoważniejszą grupą napędzającą prześladowania wobec chrześcijan są urzędnicy rządowi. Nie jest tajemnicą, że prezydent Erdogan dąży do zmian mających doprowadzić do tego, aby Turcja zmieniła się z państwa świeckiego na sunnickie. Póki co zmiany wprowadzane są bardzo stopniowo. Jednym z podjętych kroków jest zmiana konstytucji po referendum, które przeprowadzono w kwietniu 2017 roku. Dało ono prezydentowi więcej władzy i utorowało drogę do wystartowania w wyborach jeszcze w dwukrotnie.  Z wyjątkiem małej grupy chrześcijan pochodzących z zagranicy rząd jeszcze nie atakuje chrześcijan w jakiś szczególny sposób. Choć pojawiły się problemy dotyczące własności kościelnej, zwłaszcza na problematycznych terenach południowo-wschodnich. Rząd zamknął i skonfiskował budynki kościelne podając przy tym różne powody. W niektórych przypadkach twierdził, że przyczyną jest reorganizacja władz samorządowych w związku ze zreformowanym prawem dotyczącym rejestracji, w innych rozpoczął kontrolę nad kościołami z powodów „bezpieczeństwa”.  Trudno jest udowodnić, że rząd celowo rzuca społecznościom chrześcijańskim kłody pod nogi, ale pewne jest to (jak mówi jeden z krajowych obserwatorów), że władze starają się usunąć z kraju i tak już coraz mniejsze, tradycyjne wspólnoty chrześcijańskie.
  • Presja społeczna ze strony dalszej rodziny oraz niechrześcijańskich przywódców religijnych: Zagorzały nacjonalizm wszechobecny w społeczeństwie tureckim, a inicjowany przez rząd nie zostawia w zasadzie żadnej przestrzeni dla chrześcijan pragnących głosić alternatywne przesłanie. W szczególnej mierze osoby nawrócone z islamu spotykają się z opozycją ze strony społeczeństwa oraz członków rodziny. Choć konwersja z islamu na chrześcijaństwo nie jest prawnie zabroniona. Konwertyci z islamu nakłaniani są przez członków rodziny i lokalnych społeczności do powrotu na islam. (Przejście z jednej denominacji chrześcijańskiej do innej może również rodzić problemy.) Dlatego właśnie chrześcijanie prowadzą czasem podwójne życie i ukrywają fakt swego nawrócenia. W momencie ujawnienia ich wiary – chrześcijanin nawrócony islamu może spotkać się z groźbami rozwodu oraz utraty praw do dziedziczenia.
  • Partie polityczne:  W lipcu 2017 roku partia opozycyjna CHP (Republikańska Partia Ludowa) zorganizowała “marsz sprawiedliwości” w ten sposób wyrażając swój sprzeciw wobec rządu. Do marszu dołączyły setki tysięcy osób. Niemniej jednak wydaje się, że żadna z partii opozycyjnych nie wyraża głośnego poparcia dla tradycyjnych wspólnot chrześcijańskich oraz innych społeczności chrześcijańskich, co sprawia, że są one pozostawione same sobie i narażone na presję ze strony rządu.

Sprawcy napędzający Antagonizm plemienny:

  • Przywódcy grup etnicznych: Na terenach wiejskich konserwatywne normy oraz wartości są kultywowane przez przywódców grup etnicznych. Mogłoby się wydawać, że na południowym wschodzie kurdyjscy wodzowie starają się zmusić tradycyjną wspólnotę syryjską do opuszczenia tego tradycyjnie należącego do chrześcijan terytorium. Dodatkowo Partia Pracy Kurdystanu stara się celowo wciągnąć Syryjczyków w swój konflikt z tureckim rządem, a dzieje się to z przyczyn nacjonalistycznych.

Sprawcy dyktatorskiej paranoi:

  • Urzędnicy rządowi: Gwałtowna reakcja na próbę przewrotu w lipcu 2016 roku doprowadziła do polaryzacji oraz publicznego obarczania winą każdego kto (przypuszczalnie) nie popiera Turcji, bądź też prezydenckiej wizji państwa tureckiego. Fakt, że domniemany mózg stojący za przewrotem, czyli Fethullah Gülen przebywa obecnie w Pensylwanii, a Stany Zjednoczone do tej pory nie zezwoliły na jego ekstradycję (z powodu braku dowodów, iż to właśnie on kierował całym przedsięwzięciem) nasilił napięcia istniejące między Turcją, a Stanami Zjednoczonymi. Zwłaszcza protestanci odczuli pogorszenie relacji. USA uważane jest za kraj chrześcijański, zatem tureccy chrześcijanie przedstawiani są jako szpiedzy Zachodu. Mowa nienawiści oraz groźby padające pod adresem kościołów protestanckich przybrały na sile (podczas gdy inne społeczności chrześcijan przyzwyczajone są do prowadzenia niepozornego życia z powodu obaw przed prześladowaniami oraz przemocą). Sytuacja ta nie przerodziła się jeszcze w akty przemocy, jednak ogólnie panująca atmosfera oraz nastroje są bardzo napięte.

3. Kontekst

Od 2002 roku Turcja starała się na nowo zdefiniować swój wizerunek na arenie międzynarodowej. Koncepcja świeckiego państwa zachodu nie jest już motywem wiodącym. Teraz to islam jest postrzegany jako element spajający tureckie społeczeństwo. Potrzeba adaptacji polityczno-kulturowej do bloku państw Zachodu rozmyła się po rozpadzie ZSRR w 1991 roku, a Turcja zwróciła się wyraźnie w stronę Bliskiego Wschodu. Od tamtej pory celem rządu jest uczynienie Turcji kluczowym graczem i modelowym przykładem dla państw regionu. Jednakże w ostatnich latach te dążenia się nie powiodły, zarówno w regionie, jak i w skali globalnej.

W 2003 roku Recep Tayyip Erdoğan objął urząd premiera Turcji, a w 2014 został wybrany na prezydenta. W wyborach parlamentarnych w czerwcu 2015 roku Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) po 13 latach straciła większość bezwzględną. Rozmowy koalicyjne odniosły fiasko, a w nowych wyborach rozpisanych na listopad tego samego roku AKP odzyskała samodzielne rządy. 15 lipca 2016 roku kraj był świadkiem nieudanej próby puczu, która spotkała się z bardzo gwałtowną odpowiedzią reżimu. Odpowiedzialnością za prowokację oskarżono muzułmańskiego kaznodzieję i byłego sojusznika Fethullaha Gülena (obecnie przebywającego w USA).

Po nieudanej próbie przewrotu w 2016 roku wydarzenia w Turcji przybrały niepokojący obrót. Rząd uzyskał jeszcze więcej władzy i ujawnił swe dyktatorskie zapędy. Wyraźnie wzrósł poziom nacjonalizmu i wpływ islamu w kraju. Wielu nauczycieli zostało zwolnionych na podstawie oskarżeń o współpracę z ruchem Gülena, dyrektorzy szkół zostali zastąpieni tymi lojalnymi wobec muzułmańskiej AKP, a szkoły Imam Hatip zyskują na wpływie. Walki z kurdyjskimi bojówkami przybrały na sile, a Turcja zaznaczyła wyraźnie swoje stanowisko na arenie międzynarodowej angażując się militarnie w pobliskiej Syrii oraz Iraku (głównie walcząc tam z Kurdami). Ze względu na restrykcyjną politykę rządu poziom nietolerancji wobec osób o innych poglądach politycznych niż te wyrażone przez partię rządzącą, znacząco wzrosły. Obywatele, którzy nie są sunnitami (w tej grupie znajduje się również chrześcijańska mniejszość) spotykają się z narastającą presją, która coraz częściej wyrażana jest w aktach przemocy.

Zarówno władze w kraju, jak i społeczeństwo werbalnie atakują inne grupy religijne, takie jak alawici i judaiści czy etniczne – jak Kurdowie. Trend ten będzie kontynuowany.

Wiadomości z Turcji

4. Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

W Turcji wszystkie kategorie chrześcijan zmagają się z różnego rodzaju prześladowaniami. Ekspatrianci i imigranci zamieszkują większe miasta i w większości przypadków nie są rozpoznawani i rejestrowani, jeśli nie spotykają się w tradycyjnych budynkach kościelnych. Mogą funkcjonować po cichu, za wyjątkiem sytuacji, kiedy przyciągają do siebie tureckich obywateli lub muzułmańskich uchodźców. Wspólnoty tradycyjne regularnie poddawane są rządowym kontrolom i monitoringowi. Konwertyci (w tym wypadku mający korzenie muzułmańskie – MBB) uważani są za zdrajców tureckiej tożsamości i zmagają się z poważnymi prześladowaniami ze strony rodziny, znajomych, lokalnej społeczności oraz lokalnych władz. Nietradycyjne wspólnoty protestanckie to zazwyczaj niewielkie grupki. Wiele z nich spotyka się w domach, co może spotkać się ze sprzeciwem ze strony sąsiadów.

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: W kraju mieszkają chrześcijanie ekspatrianci, jednak nie izolują się oni mimo woli od innych społeczności chrześcijańskich. Jako, że chrześcijanie ci mogą w sposób swobodny wchodzić w interakcje z innymi społecznościami chrześcijańskimi, to w celach analizy WWL są oni włączeni do innych kategorii chrześcijan i nie są ujęci jako oddzielna grupa.

Tradycyjne wspólnoty chrześcijańskie: Do grupy tej zalicza się Apostolski Kościół Ormiański oraz greckie kościoły prawosławne (jedyne kościoły uznawane przez Traktat w Lozannie z roku 1923), a także Asyryjski Kościół Wschodu, Syryjski Kościół Ortodoksyjny i Kościół katolicki obrządku syryjskiego. Każdy z nich poddawany jest regularnemu monitoringowi oraz kontrolom i ograniczeniom ze strony rządu; ich członkowie uznawani są za “obcy element”, podczas załatwiania wielu spraw urzędowych, a także przez ogólną opinię publiczną. W zasadzie nie są uznawani za pełnoprawnych członków społeczeństwa tureckiego i zderzają się z różnego rodzaju przeszkodami natury prawnej i biurokratycznej. Zarówno Kościół Ormiański, jak i Grecki muszą uzyskać pozwolenie rządu za każdym razem, gdy chcą wybrać nowych przywódców.

Istnieją tu także grupy chrześcijan ekspatriantów, którzy są częścią kościołów tradycyjnych. Znajdziemy tu chrześcijan z Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, którzy posiadają prawo stałego pobytu; są tu także członkowie kościoła rzymsko-katolickiego, z których większość to emigranci z Afryki oraz Filipin. Na przestrzeni ostatnich lat ich szeregi mocno się rozrosły wraz z napływem dziesiątek tysięcy chrześcijańskich uchodźców z Syrii oraz Iraku uciekających przed wojną w swoich ojczyznach.

Społeczności chrześcijan konwertytów: Chrześcijańscy konwertyci wywodzący się z muzułmańskich środowisk zmagają się z prześladowaniami z całym ich impetem. Presja pochodzi ze strony rodziny, znajomych, lokalnych społeczności, a nawet lokalnych władz. Konwertyci uważani są za zdrajców tureckiej tożsamości. Poza społecznościami lokalnych, tureckich konwertytów; są tu także społeczności konwertytów pochodzących z innych krajów, jak na przykład Iran. 

Nietradycyjne wspólnoty chrześcijańskie: Baptyści, ewangelicy oraz zielonoświątkowcy to w głównej mierze małe grupy, którym trudno jest funkcjonować, a część z nich nie jest w stanie pozwolić sobie na wynajęcie miejsca spotkań. Wiele z nich spotyka się w prywatnych domach, co może prowadzić do sprzeciwu ze strony sąsiadów.

5. Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 11.771
Życie rodzinne : 9.135
Życie społeczne : 9.455
Życie w państwie: 10.612
Życie w Kościele : 7.813
Przemoc fizyczna: 8.519

Wzorzec prześladowań pokazuje, że:

  • Ogólna presja wywierana na chrześcijan w Turcji wzrosła z wyniku 9.8 w okresie objętym badaniami WWL 2017 do 10.7. Jest to przede wszystkim spowodowane brutalnymi działaniami, jakie podjął rząd po przewrocie z lipca 2016 roku. Zamiast deeskalacji prezydent Erdogan zdecydował się na rozpoczęcie swoistego polowania na czarownice skierowanego przeciwko wszystkim potencjalnym spiskowcom i ich zwolennikom. Wymieniając bardzo wielu urzędników zajmujących się sądownictwem, Erdogan podważył rządy prawa w Turcji, a tym samym zagroził pozycji mniejszości zamieszkujących ten kraj.
  • Najsilniejsza presja utrzymuje się w obszarze życia prywatnego, co jest odbiciem trudnej sytuacji konwertytów nawracających się z islamu żyjących w kraju, gdzie w powszechnej opinii bycie prawdziwym Turkiem oznacza bycie wyznawcą islamu sunnickiego.
  • Wynik obrazujący przemoc utrzymał się na tym samym, bardzo wysokim poziomie (8.7), podobnie jak w okresie WWL 2017. Jest to kolejna wskazówka pokazująca, że ogólna pozycja chrześcijan nie uległa żadnej poprawie.

Życie prywatne: Konwersja nie jest prawnie zabroniona. Jednakże społeczne oraz rodzinne implikacje dla osób nawróconych z islamu lub innej denominacji chrześcijańskiej są bardzo prawdopodobne. Mimo, że poziom oraz charakter represji ze strony rodziny może się znacząco różnić w zależności od jej kontekstu – konwersja na chrześcijaństwo jest powszechnie uważana za niedopuszczalną. Chrześcijanie prowadzą czasami podwójne życie i ukrywają fakt swego nawrócenia, co oznacza ukrywanie się podczas modlitw, czytania Biblii czy też odwiedzania chrześcijańskich stron internetowych. Tego rodzaju presję uważa się za coś „normalnego”, zatem przypadki takie są rzadko odnotowywane, chyba że w grę wchodzi dodatkowo przemoc fizyczna. Osoby zmieniające swą przynależność kościelną z kościołów tradycyjnych na nietradycyjne, również spotykają się z naciskami ze strony rodziny oraz dotychczasowej wspólnoty. I znów przypadki te są rzadko dokumentowane. Osoby ukrywające swoją chrześcijańską tożsamość niejednokrotnie obawiają się spotykać z innymi wierzącymi.

Życie w rodzinie: Mimo, że osoby nawracające się z islamu mają prawną możliwość zmiany religijnej przynależności wpisanej w dowodzie osobistym jest to zazwyczaj długi i stresujący proces. Jeśli na dowodzie wpisany jest islam, jako wyznawana religia, mimo że dana osoba jest konwertytą jej dzieci zobligowane są do uczęszczania na kursy z islamu organizowane w szkołach. Jeśli konwertyta nie zmieni wpisu o przynależności religijnej w dowodzie, dziecko z automatu rejestrowane jest jako sunnicki muzułmanin. W przypadku, gdy fakt nawrócenia na chrześcijaństwo staje się jawny, konwertyta staje w obliczu gróźb rozwodu oraz utraty praw do dziedziczenia. Trudności pojawiają się także w przypadku organizacji ślubów oraz pogrzebów w obrządku chrześcijańskim (niejednokrotnie ostatnia wola konwertyty nie jest respektowana, a pogrzeb odbywa się zgodnie z rytuałem muzułmańskim). W niektórych częściach kraju chrześcijanie spotykają się z odmową zakupienia miejsca na cmentarz. Tam, gdzie sytuacja taka ma miejsce mogą być chowani zgodnie z ich obrządkiem jedynie w wydzielonych sektorach dla wszystkich mniejszości niemuzułmańskich lub też na cmentarzach należących do wspólnot tradycyjnych.

Adopcja muzułmańskiego dziecka przez chrześcijan jest w zasadzie niemożliwa. Dzieci chrześcijan, a w szczególności konwertytów spotykają się niejednokrotnie z szykanami, bądź to z powodu braku społecznej akceptacji, bądź też z powodu nadmiernej gorliwości nacjonalistów. Współmałżonkowie konwertytów od czasu do czasu zmagają się z presją nakłaniania ich do rozwodu.

Życie w społeczeństwie: Osoby nawrócone na chrześcijaństwo zmagają się z silną presją ze strony rodziny, przyjaciół oraz sąsiadów i nakłanianiem do wyrzeczenia się swej wiary. System szkolnictwa przewiduje obowiązkowe zajęcia z islamu choć dzieci osób nie będących muzułmanami mogą się z nich wypisać. Istnieją jednak doniesienia o dyskryminacji ze strony szkolnej społeczności i nauczycieli wobec wypisujących się osób. Dzieci chrześcijan spotykają się z regularną dyskryminacją w swoich klasach zarówno ze strony nauczycieli, jak i kolegów. Tureckie uniwersytety przyjmują chrześcijan, jednak zagradza im się drogę do osiągnięcia wyższych stanowisk, a także profesury na poziomie uniwersyteckim. Chrześcijanie nie mają dostępu do stanowisk w administracji rządowej, doświadczają nawet dyskryminacji, jeśli chodzi o zatrudnienie w firmach prywatnych zwłaszcza tam, gdzie pracodawcy są w jakiś sposób powiązani z rządem. Od chwili, gdy przynależność religijna odnotowywana jest w dowodach osobistych, niezwykle łatwe stało się dyskryminacyjne traktowanie wniosków chrześcijan.  Są oni wypychani poza margines tureckiego społeczeństwa, które traktuje ich jak obywateli drugiej kategorii.

Życie w państwie: Konstytucja Turcji bardzo restrykcyjnie podchodzi do kwestii praw mniejszości religijnych. Konwertyci (zwłaszcza osoby będące przywódcami kościelnymi na południowym wschodzie lub na terenach wiejskich) są czasem obiektem pozbawionego szacunku traktowania przez policję i służby bezpieczeństwa z powodu ich jawnej przynależności i tożsamości religijnej. Zmagają się z trudnościami w otrzymaniu pozwoleń na budowę kościołów albo uzyskaniu statusu „miejsca uwielbienia”. Odmawia się im również dostępu do miejsc pracy w sektorze publicznym, aparacie bezpieczeństwa państwowego oraz instytucjach egzekwujących prawo, podobnie jak awansu w armii, pomimo odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Mimo, że nowe dowody osobiste nie zawierają już zapisu o przynależności religijnej  jest ona wciąż zapisywana na czipie umieszczonym w dowodzie. Wzrost nastrojów nacjonalistycznych w kraju zrodził problemy, z którymi zmagają się właściciele firm i biznesów niebędący muzułmanami, gdyż nepotyzm szerzy się szeroko pod rządami partii będącej u władzy (AKP). Lokalne media oraz komentatorzy są wrogo nastawieni do chrześcijan. Odnotowano kilka przypadków nietolerancji oraz uprzedzeń wobec nich. Istnieją obawy co do bezstronności sądów w przypadkach procesów, w których udział biorą chrześcijanie zwłaszcza po tym, jak rząd zdymisjonował 4000 sędziów w związku z domniemanymi powiązaniami z ruchem Gülena.

Życie w kościele: Zarejestrowanie nowej społeczności religijnej jako takiej jest niemożliwe. Mimo, że istnieje opcja dla kościołów, aby te mogły rejestrować się jako „stowarzyszenia” to także jest procesem trudnym, a część wniosków została odrzucona. Założenie fundacji, których celem jest wspieranie nowych wspólnot chrześcijańskich jest również zabronione. Turecki wywiad (MIT) uważnie obserwuje wszystkie grupy chrześcijańskie oraz prowadzone przez nie działania, chociaż służby bezpieczeństwa otaczają ochroną kościoły podczas nabożeństw zwłaszcza po tym, jak IS skierowało w ich stronę groźby. Niezwykle trudno jest uzyskać zezwolenie na odnowę, bądź też naprawę budynku kościelnego. Wiele z nich, podobnie jak i chrześcijańskich szkół i seminariów zostało skonfiskowanych, i nigdy nie zwróconych ich prawowitym właścicielom.

Organizacja jakichkolwiek działań wychodzących poza budynki kościelne jest traktowana jako ewangelizacja. Działalność taka jest więc blokowana zarówno przez lokalnych urzędników, jak i społeczność. Utrudnienia te stały się jeszcze bardziej powszechne po puczu oraz wprowadzonym w jego wyniku stanie wyjątkowym. W sytuacji tej wszystkie podejrzane zachowania mogą prowadzić do aresztu. Otwarta integracja konwertytów ze środowiskiem kościelnym jest bardzo utrudniona, zwłaszcza ze strony lokalnej społeczności. Zmiany w przywództwie Kościoła Greckiego oraz Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego muszą wpierw uzyskać rządową aprobatę pomimo tego, że chodzi przecież o przywódców wspólnot religijnych, które nie mają bytu prawnego, a ich osobista pozycja nie jest prawnie uznawana. Szkolenie przywódców chrześcijańskich w sensie prawnym nie jest możliwe. Dostępne są materiały o treści chrześcijańskiej w języku tureckim, jednak ich dystrybucja pozostaje wrażliwą kwestią, jako że automatycznie wiąże się ją z działalnością ewangelizacyjną.
Przywódcy kościelni mają kłopoty z uzyskaniem wizy. Wielu zagranicznych pracowników spotyka się z odmową przyznania wizy albo też nie przedłuża się im prawa stałego pobytu.

Przemoc: Chociaż nie odnotowano wzrostu poziomu przemocy w stosunku do okresu objętego badaniami WWL 2017 to pozostaje on bardzo wysoki. Źródła donoszą o trzech chrześcijankach z Libanu zabitych podczas ataku w czasie zabawy noworocznej w Istambule. Kilka budynków zostało zniszczonych w trakcie intensywnych walk na niespokojnym terenie południowo-wschodniej Turcji. W tym samym regionie wciąż toczy się batalia o prawo własności do majątku kościelnego. Część tego majątku już została skonfiskowana przez rząd turecki.  Poza tym kwestia przedłużającego się aresztu dla amerykańskiego pastora Andrew Brunsona zszokowała protestancką część społeczności chrześcijan w Turcji. Kilkoro wierzących odczuwając presję opuściło kraj. Wyjątkowo trudna jest także sytuacja osób nawróconych z islamu. Część z nich została zmuszona do ukrycia się gdzieś w kraju w obawie przed reperkusjami ze strony rodziny.

6. Prognozy na przyszłość

Przyszłość ekonomiczna Turcji nie rysuje się w jasnych barwach. Tracąca na wartości turecka lira, bezrobocie wśród młodych sięgające 20%  i niestabilna sytuacja polityczna skutecznie odstraszają inwestorów.   Po czasie gwałtownego wzrostu ekonomicznego od roku 2000, obecny okres jawi się jako wysoce niepewny w ocenie dalszego rozwoju.

Stan wyjątkowy w kraju wciąż utrzymuje się w mocy. Służby bezpieczeństwa aktywnie zwalczają wszelkie ruchy o charakterze opozycyjnym. W tym samym czasie, prezydent Erdogan swoimi działaniami zdaje się izolować Turcję od europejskich sojuszników – Stanów Zjednoczonych czy krajów arabskich. W okresie objętym badaniami WWL 2018 rosnący konflikt z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) uwydatnił zagrożenie zamachami bombowymi ze strony bojówek kurdyjskich czy tak zwanego Państwa Islamskiego (IS). 

Ogólna sytuacja chrześcijan w Turcji jest niepokojąca, chociaż nie wydają się oni być celem bezpośrednich, negatywnych działań rządu. Chrześcijanie to jedynie 0.15% populacji kraju. Biorąc pod uwagę, że jeszcze 100 lat temu było to 20% obawa przed zupełnym ich zniknięciem z Turcji nie jest bezpodstawna . Sytuacja tradycyjnych wspólnot chrześcijańskich na południowym wschodzie kraju jest szczególnie niepokojąca. Duża część ich własności została im odebrana w ostatnich latach przez turecki rząd, a dawna kultura tych wspólnot powoli zanika. Równolegle areszt, kary więzienia oraz przetrzymywanie w charakterze zakładnika amerykańskiego pastora Andrew Brunsona wskazuje otwarcie, że władze Turcji pod wodzą Erdogana to reżim nie mający żadnych skrupułów. Chrześcijanie w Turcji będą zmuszeni działać z zachowaniem najwyższej ostrożności szczególnie w sferze publicznej.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.