Prześladowania w Kuwejcie

Kuwejt

43
ŚIP
2019
Kuwejt
Religia
Islam
Ustrój
Emirat
Ranking poprzednie lata
34
ISO
KW
Kuwejt
Chrześcijan
0,44
Populacja
4.20
Presja ze strony komunizmu
Islamski ekstremizm
Religijnie motywowany nacjonalizm
Życie prywatne: 13.200
Życie w rodzinie: 12.200
Życie w społeczeństwie: 10.100
Życie w państwie: 10.500
Życie w kościele: 12.200
przemoc fizyczna: 1.500

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

Kuwejt, z wynikiem 60 punktów, zajmuje 43. miejsce w ŚIP 2019, mając o jeden punkt mniej niż w poprzednim okresie badawczym. Prześladowania utrzymują się tu na bardzo wysokim poziomie, a konwertyci stawiają czoła silnym naciskom swoich rodzin i społeczności lokalnych.

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm

Podobnie jak w wielu innych państwach tego regionu, również i w Kuwejcie islamski ekstremizm jest główną siłą napędową prześladowań, zarówno na poziomie krajowym, jak i lokalnym. Sytuacja na całym tym obszarze jest niestabilna, a społeczeństwo – coraz bardziej zachowawcze. Oto tło dla sytuacji w Kuwejcie, w którym prawo i konstytucja wspierają konserwatyzm opinii publicznej. W konstytucji islam jest uznany za religię krajową, a prawo islamskie (szariat) stanowi ważne źródło prawodawstwa. Rząd wymaga, by  w szkołach państwowych i prywatnych odbywały się lekcje islamu. Nauczanie chrześcijaństwa w szkołach publicznych jest zabronione, nawet dla uznanych przez prawo wspólnot. W przeszłości znaczna liczba Kuwejtczyków tolerowała niemuzułmanów, jednak zmieniło się to drastycznie w miarę narastania wpływu ugrupowań islamistycznych, które nie chcą chrześcijan w swoim kraju. Mimo niemal całkowitego pokonania Państwa Islamskiego (IS) jego wpływ jest wciąż odczuwalny i cieszy się ono uznaniem znacznej liczby radykałów sunnickich. Niektórzy Kuwejtczycy walczą nawet w szeregach ISIS w Iraku i Syrii.

Dyktatorska paranoja

Kuwejt to państwo autokratyczne. Mimo że kraj ten posiada jeden z najbardziej wpływowych parlamentów w tej części świata, rządząca krajem sunnicka rodzina królewska wciąż narzuca obywatelom styl życia codziennego. W 2016 roku dwóch ówczesnych członków parlamentu, krytycznych wobec rządu i jego sojuszników, zostało skazanych na więzienie. Dyktatorska paranoja stoi za większością restrykcji państwowych, gdyż rządzący krajem za żadną cenę nie chcą utracić swojej hegemonii. Wolność wypowiedzi, prasy i stowarzyszeń również zostały ograniczone. Rejestracja każdego związku wyznaniowego to bardzo skomplikowany i długi proces, a z opresyjnym podejściem władzy mają do czynienia nie tylko chrześcijanie. Inne mniejszości, jak szyici, również są dyskryminowane i muszą być ostrożne.

Antagonizm plemienny

Jeśli chodzi o tę siłę napędową prześladowań, zwykle w efekcie jej działania chrześcijanom są narzucane prastare normy i wartości plemienne (np. honor klanu czy rodziny). W przypadku Kuwejtu antagonizm plemienny wyraźnie miesza się z islamem, przyczyniając się do ucisku konwertytów z islamu, szczególnie zaś rdzennych Kuwejtczyków, kultywujących silne więzi rodzinne. Odejście od islamu to nie tylko zdrada religii, ale też zdrada rodziny i plemienia. Dlatego uważa się powszechnie, że konwertyci hańbią swoich (pra)ojców, a taka nielojalność jest społecznie nieakceptowana. Podsumowując, rodziny bardzo naciskają na konwertytów, starając się zmusić ich, by powrócili do islamu, porzucili nową religię lub trzymali ją w tajemnicy. W wielu przypadkach po nawróceniu konwertyci zostają wykluczeni z rodziny.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu

Pomimo trudności piętrzonych przed chrześcijanami to nie rząd jest głównym źródłem prześladowań, jako że najbardziej boją się oni konserwatywnego społeczeństwa. Między Kuwejtczykami (oczywiście wyznającymi islam) a rzeszami imigrantów zarobkowych (zwłaszcza jeśli są wyznawcami Chrystusa) zieje przepaść. W rezultacie, pod wpływem nadużyć i społecznej dyskryminacji chrześcijanie starają się zachowywać ostrożność i dyskrecję w obawie o swoje bezpieczeństwo.

Chrześcijanie z zagranicy muszą postępować ostrożnie, ale to konwertyci z islamu ponoszą główny ciężar prześladowań. Mimo że nie ma oficjalnej kary za konwersję, jest ona społecznie nieakceptowana. Odejście od islamu nigdy nie zostanie oficjalnie uznane i może prowadzić do problemów natury prawnej, tak w aspekcie cywilnym, jak i własnościowym. Bliscy najprawdopodobniej wypędzą konwertytę z domu, gdyż uznają nawrócenie za atak na islam i honor rodziny.

Źródła dyktatorskiej paranoi

Rząd Kuwejtu nie pozwala się krytykować, szczególnie (obcym) chrześcijanom. Jak donosi Freedom House: „Dziennikarzom i użytkownikom mediów społecznościowych, którzy ośmielili się obrazić emira lub Arabię Saudyjską, często stawia się zarzuty prawne, a rząd nieustannie dba o to, by zdławić wszelką krytykę jego działań i polityki”.
Kraj jest starannie pilnowany i inwigilowany przez służby bezpieczeństwa. Ekspatrianci, którzy wypowiadają się otwarcie przeciw rządowi, najczęściej zostają wydaleni.

Źródła antagonizmu etnicznego

Więzi plemienne nadal mają wielki wpływ na społeczność Kuwejtu. Chrześcijańscy konwertyci z islamu są uważani za nielojalnych wobec plemienia i rodziny. Dalsi krewni naciskają na nich, by wyrzekli się wiary, a nawet wymierzają im kary ich za splamienie rodzinnego honoru.

Kontekst

Kuwejt to państwo Zatoki Perskiej utrzymujące ścisłe relacje z Zachodem. Mimo że zamieszkuje go jeden z najmniejszych narodów Bliskiego Wschodu, posiada on silną gospodarkę zbudowaną na ropie i znajduje się na liście najbogatszych państw świata arabskiego. Większość z około czterech milionów mieszkańców kraju to imigranci. Kuwejt jest monarchią konstytucyjną, na której czele stoi emir z dynastii al-Sabahów, i pierwszym państwem arabskim z wybieranym parlamentem.
W kuwejckim społeczeństwie panują nastroje konserwatywne, a islam (prawo szariatu) ma wpływ na wiele aspektów życia osobistego, rodzinnego i wspólnotowego. Mimo że Kuwejt zaakceptował niektóre główne konwencje ONZ dotyczące praw człowieka, przepisy kuwejckiej konstytucji dotyczące wolności religijnej pełne są sprzeczności. Z jednej strony zapewnia ona wolność religijną, a z drugiej – zastrzega, że korzystanie z tej swobody nie może naruszać tradycyjnych obyczajów czy norm moralnych i zagrażać polityce kraju.
Przez kilka ostatnich lat ISIS tworzyło w tym regionie środowisko toksyczne dla mniejszości religijnych, zaś niektórzy Kuwejtczycy dołączyli do islamistów i mimo że ISIS straciło tereny w Syrii i Iraku, udało mu się zradykalizować młodzież.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Z czterech kategorii chrześcijan badanych przez ŚIP w Kuwejcie obecne są dwie:

Społeczności chrześcijan ekspatriantów

Większość chrześcijan w Kuwejcie to imigranci zarobkowi, którzy mają relatywną swobodę praktykowania swojej religii. Jednakże ich miejsca kultu są za małe w stosunku do liczby wiernych, a bardzo trudno jest pozyskać nieruchomości na cele modlitewne.
Według sporządzanego przez Departament Stanu USA raportu wolności religijnej na świecie z 2017 roku w Kuwejcie działa siedem oficjalnie uznanych kościołów chrześcijańskich: narodowy ewangelicki (protestancki), rzymskokatolicki, grekokatolicki (melchicki), koptyjski ortodoksyjny, armeński ortodoksyjny, grecki ortodoksyjny i anglikański. Niektóre grupy religijne nie mające oficjalnego miejsca modlitwy mogą bez problemów odprawiać nabożeństwa pod warunkiem, że nie przeszkadzają sąsiadom i nie łamią praw dotyczących zgromadzeń oraz prozelityzmu. Rząd pozwala takim wspólnotom funkcjonować w wynajmowanych willach, domach prywatnych czy na terenach kościołów licencjonowanych. (Źródło: Kuwejt 2017. Raport Wolności Religijnej na Świecie, Departament Stanu Stanów Zjednoczonych, str. 4).
Tradycyjne społeczności chrześcijańskie: Nie funkcjonują jako osobna kategoria w analizie ŚIP, dlatego zostały ujęte w tej samej kategorii co ekspatrianci.

Konwertyci

Chrześcijańscy konwertyci z islamu są zniechęcani do wiary na różne sposoby. Głównymi motorami prześladowań są dla nich krewni, członkowie lokalnych społeczności, radykalni muzułmanie i, w mniejszym stopniu, urzędnicy. Chrześcijanom tym nieustannie grożą: dyskryminacja, ataki, policyjna inwigilacja i różne formy zastraszania stosowane przez oddziały policji obywatelskiej. Ponadto konwersja (z islamu) nie jest oficjalnie uznawana przez prawo, co zazwyczaj prowadzi do problemów w aspekcie prawa cywilnego i własnościowego.
Nietradycyjne społeczności chrześcijańskie: Nie funkcjonują jako osobna kategoria w analizie ŚIP, dlatego zostały ujęte w tej samej kategorii, co ekspatrianci.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 13.200
Życie w rodzinie: 12.200
Życie w społeczeństwie: 10.100
Życie w państwie: 10.500
Życie w kościele: 12.200
przemoc fizyczna: 1.500

Życie prywatne

W bardzo konserwatywnym społeczeństwie plemiennym, dla którego odejście od islamu to zdrada wartości rodzinnych, konwersja zawsze oznacza kłopoty. W rezultacie, nawet jeśli prawo jej formalnie nie zabrania, zarówno społeczeństwo, jak i rząd rzucają nowo nawróconym kłody pod nogi. Na przykład konwertyci nie mogą otrzymać żadnego oficjalnego dokumentu poświadczającego ich nową religię. Poza tym zabronione są wszelkie publikacje, które mogą być uznane za bluźniercze czy obraźliwe dla islamu. Konwertyci mieszkający wraz z rodziną (zarówno bliską, jak i dalszą) mają problem z modlitwą oraz posiadaniem chrześcijańskich materiałów i muszą być ostrożni, jeśli nie chcą, by materiały te zostały odkryte.

Życie w rodzinie

Na szczególne problemy narażeni są przede wszystkim konwertyci z islamu, zwłaszcza gdy chcą żyć jak chrześcijanie. Życie codzienne kuwejckiego społeczeństwa sprzyjają też ograniczaniu wolności chrześcijańskich ekspatriantów. Jedni i drudzy muszą być ostrożni w miejscach publicznych. Opowiadanie o swojej wierze może być ryzykowne, a nawet niebezpieczne, bo surowo zabronione są wszelkie formy prozelityzmu. Poza tym konwertyci spotykają się z prześladowaniami w życiu rodzinnym, a kiedy umrą, często są chowani na sposób muzułmański. Stanowczo za mało jest miejsc przeznaczonych dla ekspatriantów. Chrzest musi odbywać się w tajemnicy, gdyż publiczna ceremonia sprowadziłaby na konwertytę dotkliwe prześladowania rodziny i społeczności lokalnej. Prawo nakłada także ograniczenia na kwestie zawierania małżeństw: muzułmanka nie może wyjść za niemuzułmanina, jeśli ten wcześniej nie nawróci się na islam. Prawa te mają ogromny wpływ na procedury związane z opieką nad dziećmi i dziedziczeniem. Konwertyci często nie dziedziczą po zmarłych rodzicach, gdyż ich odejście od islamu splamiło honor rodziny.

Życie w społeczeństwie

W kuwejckim społeczeństwie chrześcijanie postrzegani są jako obcy (oraz niewierni) i zdarza się, że pośrednio lub bezpośrednio separuje się ich od jakiejkolwiek aktywności społecznej. Podczas ramadanu chrześcijanie muszą przestrzegać postu, de facto narzuconego przez rząd i społeczeństwo, a konwertyci nieustannie są naciskani, by wyrzec się chrześcijaństwa. Edukacja to kolejny obszar, w którym przed chrześcijanami piętrzy się trudności. Rząd wymaga przestrzegania szariatu w szkołach publicznych i tych szkołach prywatnych, które mają chociaż jednego lub dwóch muzułmańskich uczniów, a w szkołach publicznych systemowe nauczanie jakiejkolwiek religii poza islamem zostało zakazane przez prawo.

Życie w państwie

Konstytucja stwierdza, że islam jest religią państwową, a gwarantowana przez nią wolność religijna nie spełnia standardów międzynarodowych, skupiając się tylko na tych praktykach religijnych, które nie budzą sprzeciwu Kuwejtczyków (czyli są zgodne z islamem), co precyzuje artykuł 35. Zawiera on zapis przeciw prozelityzmowi, który jest egzekwowany z całą surowością. Poza tym rząd wzmacnia politykę wspierania sunnizmu poprzez finansowanie sunnickich meczetów, imamów, jak również sunnickiego wychowania i edukacji. Mimo że w Kuwejcie odbywają się demokratyczne wybory, żaden niemuzułmanin nie pomyśli nawet, by ubiegać się o jakiś urząd publiczny. Kilka radykalnych ugrupowań oraz ultrakonserwatywni posłowie chcą wytępić wszelkie niemuzułmańskie wpływy, nie zgadzając się np. na to, by ekspatrianci świętowali Boże Narodzenie.

Życie w kościele

Życie w kościele zostało w Kuwejcie ograniczone. Na przykład, aby kupić ziemię pod budowę kościoła, nabywca musi być obywatelem Kuwejtu. Jednak chęć zakupienia ziemi na wspomniany cel w przypadku konwertyty może grozić ujawnieniem nawrócenia. Nie należy do wyjątków sytuacja, że kościoły ubiegające się o zgodę na budowę świątyni czekają na rozpatrzenie wniosku kilka lat. Jeden z badaczy kraju odnotował: „Większość oficjalnie uznanych kościołów stwierdziła, że ich obecne pomieszczenia nie są odpowiednie dla wspólnoty wiernych, a urzędnicy miejscy robią im poważne problemy, gdy ubiegają się o nowe miejsca kultu. Władze ograniczyły chrześcijanom możliwość spotykania się w budynkach prywatnych i naciskają na właścicieli nieruchomości, by wypowiadali kościołom umowy najmu”. Również kolportowanie materiałów religijnych może odbywać się wyłącznie w ramach wspólnoty. Rząd pozwala kościołom importować religijne publikacje, pod warunkiem, że nie obrażają islamu, ale zabrania umieszczać jakiekolwiek symbole na budynkach kościelnych. Niemuzułmańscy misjonarze nie mają w Kuwejcie prawa pracować i prowadzić ewangelizacji.

Przemoc fizyczna

Kuwejt jest typowym państwem Zatoki Perskiej, co oznacza, że przemoc wobec chrześcijan utrzymuje się tu na niskim poziomie. Rząd nie musi występować przeciwko nim z powodu bardzo wysokiej presji społecznej, która zmusza chrześcijan do autocenzury. Niełatwo wejść w posiadanie zweryfikowanych raportów dotyczących konkretnych przypadków przemocy fizycznej. Organizacja Open Doors ma jednak świadomość trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się tu kiepsko wykształceni imigranci zarobkowi. Według Amnesty International pracownicy ci „są nieustannie eksploatowani i wykorzystywani w oficjalnym systemie sponsoringowym kafala” (Amnesty International Report 2017/ 18, p. 231). Open Doors obawia się, że pracownicy chrześcijańscy (a przede wszystkim kobiety), są jeszcze bardziej bezradni od pozostałych i dyskryminowani z powodu swej wiary.

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety

Według centrum Tahirih Justice przemoc domowa, szczególnie wobec kobiet, jest w Kuwejcie wszechobecna. Ponieważ uchodzi ona za wewnętrzną sprawę rodziny, więc nie ma żadnego konkretnego prawa, które by jej dotyczyło i urzędnicy najprawdopodobniej nie zwracają na nią uwagi. Poza tym pozycja kobiety w społeczeństwie jest bardzo ograniczona i często nie ma ona wpływu na swoje małżeństwo. W takiej atmosferze nietrudno wyobrazić sobie, jak może zostać potraktowana chrześcijanka pracująca jako pomoc domowa. W marcu 2017 roku opublikowano szokujący filmik z etiopską pokojówką wypadającą przez okno. Kobieta, która ją nagrała, nie próbowała jej ratować. Złe traktowanie zatrudnionych imigrantów (włącznie z przemocą seksualną) pozostaje sprawą priorytetową. Mimo że samo zjawisko nie ma związku z religią, pojawiły się doniesienia, że niemuzułmańscy pracownicy imigracyjni (a prawie wszyscy to kobiety) częściej doświadczają przemocy niż muzułmańscy.

Chrześcijanki są szczególnie narażone na przemoc seksualną, gdyż kobiety w Kuwejcie traktuje się jako podległe mężczyznom. Na prześladowanie konwertytów z islamu wpływają również więzi plemienne. Dotykają one przede wszystkim kobiet i dziewcząt (w mniejszym stopniu młodych i starszych mężczyzn, w zależności od ich statusu społecznego i pozycji). Głównym ograniczeniem prawnym dla konwertytek o muzułmańskich korzeniach jest to, że nie mogą poślubić niemuzułmanina.  

Mężczyźni

Mężczyźni są narażeni na prześladowania i dyskryminację przede wszystkim w miejscu pracy. Z powodu systemu sponsoringowego kafala pracownicy zagraniczni są w pełni zależni od swoich pracodawców, co zagraża ich (mężczyzn i kobiety) wolności osobistej i jest systemem quasi-niewolniczym (Źródło: raport Amnesty International 2017/ 2018, str. 231).
Mężczyźni konwertyci często są ofiarami ostracyzmu rodzinnego, tracą szacunek bliskich i ich wsparcie (finansowe). Bez rodzinnego zaplecza trudno znaleźć i utrzymać pracę, a zawarcie małżeństwa staje się niemal zupełnie niemożliwe. W następstwie rozwodu żonaci konwertyci mogą stracić prawo do opieki nad dziećmi i do dziedziczenia.

Prześladowania innych mniejszości religijnych

Nie tylko chrześcijanie zmagają się z rządowymi represjami. Inne mniejszości, jak szyici, również doświadczają dyskryminacji i muszą postępować bardzo ostrożnie. Mimo że spora społeczność szyicka tradycyjnie była bardziej akceptowana w Kuwejcie, niż w innych państwach tego regionu, ograniczenia swobód religijnych są tu coraz większe, do czego przyczyniło się pogorszenie relacji Kuwejtu z Arabią Saudyjską i Iranem.
Związki wyznaniowe hinduistów, buddystów i sikhów mogą w miarę swobodnie praktykować prywatnie, jednak nie posiadają własnych miejsc kultu. Konserwatywne stronnictwa w parlamencie bacznie śledzą każdą aktywność niemuzułmanów i profilaktycznie się jej sprzeciwiają.
Według raportu Departamentu Stanu USA na temat wolności religijnej na świecie (str. 11), „członkowie niearabskich religii twierdzą, że wolno im praktykować swoją wiarę w życiu prywatnym, jednak są atakowani i narażeni na prześladowania, gdy praktykują publicznie. Ekspatrianci wyznający religie niearabskie nie posiadają publicznych miejsc modlitwy ani nie mogą wziąć w Kuwejcie ślubu, a w sprawach rodzinnych sądzeni są według szariatu. Członkowie tych społeczności na ogół twierdzili, że mogą praktykować w obrębie swojej grupy, jednak robią to, narzucając sobie dyskretną autocenzurę, co pomaga uniknąć konfliktu z władzami. W wielu przypadkach wolą własne konflikty rozwiązywać wewnątrz wspólnoty, byle nie iść z nimi do sądów, w których musieliby się poddać prawu szariatu”.

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny

Przyszłość Kuwejtu, jak i innych państw Zatoki Perskiej, jest zależna od sytuacji politycznej tego regionu. Bliski Wschód i rejon Zatoki Perskiej wciąż są nieprzewidywalne.

Prognozy na przyszłość przez pryzmat

 

  • Islamskiego ekstremizmu: Jeśli władze poczują się z przyczyn politycznych zmuszone do prowadzenia bardziej agresywnej polityki wobec Iranu i zbliżenia z Arabią Saudyjską, może to zwiększyć wpływy polityczne konserwatywnych sunnitów, co będzie skutkowało pogorszeniem klimatu politycznego dla chrześcijan (w tym dla kościołów ekspatrianckich). Ponadto, mimo militarnej defensywy Państwa Islamskiego, jego wpływy pozostały. Wzrost radykalizmu sunnickiego stał się problemem nie tylko dla chrześcijan, ale też dla liderów poszczególnych państw w regionie i społeczności międzynarodowej. Kraje z większością sunnicką, w tym Kuwejt, czuwają, by bojówki IS nie zyskały większych wpływów w ich krajach.

 

  • Dyktatorskiej paranoi: Rząd Kuwejtu będzie nadal tępić wszelkie przejawy buntu, by uniknąć niepokojów społecznych.

 

  • Antagonizmu etnicznego: Pomimo urbanizacji, modernizacji i szerokiego dostępu do Internetu wpływ plemiennych więzi na młodsze pokolenie najprawdopodobniej dalej będzie bardzo wysoki. Globalizacja może je nawet wzmocnić, jeżeli Kuwejtczycy poczują się zagrożeni i zaczną starać się o ochronę swojej tożsamości. Te czynniki złożą się na to, że nawrócenie z islamu na chrześcijaństwo dalej pozostanie sprawą delikatną.

Podsumowanie

Póki Kuwejt będzie się otwierał na gospodarkę światową, póty chrześcijańscy pracownicy będą tam nadal przybywać, niezależnie od wszystkich nacisków. Pomimo różnych turbulencji w regionie (jak na przykład kryzys katarski czy tocząca się w Jemenie wojna domowa) Kuwejt w okresie badawczym ŚIP 2019 zachował stabilność polityczną i nie odnotowano wzrostu prześladowań. Jednak obawy chrześcijan (szczególnie konwertytów) utrzymują się dalej, podsycane atmosferą powszechnej wrogości. Społeczeństwo najprawdopodobniej będzie stawało się jeszcze bardziej konserwatywne, a rząd będzie na to przyzwalał (póki nie poczuje, że zagrożona jest jego władza), by przypodobać się grupom radykalnych islamistów. Tak czy owak, nie powstrzyma to chrześcijan ekspatriantów od przybywania do Kuwejtu za pracą.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.