Wiadomości

Nigeria: Boko Haram grozi egzekucją Lei Sharibu

Zdesperowani rodzice zwracają się do rządu o pomoc

(Open Doors Polska) - Minęło prawie osiem miesięcy od czasu, gdy Lea Sharibu, wówczas 14-letnia uczennica, została uprowadzona przez Boko Haram wraz z ponad 100 innymi dziewczynami [Raport Open Doors]. W połowie września grupa islamistów zagroziła, że zabije Leę. Jej rodzice zwrócili się następnie do rządu Nigerii z pilną prośbą o podjęcie działań na rzecz ratowania dziewczyny.

Zdjęcie: Lea Sharibu  (Źródło: WWM)
Zdjęcie: Lea Sharibu  (Źródło: WWM)

Szokująca wiadomość wideo

Podczas gdy pozostałe dziewczęta porwane 19 lutego w Dapchi zostały uwolnione około miesiąca później, Lea znajduję się nadal w rękach Boko Haram. Z uwagi na fakt, że była jedyną chrześcijanką w grupie, odmówiła przejścia na islam. Nagranie dźwiękowe, które pojawiło się w internecie pod koniec sierpnia, w którym zwróciła się do prezydenta o pomoc dla siebie i swojej rodziny, roznieciło w jej rodzicach nadzieję. Jednak 16 września Boko Haram opublikowało film przedstawiający egzekucję 25-letniej położnej Saifury Hussaini Ahmeda Khorsy, która współpracowała z Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża. "Nawiązaliśmy kontakt z rządem, ale rząd nas zignorował", ogłosił w filmie bojownik Boko Haram. Jako ostrzeżenie przekazano "przesłanie krwi". Następnie członek grupy ogłosił, że inni więźniowie, Hauwa Mohammed Liman i Alice Loksha Ngaddah oraz Lea Sharibu, zostaną zgładzeni za miesiąc w ten sam sposób.

Rodzice zwracają się do prezydenta

29 września matka Lei, Rebeka Sharibu, przemawiała do przywódców kraju na konferencji prasowej w Jos, stolicy stanu Plateau: "Zwracam się do rządu federalnego i prezydenta o wysłuchanie mojej prośby i prośby ojca Lei o zrobienie wszystkiego w celu uwolnienia naszej córki", powiedziała we łzach. Jej mąż Natan nie był w stanie udać się z żoną do Jos ze względu na wykonywaną pracę, ale również kontaktował się z mediami telefonicznie. Powtórzył apel żony do rządu i społeczności międzynarodowej, aby zrobiły wszystko, co w ich mocy, aby ocalić Leę. Opowiedział również o 13-letnim bracie Lei, Donaldzie, który był silnie emocjonalnie związany z siostrą i ciągle pytał, kiedy wreszcie wróci.

"Jestem wdzięczny wszystkim, którzy się za nas modlą".

Po konferencji prasowej prezydent Buhari zwrócił się do rodziny bezpośrednio po raz pierwszy od porwania Lei. 3 października napisał na Twitterze: "Dziś rozmawiałem z panią Rebeką Sharibu, aby zapewnić ją o naszej determinacji w działaniach na rzecz umożliwienia powrotu córce do domu. Myśli i modlitwy wszystkich Nigeryjczyków są z rodziną Sharibu i rodzinami wszystkich tych, którzy znajdują się w niewoli. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wrócili do domów".

Fakt, że wiele osób modli się za Leę jest wielką pomocą dla jej rodziny. "Jestem wdzięczny wszystkim, którzy modlą się za nas i wzywamy, aby nadal to czynili", powiedziała Rebeka Sharibu w swoim publicznym przesłaniu pod koniec września. "Chcemy Wam podziękować za to, że stoicie przy nas. Niech Bóg Wam wynagrodzi".

Źródła: World Watch Monitor, Open Doors

Proszę módl się za Leę Sharibu i pozostałe uprowadzone osoby oraz ich rodziny!

  • Poproś Jezusa Chrystusa, aby błogosławił, chronił i pozwolił uwolnić Leę i innych zakładników.
  • Módl się o siłę dla waszych rodzin, aby zwycięsko przeszły przez te sytuacje.
  • Poproś Jezusa o pocieszenie dla krewnych położnej Saifury Hussaini Ahmed Khorsa.