Prześladowania w Afganistanie

Afganistan

2
ŚIP
2019
Afganistan
Religia
Islam
Ustrój
Republika Islamska
Ranking poprzednie lata
2
ISO
AF
Afganistanie
Chrześcijan
około kilku tyś
Populacja
36.37
Islamski ekstremizm
Zorganizowana korupcja
Życie prywatne: 16.700
Życie w rodzinie: 16.700
Życie w społeczeństwie: 16.700
Życie w państwie: 16.700
Życie w kościele: 16.700
przemoc fizyczna: 10.900

ŚIP 2019: Dynamika Prześladowań

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

W okresie badawczym ŚIP 2019 chrześcijan w Afganistanie poddano ekstremalnej presji, o równym natężeniu jak w Korei Północnej. Afganistan od Korei Północnej różni jedynie odrobinę niższa liczba punktów odzwierciedlających poziom przemocy. Bardzo wysoka punktacja w tej kategorii odzwierciedla nasilanie się sprzeciwu wobec władzy – Państwo Islamskie nie tylko dołączyło do talibów jako brutalny islamski gracz na terenie Afganistanu, ale też przejęło kontrolę nad dużą częścią jego terytorium. Drugą przyczyną wysokiej punktacji Afganistanu były (a dotyczy to co najmniej połowy okresu badawczego) przygotowania do wyborów, które odbyły się w październiku 2018 r. Doprowadziły one do wzrostu niestabilności ze względu na silną lojalność plemienną, klanową i religijną Afgańczyków. W związku z zaplanowanymi na kwiecień 2019 roku wyborami prezydenckimi nie ma szans na poprawę napiętej sytuacji.

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm

Islamska Republika Afganistanu nie pozwala swoim obywatelom przechodzić na chrześcijaństwo, ani nie uznaje chrześcijańskich konwertytów. Nawrócenie postrzegane jest jako apostazja, która przynosi wstyd rodzinie oraz islamskiej społeczności, osoby nawrócone utrzymują więc nową wiarę w jak największej tajemnicy. Talibowie i Państwo Islamskie zwiększyły kontrolę nad dużą częścią kraju – według sprawozdania z czerwca 2018 roku, przedstawionego przez Specjalnego Inspektora Generalnego ds. Odbudowy Afganistanu, rebelianci kontrolują 12 prowincji lub walczą o przejęcie nad nimi kontroli, a z 407 prowincji 178 pozostaje całkowicie pod kontrolą talibów (59) lub należy do obszarów spornych (119). Toteż ich wpływ na tym terenie rośnie, czego dowodzi duża liczba ataków na siły rządowe oraz starć z nimi w czasie walk o dominację w wielu prowincjach. Nowi przywódcy talibów, którzy skłaniają się coraz bardziej w stronę radykalnego islamizmu, wzmocnili działania wojenne, aby przejąć kontrolę nad jak największym obszarem. Skrajna przemoc stosowana przez ugrupowania powiązane z Państwem Islamskim (Państwo Islamskie w prowincji Chorasan/ ISKP) przełożyła się na rosnącą liczbę osób zabitych lub wysiedlonych: według danych ONZ w pierwszych sześciu miesiącach 2018 roku jej ofiarami padły 5122 osoby cywilne (1692 zostały zabite, a 3430 odniosło rany). Co więcej, Pakistan nadal grozi odesłaniem afgańskich uchodźców, którzy są także odsyłani z Europy.
Wszyscy chrześcijanie narodowości afgańskiej to konwertyci z rodzin muzułmańskich. Jeśli prawda o ich nawróceniu wychodzi na jaw, zostają narażeni na dyskryminację i wrogość (także śmierć) ze strony rodziny, przyjaciół i lokalnej społeczności. Podżegać do takich aktów będą najprawdopodobniej przywódcy religijni, a przyłączą się do nich również przedstawiciele lokalnych władz. Zgodnie z wynikami badań opublikowanymi w listopadzie 2017 r., Afgańczycy wykazują najwyższy poziom zaufania do przywódców religijnych oraz mediów – obie te grupy w rankingu znacznie wyprzedzają polityków. Ponad 60 proc. respondentów przyznało, że ich zdaniem przywódcy religijni powinni się bardziej angażować w politykę. W południowo-zachodniej oraz wschodniej części kraju procent osób wyrażających podobną opinię wyniósł aż 75 proc.

Antagonizm plemienny

Pojęcie narodu jest obce afgańskiemu sposobowi myślenia. Na pierwszym miejscu stoi rodzina, po niej klan, a potem plemię – wszystkie o wiele ważniejsze od państwa. Troska o rodzinę, wieś oraz plemię jest głęboko zakorzeniona w kulturze Afgańczyków. Jeśli ktoś odwraca się od swego plemienia ku jakimś nowinkom, zwłaszcza o zagranicznym rodowodzie, wywiera się na niego presję, która ma go skłonić, by powrócił do tradycyjnych norm. Jeśli to się nie uda, osoba taka postrzegana jest jako zdrajca społeczności i – w konsekwencji – zostaje z niej wykluczona. Podobnie traktuje się wszelkiego rodzaju „odstępców”, a w szczególności takich, którzy przechodzą na chrześcijaństwo. Religię chrześcijańską uznaje się za zachodnią oraz wrogą afgańskiej kulturze, społeczeństwu i islamowi. Z tego względu odwrócenie się od islamu jest zdradą. Raport krajowy amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) z 2017 roku ujawnia, iż: „Organizacje pozarządowe donosiły, że muzułmańscy mieszkańcy nadal odnoszą się podejrzliwie do projektów pomocy rozwojowej, które często uważają za ukryte wysiłki na rzecz szerzenia chrześcijaństwa lub angażowania się w prozelityzm”.

Zorganizowana korupcja oraz przestępczość

Brak produktów eksportowych doprowadził do nierównowagi handlowej, wywołując w państwie nieustanne problemy finansowe. Szokują informacje, że 80 proc. afgańskiego PKB pochodzi z szarej strefy, tak więc korupcja i przestępczość są tu wszechobecne. Ma to także wpływ na chrześcijan, ponieważ należą oni do ubogiej większości społeczeństwa. Jednym z głównych problemów ekonomicznych Afganistanu jest uprawa nielegalnych substancji, takich jak opium, przynosząca dużo wyższe dochody niż inne uprawy; szczegóły na ten temat można znaleźć w Raporcie ONZ opublikowanym w listopadzie 2018 roku. Talibowie są silnie zaangażowani w produkcję narkotyków; szacuje się, że 70 – 80 proc. zysków z handlu narkotykami idzie na finansowanie ich działalności. Zysk z uprawy maku nie tylko finansuje różne bojówki i zbrojne ugrupowania, ale też napędza korupcję. Każdy, kto stanie na drodze baronów narkotykowych, zostaje usunięty.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu

Ponieważ zgodnie z konstytucją Afganistan jest państwem islamskim, a wszystkie inne religie postrzegane są jako obce, partie i urzędnicy rządowi są wrogo nastawieni wobec wszelkich oznak chrześcijaństwa. W jeszcze większym stopniu odnosi się to do liderów grup etnicznych, przywódców islamskich oraz obywateli. Dla większości rodzin nawrócenie oznacza wstyd, rodzina zrobi więc wiele – a czasem wszystko, co uzna za stosowne – aby konwertyta wrócił do islamu i odpokutował za wstyd, który przyniósł. To samo dotyczy szerszej społeczności (sąsiadów oraz znajomych). Długotrwała rebelia talibów, do której teraz dołączyło konkurencyjne Państwo Islamskie, to dodatkowa presja dla grupy ukrywających się chrześcijan. Ujawnieni mogą spodziewać się śmierci lub natychmiastowego wypędzenia.

Źródła antagonizmu plemiennego

Więzi plemienne w Afganistanie są silniejsze i ważniejsze niż państwowe. Każdy, kto opuszcza swoją społeczność, np. przechodząc na chrześcijaństwo, jest uważany za zdrajcę, którego należy przywrócić społeczności. Przyczyny prześladowań wymienione w kategorii islamskiego ekstremizmu obecne są także w tej kategorii, ponieważ w kulturze afgańskiej tożsamość etniczna i religijna są ze sobą ściśle powiązane.

Źródła zorganizowanej korupcji oraz przestępczości

Siatki przestępcze, rebelianci oraz bezwzględne grupy religijne aktywnie uczestniczą w lukratywnym biznesie produkcji narkotyków i handlu nimi. Urzędnicy państwowi, bezpośrednio lub pośrednio, także czerpią z niego korzyści, przyjmując łapówki za przymykanie oczu. Każdy, kto zostanie uznany za zagrożenie dla tej działalności lub w niej przeszkadza, jest usuwany przy użyciu niezbędnych środków.

Kontekst

Afganistan od wieków jest obszarem niestabilnym. Niegdyś rządzone przez Persów, państwo to uzyskało niepodległość w 1709 roku. Północno-zachodnia część kraju znana jest również jako „Chorasan” (nazwa ta zyskała na znaczeniu, gdy różnorodne ugrupowania militarne przysięgły wierność Państwu Islamskiemu (IS), ogłaszając wprowadzenie „kalifatu Chorasanu” (starożytny Chorasan obejmował również części Iranu oraz Pakistanu). Bojówki walczą z rządowymi oddziałami afgańskimi w północno-wschodniej części kraju i atakując mniejszości muzułmańskie, takie jak szyiccy Chazarowie, brutalnym traktowaniem sieją nienawiść na tle religijnym. Trzydniowy rozejm z okazji święta Eid w czerwcu 2018 roku został zignorowany przez Państwo Islamskie, które w tym czasie dwukrotnie przypuściło atak. Poza tym wyjątkiem święto Eid obchodzono powszechnie i można było zobaczyć bojowników talibskich powracających do miast, aby świętować z rodzinami, co pokazuje, jak bardzo ludzie spragnieni są pokoju.

Zachodnie pojęcie państwa narodowego jest obce Afgańczykom; lojalność przynależy rodzinie, plemieniu, grupie etnicznej, religii, ale nie państwu, jako tworowi politycznemu. Na każdą decyzję w Afganistanie trzeba patrzeć z uwzględnieniem tej złożonej perspektywy. Posiadanie autorytetu w Kabulu nie oznacza, że ma się go w prowincjach. To, przynajmniej częściowo, tłumaczy skomplikowaną sytuację polityczną tego kraju. Rząd Jedności Narodowej nie sprostał wielu wyzwaniom, pojawiły się rysy i pęknięcia. Niemniej jednak udało mu się dotrwać w całości do wyborów w październiku 2018 roku. Co wydarzy się w przyszłości (w obliczu nadchodzących w maju 2019 roku wyborów prezydenckich), jest w tym momencie kwestią otwartą. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów, oprócz tragicznego poziomu bezpieczeństwa, było wprowadzenie elektronicznego dowodu osobistego, tzw. „E-tazkira”. Kwestie, które powodowały szczególne tarcia, dotyczyły tego, czy dokument powinien zawierać rubrykę „grupa etniczna” oraz informację o narodowości „afgańskiej”. Jedną z przyczyn debaty była osoba wiceprezydenta Dostuma, z pochodzenia Uzbeka. Kwestia walki o władzę w samym rządzie wysunęła się na pierwszy plan w lipcu 2017 roku, kiedy to zabroniono wiceprezydentowi powrotu do Afganistanu po „kuracji”, którą przeszedł w Turcji. Zaraz po powrocie do kraju, 22 lipca 2018 roku, został on „powitany” nieudanym samobójczym atakiem bombowym.

Pięć ataków samobójczych na wysokich rangą polityków w ciągu 9 dni w styczniu 2018 roku nadało ton ubiegłemu rokowi, który okazał się wyjątkowo brutalny. Przywrócenie pokoju zmęczonej wojną ludności cywilnej kraju jest zadaniem arcytrudnym. Wybiórcza eliminacja (zabijanie) przywódców bojówek, talibskich czy należących do IS, nie wydaje się obiecującą strategią. To samo można powiedzieć o propozycjach z września 2017 roku, dotyczących utworzenia bardziej formalnej milicji w celu sformowania nowej „terytorialnej armii afgańskiej”. W Afganistanie działa mnóstwo różnego rodzaju radykalnych związków islamskich, w tym talibowie oraz Państwo Islamskie Kalifatu Chorasanu (ISKP), a także mniejsze grupy, takie jak organizacja terrorystyczna Hakkaniego. Mimo że każda z nich ma swój własny cel i program, jednoczą się w wysiłkach, by szkodzić rządowi – a jeśli to możliwe, by go obalić. Sunnickie bojówki wciąż dążą też (a szczególnie ISKP) do wykorzystania istniejących rozdźwięków na tle religijnym.
Kolejne wyzwanie dotyczy źródeł finansowania, z jakich korzystają różne zbrojne ugrupowania. W maju 2018 roku Global Witness opublikował raport opisujący, jak zwykły eksport towarów (takich jak talk lub chrom) zapewnia finansowanie niektórym bojówkom islamskim w północno-wschodnim Afganistanie. Innym ważnym źródłem ich dochodu są narkotyki, w tym opium, szczególnie dla talibów. Dlatego podjęli oni działania, aby uzyskać jak największe wpływy w południowej prowincji Helmand, regionie uznawanym za kolebkę handlu narkotykami. Zyski ciągną z niego zresztą nie tylko talibowie, mają w nich swój udział także urzędnicy rządowi.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: Społeczności ekspatriantów nie zostały uwzględnione jako oddzielna kategoria ŚIP. Ze względu na ich niewielką liczbę, ochronę oraz odizolowanie, sytuacja w kraju wpływa na nie w bardzo niewielkim stopniu.
Tradycyjne społeczności chrześcijańskie: Takie społeczności nie istnieją w Afganistanie.
Społeczności konwertytów: Chrześcijanie ze środowisk muzułmańskich robią, co w ich mocy, aby ukryć swoje nawrócenie przed rodziną, przyjaciółmi, sąsiadami oraz lokalną społecznością. Zależnie od nastawienia ich rodzin niektórzy z nich muszą nawet obawiać się o życie. W ich przypadku prowadzenie jawnie chrześcijańskiego życia jest po prostu niemożliwe – samo podejrzenie o bycie chrześcijaninem może stać się przyczyną dotkliwych prześladowań.
Nietradycyjne społeczności chrześcijan: Takie społeczności nie istnieją w Afganistanie.

Wzorzec prześladowań

Życie prywatne: 16.700
Życie w rodzinie: 16.700
Życie w społeczeństwie: 16.700
Życie w państwie: 16.700
Życie w kościele: 16.700
przemoc fizyczna: 10.900
  • Ucisk chrześcijan w Afganistanie utrzymuje się na maksymalnym poziomie 16,7 punktów dla wszystkich sfer życia, odzwierciedlając fakt, że publiczne przyznanie się do bycia chrześcijaninem nie jest możliwe. Kraj staje przed coraz większymi wyzwaniami w związku z działalnością islamskich bojowników, talibów, kontrolujących coraz większe tereny lub próbujących przejąć nad nimi kontrolę, i Państwem Islamskim, biorącym na cel mniejszości. W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich zaplanowanych na kwiecień 2019 roku. Rząd Jedności Narodowej wydaje się bardziej podzielony niż kiedykolwiek.
  • Podczas gdy maksymalna punktacja dla kategorii presja w życiu prywatnym, w rodzinie oraz w społeczeństwie jest typowa dla krajów ortodoksyjnego islamu, presja w kategoriach życie w kraju i życie w kościele wiąże się z działaniem rządu, który opiera się na rygorystycznie interpretowanych regułach islamu i zasadniczo plemiennym społeczeństwie (mimo wszystkich obietnic składanych międzynarodowej społeczności na temat podejmowania prób przestrzegania standardów praw człowieka).
  • Wynik w kategorii przemoc wzrósł z 10 w ŚIP 2018 roku do 10,6 punktów, co wynika głównie z bardziej szczegółowego raportowania incydentów. Przemoc wobec chrześcijan utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, ale działania podejmowane wobec nawróconych różnią się, w zależności od nastawienia danej rodziny.

Życie prywatne

Rząd (podobnie jak każdy przeciętny Afgańczyk) stoi na stanowisku, że Afgańczycy nie mogą być chrześcijanami, a wyznawanie jakiejś wiary poza islamem jest niezgodne z prawem. Dlatego konwertyci muszą zawsze być bardzo ostrożni: nawet podejrzenie o nawrócenie może prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak aresztowanie i zniszczenie domu. Rodzice często ukrywają wiarę przed własnymi dziećmi, gdyż nie są pewni, czy jakiś członek rodziny nie został zwerbowany przez IS lub talibów. Bardzo ostrożnie wybierają osoby, którym mogą zaufać w kwestii swojego wyznania. Kontrola społeczna jest bardzo rygorystyczna i trudno ukrywać przyjęcie chrześcijaństwa przez dłuższy czas, szczególnie jeśli konwertyci mają dzieci. Co więcej, konwertyci znajdują się w sytuacji bez wyjścia: nie chcą posyłać dzieci do medres (szkół koranicznych), ale nie mogą też dzielić się z nimi wiarą, bo to zbyt niebezpieczne. Spotykanie się z innymi chrześcijanami także wymaga ogromnej ostrożności. Także w miastach, w których na przestrzeni ostatnich lat zapanowała większa otwartość, konwertyci nie cieszą się nawet odrobiną wolności.

Życie rodzinne

W Afganistanie islam jest jedyną religią, którą można oficjalnie zgłosić; w związku z tym wszyscy obywatele widnieją w rejestrach jako muzułmanie. Inne rozwiązanie uchodzi za nie do przyjęcia i nie do pomyślenia. Zarejestrowanie zmiany religii jest niemożliwe. Chrzest uznaje się za przestępstwo karane śmiercią, dlatego musi odbywać się w tajemnicy. Ponieważ większość chrześcijan ukrywa nawrócenie, są grzebani zgodnie z tradycją islamską. Jeżeli jakaś chrześcijańska rodzina zostanie przyłapana, automatycznie traci prawo do opieki nad dziećmi, które są oddawane do adopcji rodzinom muzułmańskim. Dzieci takie nęka się w nowych rodzinach i szkole. Jeżeli rodzinie uda się zachować nawrócenie w tajemnicy, dzieci nie będą miały wyjścia i nadal będą uczestniczyć w nauczaniu prowadzonym przez medresy. Prawdopodobnie dorosną, targane sprzecznościami w kwestii religii swoich rodziców. Jeżeli czyjeś nawrócenie zostanie ujawnione, prawdopodobnie wszyscy zaczną namawiać współmałżonka konwertyty na rozwód, a on sam narazi się na utratę opieki nad dziećmi oraz prawa do spadku. Konwertyci są nawet czasami zamykani w szpitalach psychiatrycznych, gdyż rodziny uważają, że osoba zdrowa psychicznie nigdy nie odeszłaby od islamu.

Życie w społeczeństwie

Każdy ujawniony konwertyta traci prawo do korzystania ze wsparcia lokalnych instytucji i opieki zdrowotnej. Presja na chodzenie do meczetu jest bardzo silna i dotyczy wszystkich, toteż konwertyta nie może przestać do niego uczęszczać bez wzbudzania podejrzeń. Społeczność lokalna wywiera ogromny nacisk na wzajemną lojalność i porządek, więc w rezultacie obserwuje się każdą osobę. Ktoś, u kogo zauważone zostanie jakiekolwiek odstępstwo, jest zmuszany do powrotu na łono ogólnie przyjętych poglądów religijnych i politycznych, często przy użyciu tortur fizycznych albo praktyk okultystycznych (wielu Afgańczyków wierzy w przesądy). Chrześcijańscy rodzice boją się posyłać dzieci do szkół, ponieważ chcą je chronić przed indoktrynacją i ujawnieniem ukrywanej tożsamości chrześcijańskiej. To rodzi różnego rodzaju komplikacje. Jeżeli nawrócenie będzie ujawnione, chrześcijanie z pewnością zostaną zabrani na przesłuchanie i nie unikną śledztwa. Przesłuchania te są bardzo ciężkie, bez względu na to, kto je prowadzi: urzędnicy państwowi, talibowie czy IS.

Życie w państwie

Artykuł 3. konstytucji, który stwierdza, że żadne prawo nie może naruszać doktryny i nakazów islamu, prowadzi do ograniczeń w wielu sferach życia. Ponieważ sformułowania są niejednoznaczne, nie można mieć pewności, co zostanie uznane za niewłaściwe i niezgodne z islamem. Afganistan jest republiką islamską i nie zezwala na żadne odstępstwa od wiary muzułmańskiej. Oskarżenie o nawrócenie jest jednoznaczne z bluźnierstwem i chrześcijanie (ani inne mniejszości religijne – w tym muzułmańskie) nie korzystają z wolności religijnej. Wszyscy muszą przestrzegać nakazów islamu, nakazów swojego plemienia i kultury. Jeśli nawróceni chrześcijanie stają przed sądem, to oficjalnie przyczyną nie jest ich wiara, ale inne zarzucane im przestępstwa (np. zdrada poprzez współpracę z zagranicznymi agencjami wywiadowczymi, morderstwo lub handel narkotykami).

Życie w kościele

W Afganistanie nie ma publicznie dostępnych kościołów. Jedyna działająca kaplica znajduje się w piwnicy ambasady włoskiej w Kabulu i jest otwarta tylko dla małej liczby ekspatriantów (głównie personelu dyplomatycznego i wojskowego) nadal pracujących w mieście. Jakakolwiek forma zorganizowanych spotkań, odnotowana przez talibów lub agencje śledcze, przyciąga ich uwagę. Grupy chrześcijańskie (bez względu na liczebność) muszą być bardzo ostrożne podczas zgromadzeń. Chrześcijanie często są obserwowani i śledzeni skrycie do momentu, kiedy spotkają się w większej grupie lub zaangażują w jakąś działalność, jak np. rozdawanie Biblii. Wtedy zabiera się ich na przesłuchanie. Materiałów chrześcijańskich oczywiście nie można importować legalnie, a Internet jest rygorystycznie monitorowany. W dodatku dostęp do niego i tak nie jest możliwy w odległych rejonach kraju.

Przemoc

W Afganistanie występuje bardzo wysoki poziom przemocy. Istnieją raporty donoszące o zabijaniu afgańskich chrześcijan z powodu wiary, a nawet za samo podejrzenie o chrześcijaństwo. Szczegółów podanych w tych raportach nie można ujawnić ze względów bezpieczeństwa.
Perspektywa pięcioletnia
Na początku tej pięciolatki w kraju nadal przebywała znaczna liczba chrześcijan ekspatriantów. Większość z nich wyjechała (oprócz dyplomatów oraz personelu wojskowego) i dlatego ta kategoria nie została uwzględniona w wyniku ŚIP 2018. Przyczyniło się to do wzrostu średniego wyniku w kategorii „presji”, szczególnie dla życia w społeczeństwie, państwie oraz kościele. Bycie chrześcijaninem w Afganistanie obecnie jest jednoznaczne z byciem konwertytą, a nawet więcej – z dobrze ukrywającym się konwertytą. W czasie ostatnich czterech okresów badawczych poziom przemocy w stosunku do chrześcijan utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Uzyskanie weryfikowalnych informacji z tego kraju jest bardzo trudne, w szczególności z rosnącej liczby obszarów spornych.

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety: Prześladowanie dotyka w Afganistanie zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Jednak z uwagi na bardzo niski status kobiet w społeczeństwie afgańskim te, które nawracają się na wiarę chrześcijańską, poddawane są jeszcze większej presji i szykanom niż mężczyźni. Można je sprzedać w niewolę i nakłonić do prostytucji, zmusić do małżeństwa z dużo starszymi mężczyznami, pozbawić jedzenia, wody oraz opieki zdrowotnej, odizolować, poważnie pobić, poparzyć lub wykorzystać seksualnie. Z drugiej strony, ponieważ nawrócenia utrzymywane są w jak najściślejszej tajemnicy, istnieje większe prawdopodobieństwo, że to kobiety będą w ukryciu praktykowały nowo odkrytą wiarę, a nawet przekażą ją mężowi i członkom rodziny. Ponieważ cała sprawa zostaje zamknięta w gronie najbliższych, nie należy się spodziewać presji zewnętrznej.

Mężczyźni: Mężczyźni są żywicielami rodzin. Bez nich rodziny nie dałyby rady się utrzymać ani zadbać o zdrowie. Mężczyźni i chłopcy stają się celami bojówek, które próbują zmusić ich, by przyłączyli się do którejś ze stron konfliktu. Chłopcy są szczególnie narażeni w kulturze pozwalającej na seksualne wykorzystywanie młodych mężczyzn przez tych, którzy mają nad nimi władzę. Zwerbowanie chłopców do jednej z bojówek jest równoznaczne ze zobowiązaniem całej rodziny do lojalności wobec tej konkretnej grupy. W efekcie członkowie społeczności lokalnej i ich rodziny są narażeni na prześladowanie w wyniku każdej z takich decyzji. Konwertyci muszą często szukać alternatywnych źródeł dochodów, aby uniknąć sytuacji, które zagrożą ich ujawnieniem w wyniku nieuczestniczenia w praktykach religijnych na targowisku.
Prześladowania innych mniejszości religijnych
Jak wspomniano powyżej, szyici są celem ataku radykalnych grup sunnickich, zwłaszcza ISKP, co ma na celu eskalację i pogłębianie już istniejących podziałów na tle religijnym, ale muzułmańska mniejszość suficka także pada ofiarą prześladowań. Atak przeciwko społecznościom sikhów i hinduistom w Dżalalabadzie w lipcu 2018 roku, w którym zginęło 19 osób, w tym jedyny kandydat sikhów do parlamentu, dowodzi, że mniejszości religijne są szczególnym celem bojowników Państwa Islamskiego.

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny:

  • Czynniki wyborcze: Afganistan stoi w obliczu niestabilnej i wypełnionej przemocą przyszłości, szczególnie w okresie między wyborami w październiku 2018 a zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w maju 2019 roku. Mała społeczność chrześcijańska także musi liczyć się z pogorszeniem sytuacji. Obserwatorzy nie widzą wielkiej nadziei na wynegocjowanie pokoju z talibami, innymi buntownikami i regionalnymi watażkami. Biorąc pod uwagę polityczny dystans między różnymi frakcjami i grupami etnicznymi, o Rządzie Jedności Narodowej można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest zjednoczony, i trudno sobie wyobrazić, że wyniki wyborów miałyby przełożyć się na stabilizację sytuacji, nie mówiąc o rozwiązaniu licznych problemów kraju. Najlepszą ilustracją tego stwierdzenia były trudności z zastąpieniem gubernatorów prowincji o tadżyckim i turkmeńskim pochodzeniu na początku 2018 roku.
  • Czynniki społeczne: Raport UNICEF dla kraju, opublikowany w maju 2018 roku, pokazał, jak tragiczna jest sytuacja ludności cywilnej, zwłaszcza dzieci: 44 proc. wszystkich dzieci w wieku od 7 do 17 lat nie chodzi do szkoły, z czego 60 proc. to dziewczynki. Wskaźnik nieuczęszczania do szkoły wzrósł po raz pierwszy od 2002 roku. Trudno wyobrazić sobie, że następne pokolenie będzie miało jakieś szanse bez edukacji.
  • Czynniki militarne: Bojownicy zintensyfikowali swoje ataki i przejęli kontrolę nad rosnącą liczbą prowincji w całym kraju. Stało się tak, mimo że siły amerykańskie i międzynarodowe gromadziły tam oddziały żołnierzy przez cały 2018 rok. Wygląda na to, że Afganistan będzie nadal areną starć i rozlewu krwi. Informacja, że Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża całkowicie wycofuje się z dwóch północnych prowincji kraju i ogranicza swoją obecność w innych (zgodnie z zapowiedzią z października 2017 r.), jest wyraźnym i bardzo niepokojącym sygnałem w tym względzie. Talibowie zaskoczyli zarówno rząd afgański, jak i społeczność międzynarodową, przejmując kontrolę nad stolicą jeszcze jednej prowincji, Ghazni, na kilka dni w sierpniu 2018 roku, i demonstrując swoją przewagę militarną.
  • Czynniki geostrategiczne: Na razie to Pakistan (a być może także Iran) dzierży klucze do rozwiązania problemów w Afganistanie. Dużo pilniejszą kwestią jest, co zrobić z setkami tysięcy przesiedleńców wewnętrznych (IDP). Ich sytuacja została określony mianem „beczki prochu” przez Irańskie Wiadomości 9 kwietnia 2018 roku. Liczba 600 tysięcy uchodźców, którzy zostali odesłani w roku 2016, i którzy w większości osiedlili się w prowincji Nangrahar, przerosła afgańskie możliwości. Perspektywa napływu ponad dwóch milionów uchodźców do dotkniętego wojną Afganistanu nie przyczyni się do wzrostu stabilności w tym kraju.

Prognozy na przyszłość przez pryzmat:

  • Islamskiego ekstremizmu: Mała wspólnota chrześcijańska doświadcza wszystkich problemów, z jakimi boryka się kraj, a przed nimi jeszcze trudniejsza przyszłość, ponieważ są podwójnie narażeni przez akces do „religii wroga”. Islamski ekstremizm kierowany przez rodzime i zagraniczne grupy bez wątpienia pozostanie głównym motorem prześladowania chrześcijan w Afganistanie, za nim – jako kolejne – postępują rodzina i społeczeństwo oraz rząd i jego różne frakcje.
  • Zorganizowanej korupcji oraz przestępczości: Dopóki uprawa i handel opium stanowią znaczną część budżetu grup rebelianckich, a dochody z nich płyną też do kas potentatów i polityków, przestępczość zorganizowana będzie kwitnąć, a każdy, kto stanie jej na drodze (w tym chrześcijanie), spotka się z gwałtownym sprzeciwem.
  • Antagonizmów plemiennych: Afganistan pozostaje społeczeństwem o plemiennych korzeniach. Każdy, kto nie wspiera tradycji swojego plemienia – to jest podąża za nowościami (w tym nową religią) – sam odcina się od plemiennej tożsamości.

Podsumowanie

Pewien pozytywny sygnał pojawił się w czerwcu 2018 roku, kiedy 3000 islamskich duchownych podczas konferencji w Kabulu publicznie oświadczyło, że brutalna taktyka stosowana przez islamskich bojowników nie ma uzasadnienia w szariacie. Jakże wymowne jest, że właśnie to zgromadzenie zostało zaatakowane przez zamachowca samobójcę. Wydaje się, że w kraju nie ma wyjścia z błędnego koła przemocy, niepewności i biedy. Jedną z ważnych kwestii stanowi wątpliwość, jak rząd powinien postępować z talibami po udanym trzydniowym zawieszeniu broni na koniec ramadanu w czerwcu 2018 roku. Talibowie nie chcą przekształcić się w partię polityczną; ich priorytetem nie jest prowadzenie rozmów z rządem afgańskim, ale z USA, dlatego dążą przede wszystkim do oficjalnego uznania ich za stronę konfliktu. Ludzie są zmęczeni walką, co zostało również jasno zakomunikowane przez bezpartyjny „Obywatelski ruch na rzecz pokoju”, który poruszył i zmobilizował opinię społeczną w całym kraju na wiele miesięcy w 2018 roku, kiedy to około 120 Afgańczyków, o różnym pochodzeniu etnicznym i regionalnym, zainicjowało 770-kilometrowy marsz do stolicy, Kabulu, trwający 37 dni, głośny w społeczności lokalnej i na arenie międzynarodowej. Dalej jednak zupełnie nie wiadomo – po ludzku myśląc – skąd miałaby nadejść nadzieja na poprawę sytuacji, zwłaszcza gdy na scenę wkracza bardzo brutalne ISKP, a talibowie walczą o uzyskanie kontroli nad coraz większym obszarem kraju. Dotyczy to zwłaszcza małej chrześcijańskiej mniejszości w Afganistanie: w najbliższym czasie intensywność i zasięg prześladowania się nie zmniejszą.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.