Prześladowania w Sudanie

Sudan

6
ŚIP
2019
Sudan
Religia
Islam
Ustrój
Republika
Ranking poprzednie lata
4
ISO
SD
Sudanie
Chrześcijan
1,91
Populacja
41.51
Protekcjonizm denominacyjny
Dyktatorska Paranoja
Islamski ekstremizm
Życie prywatne: 14.700
Życie w rodzinie: 15.000
Życie w społeczeństwie: 14.600
Życie w państwie: 15.600
Życie w kościele: 16.100
przemoc fizyczna: 10.600

ŚIP 2019: Dynamika prześladowań

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

W ŚIP 2019 Sudan znalazł się na 6. miejscu z wynikiem 87 punktów (taki sam wynik, jak w ŚIP 2018 i ŚIP 2017). Sudan stał się krajem, w którym chrześcijan spotykają surowe restrykcje zbiorowe i indywidualne. Zgodnie z wolą rządu przybrało na sile niszczenie kościołów i aresztowanie chrześcijan. Jest to jeden z rezultatów zastosowania w całej rozciągłości praw szariatu, wprowadzenie którego prezydent al-Baszir zaprzysiągł po secesji Sudanu Południowego. Rządząca Sudanem islamistyczna dyktatura kontynuuje także prześladowania chrześcijan w regionie Nuby. W okresie badawczym ŚIP 2019 więcej niż 40 chrześcijan było więzionych i postawionych w stan oskarżenia.

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm:

Ta siła napędowa ma korzenie w ideologii Bractwa Muzułmańskiego, popieranej przez założyciela obecnie rządzącej partii, Hasana al-Turabiego, który pomógł sudańskiemu prezydentowi Omarowi al-Baszirowi umocnić władzę podczas bezkrwawego puczu w 1989 r. Rząd Sudanu nie tylko działa w kierunku wprowadzenia tam kalifatu Państwa Islamskiego, kosztem innych krajowych ugrupowań religijnych, ale też oskarża się go o wspieranie radykalnych bojowników islamskich przez ostatnich trzydzieści lat. 12 sierpnia 1993 r. USA określiło Sudan mianem państwa sponsorującego terroryzm, ponieważ świadomie udziela on schronienia miejscowym i międzynarodowym terrorystom i pozwala, aby kraj wykorzystywano jako punkt tranzytowy dla przerzutu terrorystów i broni (ukrywał się tam np. Osama Bin Laden, zanim przeniósł się do Afganistanu). Z historycznego punktu widzenia islam – włączając jego radykalne odłamy (takie jak XIX-wieczny ruch stworzony przez Mahdiego) – jest mocno zakorzeniony w społeczeństwie sudańskim. Przeważającą większość ludności w tym kraju stanowią sunnici. Prawo szariatu stanowi podstawę sudańskiego systemu prawnego, a elity sudańskie stawiają sobie za cel wprowadzenie w tym kraju reżimu islamskiego. Apostazję uznaje się za przestępstwo karane wyrokiem śmierci. Przepisy dotyczące bluźnierstwa w całym Sudanie stosowane są, by prześladować chrześcijan. Ta siła napędowa ma też zabarwienie nacjonalistyczne.

Dyktatorska paranoja:

Odkąd al-Baszir doszedł do władzy w wyniku przewrotu w 1989 roku, Sudanem Pd. rządzi autorytarny reżim. Wpływ rządu na życie prywatne i publiczne jest ogromny. Kraj posiada przy tym wiele głęboko zakorzenionych problemów. Kryzys w Darfurze nadal trwa, a niegasnący konflikt z Północnosudańskim Ludowym Ruchem Wyzwolenia (SPLM-N) nie daje żadnych nadziei na osiągnięcie trwałego porozumienia, chociaż udało się przynajmniej doprowadzić do zawieszenia broni. Niektórzy uważają, że porozumienia zostały zawarte pod presją sankcji ze strony rządu USA, a sudański rząd przestrzegał ich w nadziei, że sankcje te zostaną zdjęte. Tymczasem gdy rząd prezydenta al-Baszira staje w obliczu społeczno-ekonomicznych i politycznych zmagań, zdobywa szerokie poparcie opinii publicznej, w ostrych słowach krytykując Zachód. To z kolei skutkuje  nieprzychylnm nastawieniem do sudańskich chrześcijan, jako że rząd uważa ich za agenturę krajów zachodnich.
Mimo że większość Sudańczyków to sunnici, rząd Sudanu ma silne związki z irańskimi szyitami. Wydaje się, że istnieje symboliczna zależność między islamskim ekstremizmem i dyktatorską paranoją. Co więcej, okazało się, że przywódcy reżimu sudańskiego są wyznawcami radykalnej ideologii muzułmańskiej. Działania rządzącego Kongresu Narodowego (NCP) służą zatem wzmacnianiu islamskiej ortodoksji, z czego można wysnuć wniosek, że prześladując chrześcijan rząd kieruje się nie tylko dążeniami totalitarnymi, ale również radykalnymi sympatiami islamskimi. W ostatnich trzydziestu latach oportunizm obecnego prezydenta Sudanu nie pozwolił na wprowadzenie wolności wyznania i coraz bardziej ewidentne staje się, że złoży każdą obietnicę w zamian za zachowanie władzy. Prawie wszystkie jego decyzje – tak w odniesieniu do wspierania ugrupowań terrorystycznych i zbrojnych formacji milicyjnych, jak i zniesienia wszelkiej opozycji politycznej – są motywowane głównie, jeśli nie wyłącznie, wolą utrzymania się przy władzy za wszelka cenę. Warto też zwrócić uwagę, że Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC) oskarżył prezydenta Omara al-Baszira o przestępstwa wojenne, przestępstwa przeciw ludzkości i ludobójstwo z uwagi na to, do czego doszło w Sudanie w czasie jego rządów – jednak jego obsesyjna żądza władzy wciąż pozostaje równie silna. Kraj zaklasyfikował się do kategorii „bez wolności” na liście Freedom House (raport Freedom in the World) w 2018 roku, uzyskując najniższą możliwą liczbę punktów).

Zorganizowana korupcja oraz przestępczość:

Rząd Sudanu angażuje wszystkie dostępne środki, by zachować władzę, posuwając się nawet do koordynowania akcji werbunkowej i uzbrajania plemiennych bojówek (arabskich, ale nie tylko), znanych jako dżandżawidzi, a także wykorzystując ich do prób tworzenia państwa islamskiego kosztem innych krajowych grup religijnych. Różne instytucje zajmujące się prawami człowieka w swoich raportach oskarżyły dżandżawidów o karygodne gwałcenie praw niearabskiej ludności Sudanu, a wszystko to przy współpracy z rządem sudańskim. Chrześcijanie znaleźli się wśród mniejszości padających ofiarą tego rodzaju zorganizowanej przestępczości.

Antagonizm plemienny:

Ludność Sudanu składa się z około 19 różnych grup i prawie 600 podgrup plemiennych. Większość mieszkańców południowych terenów kraju ma pochodzenie afrykańskie, a Arabowie mieszkają głównie na północy. Z powodu głębokiej religijnej żarliwości ludów Sudanu większa część ludności to wyznawcy którejś z religii – na ogół chrześcijaństwa lub islamu – choć utrzymują się tu również i rodzime wierzenia. Przez wiele lat Arabowie z północy próbowali szerzyć tu nie tylko islam, ale także specyficzną kulturową i plemienną tożsamość powiązaną z arabizmem (przynależnością do kultury arabskiej). Doprowadziło to do trwającej kilka dekad wojny domowej i w końcu przyczyniło się do secesji Sudanu Południowego, a przecież działania te trwają nadal.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu

Imamowie w meczetach i szkołach koranicznych głoszą poglądy antychrześcijańskie. Naśladowcy wahabizmu oraz zwolennicy szariatu (jako prawnej podstawy regulacji wszystkich aspektów życia w Sudanie) rugują chrześcijan z każdej dostępnej dla nich sfery życia. Państwowe siły bezpieczeństwa aresztują, gnębią i zastraszają chrześcijan oraz demolują kościoły. Siejące przemoc ugrupowania religijne, zorganizowane w postaci bojówek, odpowiadają za śmierć i niszczenie mienia chrześcijan w całym kraju. Chrześcijan konwertytów spotykają poważne prześladowania ze strony własnych rodzin, w tym dalszych krewnych, a także szerszej społeczności. Zgodnie z obowiązującym prawem mogą zostać skazani na śmierć, gdy ktoś zgłosi władzom ich apostazję.

Źródła dyktatorskiej paranoi

Siłami napędowymi dyktatorskiej paranoi są w Sudanie urzędnicy rządowi, grupy wspierane przez władze i wszyscy, którzy wyznając ideologię islamistyczną zakazują konwersji, a chrześcijanom odmawiają miejsca w swoim kraju. W tej sytuacji najbardziej niepokojącym czynnikiem wydają się możliwe powiązania między rządem a brutalnymi organizacjami islamskimi, których dowodem jest presja wywierana przez urzędników państwowych na chrześcijańskie dzieci, zmuszane do chodzenia w niedziele do szkoły. Rządzący Kongres Narodowy (założony w 1996 roku, którego szefem jest prezydent) także naciska na wprowadzenie zasad szariatu na terenie całego kraju.

Źródła zorganizowanej korupcji i przestępstw

Urzędnicy państwowi, przywódcy plemienni i inni są całkowicie bezkarni. Swoimi działaniami podkopują oni rządy prawa w kraju, a działając wspólnie, ręka w rękę, dążą do tego, by sądownie pozbawić chrześcijan ich kościołów/ dobytku.

Źródła antagonizmu plemiennego

W różnych częściach kraju rząd wspiera przywódców plemiennych. Członkowie grup plemiennych i ich przywódcy często wierzą w nierozerwalny związek między swoimi korzeniami etnicznymi a islamem. Jeśli dowiedzą się, że ktoś z ich grona nawrócił się na chrześcijaństwo, zaczną go prześladować.

Kontekst

Sudan – otoczony przez Egipt, Libię, Czad, Republikę Środkowoafrykańską, Sudan Południowy, Etiopię, Erytreę i Morze Czerwone – zawsze znajdował się w centrum uwagi z powodu toczonych w nim przez dekady wojen i konfliktów. Obecna wojna domowa w Sudanie Południowym odwróciła uwagę międzynarodowej społeczności od przestępstw popełnianych przez rząd al-Baszira, a on, kreując się na rozjemcę pomagającego w rozwiązaniu konfliktu w Sudanie Południowym, w rzeczywistości zbroi obie strony.
Prześladowania chrześcijan w Sudanie to nie „zwyczajne” pogwałcenie wolności wyznania. Są one systematyczne i w zasadzie przypominają czystki etniczne. Ich forma wskazuje, że politykę rządu zdeterminowało podejście antychrześcijańskie. Prześladowania nie są zbiorem pojedynczych incydentów, ale raczej standardem. Islam jest głęboko zakorzeniony w społeczeństwie sudańskim, ale chrześcijaństwo wyprzedziło go na tych terenach o setki lat. Tymczasem – paradoksalnie – postrzega się je jako obce sudańskiej kulturze. Sudan to jeden z niewielu krajów afrykańskich, który jest stale obecny w Światowym Indeksie Prześladowań, odkąd powstał on (do wewnętrznych celów badawczych) w 1993 roku. W zależności od uzyskanej punktacji Sudan oscyluje między pierwszą a drugą dziesiątką krajów ujętych w indeksie. Ta pozycja jest zgodna z innymi raportami rządowych i pozarządowych organizacji opisujących przestrzeganie praw człowieka, a w szczególności – wolność wyznania. Co więcej, przez minione dziesiątki lat Sudan nie doświadczył rządów prawa; regulacje dotyczące prasy i mediów są restrykcyjne, a wolność wyznawania religii – wysoce ograniczona. Jednak prezydent al-Baszir i jego rząd zamanifestowali swoją siłę, twierdząc, że osiągnęli miażdżące zwycięstwo w wyborach z kwietnia 2015 r., uzyskując ponad 90 proc. głosów. Nie zwracają przy tym uwagi na skargi tej części społeczeństwa, której pozycję ekonomiczną osłabiła utrata dochodów z wydobycia ropy (jej złoża znalazły się w posiadaniu Sudanu Południowego). Walki między rządowymi siłami Sudanu a Północnosudańskim Ludowym Ruchem Wyzwolenia (ang. SPLM-N) z jednej i równoczesna wojna al-Baszira z Sudanem Południowym z drugiej strony – oto nowy wymiar wyzwań stojących przed mniejszościami w tym kraju.

Etniczno-kulturowy profil Sudanu jest bardzo zróżnicowany i skomplikowany: Arab przeciw rdzennemu Afrykańczykowi oraz muzułmanin wobec chrześcijanina. Secesja Sudanu Południowego nie rozwiązała tych problemów. Odnosi się to szczególnie do rdzennych Afrykańczyków, jako że znacząca liczba chrześcijan wciąż mieszka w Sudanie, którego rząd bezlitośnie wprowadza politykę jednej religii, jednej kultury i jednego języka. Była ona już stosowana wcześniej, przez dziesiątki lat, a prezydent al-Baszir przywrócił ją w 2010 roku, ogłaszając, że prawo szariatu ma być głównym źródłem ustaw konstytucji, islam – oficjalną religią, a arabski – oficjalnym językiem Sudanu. W ten sposób prezydent al-Baszir poddał rdzennych Afrykańczyków, wyznających chrześcijaństwo i pozostających w Sudanie, ogromnej presji, zwłaszcza w prowincjach Kordofanu Południowego oraz Nilu Błękitnego.

Obecne władze Sudanu zdają się powielać politykę z lat 80. i 90. XX w. W tym okresie rząd Sudanu opracował strategię „zdziesiątkowania mieszkańców Gór Nubijskich przez odmowę zaspokojenia ich podstawowych potrzeb, jak żywność, pomoc medyczna i odpowiednie schronienie” (za: Totten S. i Grzyb A., Konflikt w Górach Nubijskich – od ludobójstwa poprzez czystki do kryzysu we współczesnym Sudanie, 2017, s.2). Konflikty te, dodatkowo podsycane przez wojnę domową w Sudanie Południowym oraz starcia z Ludowym Ruchem Wyzwolenia Sudanu, splotły się w jedno w pogranicznych rejonach obu krajów.

Sudan starał się ogromnie (choć bezskutecznie), nie dopuścić do secesji Sudanu Południowego. Obecnie prezydent al-Baszir jest podejrzewany o to, że wykorzystuje wojnę między dwoma najważniejszymi plemionami Sudanu Południowego, Nuerami i Dinkami, zbrojąc obie wspomniane grupy, by w taki sposób osłabić sąsiada. Równie istotne wydaje się to, że tymi działaniami al-Baszir stara się odwrócić uwagę od międzynarodowego nakazu aresztowania, jaki wydał za nim Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK). Fakt, że wiele krajów afrykańskich dąży do wycofania się z MTK, stanowi moralne zwycięstwo al-Baszira. Amerykańska Komisja ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (ang. USCIRF) w kwietniu 2018 r. uznała Sudan za kraj szczególnej troski (ang. Country of Particular Concern – CPC) i zarekomendowała swoje stanowisko Departamentowi Stanu USA. Ten ostatni w grudniu ubiegłego roku już po raz osiemnasty z rzędu przyznał Sudanowi status CPC z powodu tolerowania przez jego władze szczególnie surowych form naruszania wolności religijnej oraz ich zaangażowania w te naruszenia (za definicją International Religious Freedom Act – IRFA). Konkludując, fatalne połączenie islamskiego ekstremizmu z dyktatorską paranoją sprawia, że życie chrześcijan w Sudanie staje się nie do zniesienia.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Prześladowania spotykają wszystkie grupy chrześcijańskie z Sudanu. Jednak poziom represji, który dotyka chrześcijan pochodzenia muzułmańskiego i rdzennych Afrykanów jest ogromny. Wielu zostało aresztowanych i oskarżonych o rozmaite przestępstwa (jak szpiegostwo); wiele kościołów zburzono, a działania te nie ustają; liczni chrześcijanie padają ofiarami ataków i dyskryminacji, np. w regionie Gór Nubijskich, gdzie wciąż dochodzi do starć między siłami rządowymi i grupami rebeliantów. Świątynie muszą zamykać swe podwoje przed wiernymi.

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: Ekspatrianci są zmuszani do zamykania swoich kościołów. To głównie grupy wiernych pochodzące z krajów zachodnich i Sudanu Południowego. Ich świątynie niejednokrotnie są niszczone i odrzuca się podania o oficjalną rejestrację ich wspólnot wyznaniowych. Część osób została aresztowana bez procesu sądowego.

Tradycyjne wspólnoty chrześcijańskie: Chrześcijan należących do tradycyjnych kościołów, jak Koptyjski Kościół Ortodoksyjny lub Kościół rzymskokatolicki, dotykają prześladowanie wynikające zarówno z islamskiego ekstremizmu, jak i dyktatorskiej paranoi. Rządowy program niszczenia krajowych kościołów dowodzi, że zasadne jest stwierdzenie, iż władza zaplanowała zamknięcie większości, jeśli nie wszystkich świątyń w Sudanie, w tym tych należących do tradycyjnych społeczności chrześcijańskich.
Społeczności konwertytów: Ta grupa, składająca się głównie z chrześcijan o muzułmańskich korzeniach, doświadcza najsilniejszej presji. Konwertyci doznają ucisku nie tylko w sferze życia w państwie i w kościele, ale też (w o wiele dotkliwej formie) ze strony rodziny i sąsiadów, w sferze życia w rodzinie i życia prywatnego.

Nietradycyjne wspólnoty chrześcijańskie: Sudańczycy, którzy należą do denominacji baptystycznych, ewangelikalnych i zielonoświątkowych również zmagają się z prześladowaniami płynącymi z radykalizmu islamskiego i dyktatorskiej paranoi. Ta grupa także może spodziewać się zamknięcia większości swoich obiektów w Sudanie.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 14.700
Życie w rodzinie: 15.000
Życie w społeczeństwie: 14.600
Życie w państwie: 15.600
Życie w kościele: 16.100
przemoc fizyczna: 10.600

Wzorzec prześladowań w ŚIP 2019 dla Sudanu wskazuje, że:

  • Średnia wartość presji na chrześcijan w Sudanie osiągnęła poziom ekstremalny 15.2 punktów, ale obniżyła się z 15.4 (ŚIP 2018).
  • Ucisk utrzymuje się na najwyższym poziomie we wszystkich obszarach życia, a najsilniejszy jest w sferze życia w kościele (16.1), co stanowi odbicie faktu, że rząd Sudanu wywiera potężne naciski na Kościół i jego przywódców, czyniąc to na wiele różnych sposobów.
  • Przemoc fizyczna pozostaje na bardzo wysokim poziomie, ale obniżyła się z 12.0 punktów w ŚIP 2018 do 10.6 w ŚIP 2019.

Życie prywatne:

Według jednego z badaczy tego kraju: „ Ze względu na ryzyko odkrycia i wykorzystania – przez wrogich im: rodzinę, społeczeństwo i urzędników – każdego możliwego dowodu, (konwertyci) wstrzymują się od posiadania chrześcijańskich materiałów, rezygnują też z dostępu do chrześcijańskiej telewizji lub Internetu”. Znane są przypadki uwięzienia konwertytów przez członków rodziny, za sam fakt konwersji na chrześcijaństwo. Istnieje wyraźny nakaz karania chrześcijan, szczególnie tych, którzy nawrócili się z islamu. Artykuł 126 prawa karnego stwierdza: „Ktokolwiek propaguje odejście od islamu lub publicznie odstępuje od niego poprzez kategoryczne słowa lub czyn, zostaje uznany za dopuszczającego się obrazy lub apostazji”. W przeszłości zdarzały się przypadki skazania konwertytów na śmierć za samo prowadzenie rozmów na ten temat. Chrześcijańscy konwertyci są szczególnie narażeni, jako że prawo karze śmiercią konwersję z islamu na inną religię. Co więcej, chrześcijanie najbardziej ze wszystkich wymienionych grup boją się rozmawiać o swojej wierze z sudańskimi muzułmanami w obawie, że mogłoby to zostać zinterpretowane jako „akt zachęcający do apostazji przeciw islamowi”.

Życie w rodzinie:

Chrześcijanie w Sudanie napotykają różne formy prześladowań w tej sferze życia. Niełatwo tu zawrzeć im związek małżeński. Jeśli pobierają się ze sobą wyznawcy islamu i chrześcijaństwa, otoczenie spodziewa się, że chrześcijanin przejdzie na islam. Mimo że prawo w zasadzie nie zobowiązuje niemuzułmanów do przestrzegania wszystkich zasad szariatu, które chce im narzucić rząd, udzielenie chrześcijańskiego ślubu nie jest tak proste, jak małżeństwa między muzułmanami. Dzieci chrześcijańskie są często nękane w szkołach czy na placach zabaw z powodu wiary rodziców. Sprawowanie opieki nad dzieckiem lub dziedziczenie są utrudniane jedynie ze względu na wiarę chrześcijan. To kolejna sfera życia, w której konwertyci cierpią największe udręki. Problem stwarza nawet kwestia pogrzebu. Zmarłych konwertytów z islamu często chowa się według muzułmańskiego obrządku i na muzułmańskich cmentarzach, mimo że chrześcijanie i muzułmanie mają osobne miejsca pochówku. Konwertyci często powstrzymują się przed wychowywaniem dzieci w wierze chrześcijańskiej, ponieważ mogłoby to skierować na nich uwagę władz (dzieci mogłyby niechcący ujawnić wiarę rodziców).

Życie w społeczeństwie:

Poza zwykłymi szykanami i zagrożeniami, które spotykają chrześcijan w codziennym życiu, podkreślić różnice między sytuacją panującą w regionie Gór Nubijskich i Nilu Błękitnego oraz sytuacją reszty kraju, a zwłaszcza miast. Od czerwca 2011 roku rząd Sudanu prowadzi kampanię ataków naziemnych i bombardowań z powietrza przeciw domniemanym „rebeliantom”. Jednak większość ekspertów w regionie zdaje sobie sprawę, że intencją sudańskiego rządu oraz wspieranych przez niego bojówek jest oczyszczenie tego obszaru z mniejszości etnicznych, a co najważniejsze – z chrześcijan. Tysiące chrześcijan zabito podczas ataków ugrupowań wspieranych przez rząd, a wiele tysięcy wypędzono z ich wiosek tylko dlatego, że wyznawali religię inną niż sudańscy przywódcy.
Dotyczące życia publicznego prawa, oparte głównie na ścisłej interpretacji zasad szariatu, obowiązują w stanie Chartum, w którym zabrania się „nieskromnego stroju” oraz innych form ,,naruszania honoru, reputacji i publicznej moralności”. Islamska policja strzegąca tych reguł znana jest z nękania i aresztowania chrześcijan za nieprzestrzeganie muzułmańskich zasad ubioru. Chrześcijanie są też dyskryminowani przy obejmowaniu stanowisk publicznych lub rozdziale środków społecznych. Dodatkowo chrześcijan, a zwłaszcza konwertytów, bacznie obserwują muzułmańscy przywódcy religijni i politycy. Chrześcijanie poddawani są także niewyobrażalnej presji, byle tylko wyrzekli się swojej wiary.

Życie w państwie:

Na poziomie państwa otoczenie ogólnie nie sprzyja chrześcijanom, którzy są uważani za obywateli drugiej kategorii. Mimo że artykuł 38. tymczasowej konstytucji gwarantuje wolność wyznania, partia rządząca wierzy, że kraj należy do muzułmanów. Wychodząc z tego stanowiska, niemal wszystkie prawa i przepisy wywodzi ona z prawa szariatu, a nie da się ich nagiąć tak, by uszanowana została wolność religijna. Inne prawa też ograniczają swobodę wyznania, poprzez dodatkowe klauzule odbierające mniejszościom religijnym przywileje, należące się im w istniejącym systemie prawnym. Chrześcijanie – szczególnie ci z Sudanu Południowego i misjonarze z Zachodu – często są monitorowani przez rządowe służby bezpieczeństwa. Konwersja z islamu na chrześcijaństwo uchodzi nie tylko za niezgodną z prawem, ale też może prowadzić do okazywania konwertytom wrogości przez własne rodziny. Przypadek Mariam Yahii Ibrahim, która została skazana na śmierć za apostazję w 2014 r., a później uwolniona z powodu presji społeczności międzynarodowej, jest dobrym przykładem tego, jakie ryzyko ponosi każdy, kto przeszedł z islamu na chrześcijaństwo.
Jeden z badaczy kraju stwierdza: „Jako że szariat zaczyna być wdrażany na terenie całego kraju, niemuzułmanie mają ogromne trudności z uzyskaniem jakichkolwiek licencji na prowadzenie biznesu, zwłaszcza w porównaniu z biznesmenami muzułmańskimi”. Należy także zwrócić uwagę na fakt, że większość chrześcijańskich przedsiębiorców, z uwagi na swoją wiarę, zmaga się z dyskryminacją ze strony klientów. W większości przypadków chrześcijanie nie mogą też otrzymać żadnych dotacji rządowych, gdyż nastawienie urzędników państwowych odpowiedzialnych za ich przyznawanie jest skrajnie dyskryminujące.

Życie w kościele:

W okresie badawczym ŚIP 2019 w wyniku presji zamknięto wiele kościołów, wiele też zburzono. Jeden z badaczy kraju podał, że rząd sudański nasilił ingerencję w wewnętrzne sprawy instytucji religijnych. Z powodu przepisów wydanych przez Ministerstwo Dotowania i Finansowania Instytucji Religijnych pastorzy i inni duchowni zmuszani są do stosowania autocenzury i ograniczania swojej aktywności. Gdzieniegdzie sudańskie siły bezpieczeństwa zmusiły chrześcijan do przekazania im chrześcijańskich szkół. Chrześcijanom utrudnia się budowanie nowych kościołów, a główną przeszkodę stanowią urzędnicy rządowi odpowiedzialni za wydanie wymaganych pozwoleń. Nawet gdy zgoda jest wydana, chrześcijanie muszą pokonać zwyczajowe utrudnienia ze strony miejscowych przywódców islamskich i radykalnych muzułmanów. Jeden z badaczy stwierdza: „Z całą pewnością poziom kontroli chrześcijan i przeszkód, jakie napotykają w poszczególnych częściach kraju, jest zróżnicowany. W stolicy i innych dużych miastach podlegają oni monitoringowi i blokadom prowadzonym przez siły rządowe. Z kolei kościoły na głębokiej prowincji, zwłaszcza na terenach dotkniętych wojną domową, spotykają się z utrudnieniami i surową kontrolą, zarówno ze strony sił prorządowych, jak i od rządu niezależnych”. Co więcej, rząd stale wtrąca się w sprawy poszczególnych wspólnot chrześcijańskich i odgrywa znaczącą rolę w ustanawianiu komicji (kolegialnych ciał zarządzających, np. rad starszych) konkurencyjnych wobec tych, które zostały wybrane przez same kościoły. Następnie udziela im poparcia i pozwala na sprzedaż kościelnych budynków za plecami kongregacji. Mimo wszystko ostatnio sudański sąd, w sierpniu 2018 r., wydał orzeczenie korzystne dla rady kościelnej w sprawie przeciwko rządowi. Biorąc pod uwagę brak niezawisłości sądów, nie jest pewne, czy powstrzymają one rząd przed kolejnymi destrukcyjnymi działaniami.

Przemoc:

Bardzo wysoki poziom przemocy fizycznej wobec chrześcijan (10,6 punkta), mimo że niższy niż w ŚIP 2018, stanowi rezultat nałożenia się na siebie działań różnych motorów prześladowań. Chrześcijanie są celem rządowych sił bezpieczeństwa w regionie Gór Nubijskich, choć rząd twierdzi, że prowadzi tylko akcje przeciw rebeliantom. Atakowane są również kościoły i posiadłości chrześcijan, a duchownych, za głośne sprzeciwianie się prześladowaniom, spotykają kary. W okresie badawczym ŚIP 2018 ponad 40 chrześcijan aresztowano z powodu ich wiary.

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety: Chrześcijanki sudańskie stają przed ogromnymi wyzwaniami. Są zmuszane, by ubierać się jak muzułmanki. Dziewczęta, które zostają aresztowane za „nieprzyzwoity ubiór”, często są podczas przesłuchań molestowane seksualnie i poniżane. Jako przykład sposobu traktowania chrześcijanek w Sudanie może służyć koszmar, przez który przeszła oskarżona o apostazję Mariam Yahia Ibrahim, która drugie dziecko urodziła w więzieniu w maju 2014 r. Co więcej, dziewczęta/ kobiety są zmuszane do małżeństwa, gwałcone i doświadczają różnych rodzajów przemocy seksualnej ze względu na swoją wiarę.

Mężczyźni: Mężczyznom chrześcijańskim rząd stawia różne poważne oskarżenia. Przykładem mogą być częste zarzuty szpiegostwa na rzecz Zachodu, wysuwane przez siły bezpieczeństwa. Może się to przyczyniać do dezintegracji rodzin i osłabienia Kościoła.

Prześladowania innych mniejszości religijnych

Inne mniejszości religijne, takie jak społeczność żydowska, także napotykają w Sudanie poważne trudności. Przykładu dostarczyli tu sudańscy kibice piłki nożnej, którzy w 2017 r. wychwalali Adolfa Hitlera i zaprzeczali Holokaustowi. Jeden z imamów podczas kazania oskarżył też Żydów o całe zło. W ogóle nieuznawana jest tu wspólnota bahaitów, która może istnieć jedynie w ukryciu. Dyskryminacji doświadczają także świadkowie Jehowy, a szyitom nie wolno odprawiać żadnych nabożeństw. Słowem, jakakolwiek grupa religijna poza islamem sunnickim napotyka w Sudanie ogromne trudności w praktykowaniu swojej wiary. Przykłady potwierdzające tę tezę można znaleźć na: https://www.state.gov/j/drl/rls/irf/religiousfreedom/index.htm#wrapper

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny

Mimo wydania dwóch międzynarodowych nakazów aresztowania dla prezydenta al-Baszira, uwaga społeczności międzynarodowej skupia się raczej na konflikcie w Sudanie Południowym i tamtejszej wojnie domowej między dwoma głównymi, konkurującymi ze sobą grupami etnicznymi.
Prognozy na przyszłość dla chrześcijan przez pryzmat:

Dyktatorska paranoja

Rząd Sudanu, znany z łamania praw człowieka, nadal nie respektuje praw chrześcijan, dlatego w 1999 roku Sudan został umieszczony na liście krajów szczególnej troski (CPC) Amerykańskiego Departamentu Stanu. Naciski społeczności międzynarodowej pomogły w uwolnieniu paru chrześcijan, którzy zostali zatrzymani z powodu swojej wiary; jednak rząd nie zmienił generalnego podejścia do chrześcijan i sposobu ich traktowania. Plądrowanie i niszczenie kościołów, szpitali i szkół jest powszechne, szczególnie w regionie Gór Nubijskich. Wygląda na to, że ta siła napędowa prześladowań będzie działać tak długo, jak długo przy władzy utrzyma się rząd al-Baszira.

Islamski ekstremizm

Na celowniku mają chrześcijan nie tylko autorytarne władze Sudanu, ale też ortodoksyjni imamowie oraz radykalne ugrupowania zbrojne, jak bojówki dżandżawidów. Bojówki te są finansowane i szkolone przez rząd sudański. Ta siła napędowa nadal będzie silnie oddziaływać na chrześcijańskich Sudańczyków w nadchodzących latach.

Podsumowanie

Nikła jest szansa na to, że pod wpływem rosnącej presji ekonomicznej rząd Sudanu ugnie się i zacznie respektować wolność religijną, by uzyskać zniesienie sankcji. W chwili obecnej najbardziej prawdopodobne są następujące scenariusze:

 

  • Aresztowania chrześcijan będą kontynuowane.
  • Niszczenie kościołów wciąż będzie trwało.
  • Chrześcijanie nadal napotykać będą trudności, chcąc zdobyć pozwolenia na budowę kościołów.
  • Rząd Sudanu najprawdopodobniej nadal masowo atakować będzie chrześcijan nubijskich.

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.