Länderprofil Katar

Katar

38
ŚIP
2019
Katar
Religia
Islam
Ustrój
Monarchia absolutna
Ranking poprzednie lata
27
ISO
QA
Katar
Chrześcijan
0,22
Populacja
2.70
Islamski ekstremizm
Religijnie motywowany nacjonalizm
Życie prywatne: 13.000
Życie w rodzinie: 12.600
Życie w społeczeństwie: 10.300
Życie w państwie: 11.000
Życie w kościele: 14.100
przemoc fizyczna: 1.100

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

Z wynikiem 62 punktów Katar zajmuje 38 miejsce w ŚIP 2019. Pomimo spadku o jeden punkt w porównaniu do ŚIP 2018, chrześcijanie w Katarze, szczególnie konwertyci z islamu, pozostają pod bardzo silną presją nie tylko rządu, lecz także społeczeństwa. Ten niewielki spadek jest efektem zmniejszenia nacisków na chrześcijan ekspatriantów i nie-katarskich konwertytów.

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm

Religia państwowa Kataru to konserwatywny islam wahhabicki. Podczas gdy muzułmanie mogą modlić się publicznie, wyznawcy religii niemuzułmańskich (chrześcijanie) mogą to robić jedynie w domach lub w wyznaczonych do tego celu miejscach. Nawracanie jest niezgodne z prawem i podlega karze do 10 lat pozbawienia wolności. Karane jest również krytykowanie islamu. Nawrócenie z islamu na inną religię oznacza – zabronioną i społecznie nieakceptowaną – apostazję. Życie rodzinne jest regulowane przez prawo szariatu. Niemal wszyscy obywatele Kataru z definicji są albo sunnitami, albo szyitami.

Antagonizm plemienny

Mimo napływu nowoczesnych technologii i rozwoju architektury, dominującą rolę w społeczeństwie Kataru wciąż odgrywa plemienność. Pradawne normy i wartości w dalszym ciągu mają duże znaczenie i są w społeczeństwie umacniane. Plemienność społeczności katarskiej współistnieje z islamem, co w sposób szczególny dotyka konwertytów. Podobnie jak w pozostałych rejonach Bliskiego Wschodu, w Katarze religia wiąże się z tożsamością rodziny. Dlatego też odejście od islamu interpretowane jest jako zdrada własnej rodziny. Z zasady rodziny wywierają silną presję na konwertytów, by zmusić ich do powrotu do islamu, porzucenia nowej religii lub milczenia na jej temat. W wielu przypadkach konwertyci również są izolowani od rodziny.

Dyktatorska paranoja

W Katarze obowiązuje monarchia absolutna, gdzie władzę sprawuje emir. Rząd stworzył dla obywateli państwową służbę zdrowia z wieloma benefitami, jednak w zamian oczekuje posłuszeństwa, nie pozwalając na jakąkolwiek opozycję. Priorytetem dla rządu jest utrzymanie islamskiego charakteru państwa, szczególnie ze względu na niską liczbę własnych obywateli przy bardzo dużej liczbie ekspatriantów. Mimo że ekspatrianci chrześcijańscy mogą w miarę swobodnie praktykować swoją wiarę, rząd monitoruje ich aktywność. Katar jest państwem policyjnym i wielu ekspatriantów, jeżeli nie chcą zostać wydaleni z kraju, musi zachowywać ostrożność.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu

Największym zagrożeniem dla chrześcijan w Katarze jest konserwatywne społeczeństwo islamskie. Związani ze swoimi pracodawcami pracownicy są narażeni na naciski ze strony szefów. Ci ostatni z łatwością mogą dyskryminować, poniżać lub wykorzystywać chrześcijan ekspatriantów, szczególnie tych ubogich i słabo wykształconych, pochodzących z Azji Południowo-Wschodniej i Afryki Północnej. Ekspatrianci chrześcijańscy cierpią również dyskryminację lub złe traktowanie ze strony ekspatriantów muzułmańskich.

Konwersja z islamu na chrześcijaństwo w Katarze jest nie do zaakceptowania. Rząd wystąpi przeciw każdemu chrześcijaninowi, który spróbuje dzielić się Dobrą Nowiną, ponieważ nawracanie jest nielegalne i karalne. Co prawda w ostatnich latach żaden chrześcijanin nie był oficjalnie skazany za próby nawracania, jednak niektórzy zostali wydaleni z kraju bez sądu.

Katar słynie również z propagowania wahhabizmu, znanego z ultrakonserwatywnego spojrzenia na islam. Podczas gdy kraj ten stara się być otwarty i nowoczesny, ta bardzo rygorystyczna interpretacja islamu nadal ma silny wpływ na społeczeństwo. Społeczeństwo i rząd narzucają konserwatywne reguły w miejscach publicznych, jak na przykład sposób ubierania się, zakaz spożywania alkoholu, ograniczenie wolności wypowiedzi (w szczególności zakaz krytykowania islamu), a innym religiom pozwalają na modlitwę jedynie w miejscach prywatnych.

Konserwatywni kaznodzieje islamscy, jak na przykład Yusuf al-Qaradawi, za pośrednictwem telewizji Al-Jazeera mają miliony widzów. Mimo że al-Qaradawi nie wspiera wahhabizmu, jest odbierany jako ważny intelektualny głos Bractwa Muzułmańskiego i sam bardzo wyraźnie stwierdził, że apostazja powinna być karana śmiercią.

Źródła antagonizmu plemiennego

Dla konwertytów z islamu największym źródłem prześladowań jest rodzina osoby nawróconej. Niezmiennie obowiązują odwieczne normy społeczne (na przykład dbanie o honor rodziny). Okrycie rodziny hańbą, poprzez porzucenie islamu dla chrześcijaństwa, jest nie do zaakceptowania. Konwertyci narażeni są na ostracyzm ze strony rodziny i mogą nawet zostać zabici.

Źródła dyktatorskiej paranoi

Rząd Kataru nie zezwala na krytykowanie spraw państwowych. Państwo ma charakter policyjny, a służby bezpieczeństwa monitorują wszelką aktywność obywateli. Ekspatrianci wypowiadający się przeciwko państwu narażają się na deportację.

Kontekst

Do czerwca 2017 r. Katar wydawał się być krajem stabilnym, utrzymującym przyjazne stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i Arabią Saudyjską, a także z Iranem, Hamasem i Hezbollahem. Aktywny udział Kataru w Wiośnie Arabskiej za granicą, poza kilkoma protestami w sieci, nie spowodował w kraju żadnych większych niepokojów. Zmieniło się to nagle w czerwcu 2017 r., kiedy niektóre państwa z Zatoki i Egipt, pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, odcięły swoje więzi dyplomatyczne z Katarem. Od tamtego czasu wszystkie granice lądowe i morskie między Katarem a Arabią Saudyjską, Bahrajnem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi pozostają zamknięte. Oficjalnym powodem bojkotu Kataru jest rzekome wspieranie przezeń terroryzmu.
Konserwatywni i w większości wahhabiccy Katarczycy nie są zwolennikami demokracji. Postrzegają ją jako wymysł z Zachodu, który może tylko sprowadzić na nich problemy, jak mogli to obserwować w kilku demokratycznych krajach arabskich. Co jest nietypowe dla tego regionu – w Katarze nie widać niezadowolenia z warunków socjalnych czy ekonomicznych. Dzieje się tak zapewne dlatego, że państwo szczodrze dystrybuuje bogactwo. Takie nasycenie materializmem prowadzi jednak do apatii politycznej.

W Katarze znaczącą rolę odgrywa duża liczba pracowników zagranicznych. Stanowią oni ponad 80% populacji kraju, co plasuje Katar pod tym względem na pierwszym miejscu na świecie. Ekspatrianci, szczególnie ci z Azji i Afryki, z reguły są postrzegani i traktowani przez Katarczyków jak niewolnicy. Warunki pracy bywają nieludzkie i niebezpieczne. Pracownicy otrzymują bardzo niskie wynagrodzenie, nie mają odpowiednich warunków zakwaterowania (brudne, przeludnione obozy pracy), są narażeni na przemoc i wykorzystywanie seksualne. Nie jest niczym nietypowym, gdy ktoś umiera w miejscu pracy. Duży problem w Katarze stanowią również zmuszanie do pracy i handel ludźmi.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów

Poziom prześladowań  tej grupy chrześcijan jest zróżnicowany. Nisko wykwalifikowani pracownicy (na przykład pracownicy budowlani) z krajów o niskich lub średnich przychodach mają niski status społeczny i zazwyczaj są traktowani gorzej niż bardziej wykwalifikowani ekspatrianci z Zachodu. Zatem pracownicy z Azji i Afryki są traktowani źle, niezależnie od wyznawanej religii. Jeśli są oni chrześcijanami, dodatkowo wywierana jest na nich presja, by przeszli na islam. Nie mogą jawnie praktykować swojej wiary, a wielu z nich prawie nie ma możliwości uczestniczenia w nabożeństwach kościelnych w specjalnie przeznaczonym do tych celów kompleksie poza granicami stolicy, Doha. Już teraz są tam problemy z dojazdem i parkowaniem, a wielu chrześcijan uważa, że wkrótce kompleks ten będzie zbyt mały, by pomieścić wszystkich wyznawców Chrystusa z Kataru. Korzystnym działaniem było dołączenie w 2015 r. terenów dla kościoła maronickiego z Libanu i filipińskiego kościoła ewangelickiego, by mogli wybudować swoje kościoły.

Społeczności konwertytów

Chrześcijanie o pochodzeniu muzułmańskim w Katarze są szczególnie intensywnie prześladowani. Są oni uważani za apostatów, w związku z czym spotyka ich dyskryminacja oraz agresja ze strony społeczeństwa, a nawet są narażeni na śmierć z rąk członków własnej rodziny. Apostazja jest również przestępstwem podlegającym prawu karnemu. Jednakże jak dotąd, od momentu odzyskania przez Katar niepodległości w 1971 r., nie odbyła się ani jedna egzekucja ani też żadna inna kara nie została nałożona za apostazję. Prawie wszyscy katarscy konwertyci nawrócili się poza granicami kraju i ze strachu już do niego nie wrócili. Miejscowi konwertyci w dużo większym stopniu pozostają pod wpływem swoich rodzin; to one, ale też społeczność lokalna, wywierają na nich presję, by wyrzekli się wiary chrześcijańskiej. Większość konwertytów to pracownicy zagraniczni. Siła nacisków na obie grupy (rdzennych i zagranicznych konwertytów) jest bardzo duża. Konwertyci imigranccy są inwigilowani przez innych mieszkańców obozów pracy, w których żyją. Nawet ich muzułmańscy pracodawcy mogą być źródłem prześladowań.

Tak surowe traktowanie konwertytów należy postrzegać przez pryzmat plemienności. Więzi rodzinne i plemienne w Katarze są bowiem bardzo silne, a religia nigdy nie jest sprawą prywatną – jest częścią tożsamości całej (bliższej i dalszej) rodziny i plemienia. Konwersja i porzucenie islamu jest zatem nie tylko zmianą religii, ale oznacza również odejście od rodziny, co grozi brakiem lojalności ze strony grupy. Postrzegani jako słabi, nowo nawróceni są źródłem wstydu dla rodziny, co tłumaczy okrutne traktowanie konwertytów przez ich bliskich.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 13.000
Życie w rodzinie: 12.600
Życie w społeczeństwie: 10.300
Życie w państwie: 11.000
Życie w kościele: 14.100
przemoc fizyczna: 1.100

Wzorzec prześladowań wskazuje, że:

  • Naciski na chrześcijan, choć w stosunku do ŚIP 2018 (12,7) nieco się zmniejszyły, wciąż utrzymują się na bardzo wysokim poziomie (12,2). Powodem obserwowanego spadku jest mniejsza liczba zgłoszonych przypadków wywierania presji na ekspatriantów chrześcijańskich.
  • Jakkolwiek we wszystkich obszarach życia widoczny jest wysoki i bardzo wysoki poziom nacisków wywieranych na chrześcijan, jest on najwyższy w obszarze życia w Kościele i życia prywatnego. Odzwierciedla to trudności, jakie konwertyci napotykają w praktykowaniu wiary i dzieleniu się nią w swoich rodzinach. Ekstremalnie wysoki wynik dla życia w Kościele wskazuje na problemy, z jakimi borykają się Kościoły w Katarze (na przykład różnorakie przeszkody w budowaniu nowych świątyń; ograniczenia w zakresie ewangelizacji muzułmanów).
  • Wynik dotyczący przemocy z 0,0 w ŚIP 2018 wzrósł do 1,1 w ŚIP 2019. Wzrost ten spowodowany jest większymi możliwościami raportowania sytuacji w gospodarstwach domowych w Katarze.

Życie prywatne

Zarówno rdzenni, jak i zagraniczni konwertyci z islamu nie mogą w otwarty sposób przeżywać swojej wiary. Jakiekolwiek oznaki bycia chrześcijaninem mogą sprowadzić na nich poważne konsekwencje. Chrześcijanie z Zachodu mają stosunkowo dużo wolności w prywatnym praktykowaniu swojej wiary, pod warunkiem, że nie ewangelizują muzułmanów. Słabo wykształceni chrześcijańscy robotnicy muszą być ostrożni, a ich wolność w sferze prywatnej zależy od nastawienia innych imigrantów, z którymi zamieszkują w obozach pracy, gdzie prawie wcale nie ma prywatności. Również pracownicy krajowi, głównie kobiety, uzależnieni są od postaw swoich pracodawców.

Życie rodzinne

Uważa się, że wszyscy Katarczycy to muzułmanie. Dla muzułmańskiej rodziny jest wielką hańbą, gdy jeden z jej członków porzuca islam. Konwertyta – jeśli rodzina i społeczeństwo dowiedzą się o jego nawróceniu – naraża się na zostanie ofiarą honorowego zabójstwa, przemocy fizycznej lub ostracyzmu. W związku z tym konwertyci zazwyczaj utrzymują swoją wiarę w tajemnicy, ze strachu przed plotkami i zdradą. Dla chrześcijan ekspatriantów w środowisku zdominowanym przez islam niezwykle trudno jest żyć i wychowywać dzieci według zasad wiary.

Życie w społeczeństwie

Wszyscy chrześcijanie w większym lub mniejszym stopniu znajdują się pod presją i są naciskani, by wyrzekli się swojej wiary. Słabiej wykwalifikowani ekspatrianci chrześcijańscy mogą (a konwertyci, którzy ujawnili swą wiarę – na pewno będą) doświadczać prześladowań i dyskryminacji w miejscach pracy i w społeczeństwie. Dyskryminacja przy kontaktach z urzędnikami dotyka wszystkich chrześcijan. Chrześcijańscy rodzice mogą uczyć swoje dzieci religii w domach, ale w szkołach, zarówno publicznych, jak i prywatnych, nauczanie religii innej niż muzułmańska, jest zabronione.

Życie w państwie

System prawny oparty jest o prawo szariatu, a przejście na inną religię niż islam jest zabronione. Nie-muzułmanie podlegają prawu szariatu w sprawach opieki nad dziećmi, ale prawo cywilne obejmuje też inne aspekty, w tym dotyczące rozwodów i dziedziczenia. Muzułmanie posiadają więcej praw niż wyznawcy innych religii. Konwertyci nieukrywający swojej wiary odczuwają ogromną presję w kontaktach z urzędnikami. Z kolei repatrianci chrześcijańscy doświadczają problemów, jeśli czynnie ewangelizują muzułmanów. Może to doprowadzić do pozbawienia ich wolności i deportacji.

Rząd ufundował centrum dialogu międzyreligijnego, które aktywnie promuje tolerancję religijną. Jednak nie wydaje się to mieć większego wpływu na życie chrześcijan w kraju. Podczas ramadanu rząd czynnie promuje post i inne obowiązki związane z tym okresem. Jeśli ktoś je lub pije w godzinach postu – a dotyczy to również nie-muzułmanów – może zostać aresztowany.

Życie w Kościele

Ekspatrianci chrześcijańscy mogą gromadzić się jedynie na modlitwie prywatnej lub w wyznaczonych do tego celu miejscach. Widoczne symbole religijne, jak na przykład krzyże na budynkach kościołów, są nielegalne. W Katarze jest osiem zarejestrowanych i wiele niezarejestrowanych Kościołów, które służą dużej liczbie obcokrajowców. Zarejestrowanie Kościoła jest trudne. Kościoły znajdują się przede wszystkim w jednej dzielnicy poza stolicą – w Doha. Oznacza to ryzyko utworzenia getta i inwigilacji, co zazwyczaj dzieje się pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa. Istnieją dowody na to, że służby bezpieczeństwa sprawdzają również, czy do kościołów nie chodzą jacyś muzułmanie. Publikacja, importowanie i dystrybucja materiałów religijnych są ściśle regulowane. Kościołom nie wolno już korzystać z własnych kanałów dystrybucji Biblii i są one zmuszane do korzystania ze świeckich księgarni. Jedna z pozytywnych wieści jest taka że, rząd Kataru przekazał w 2015 r. ziemię pod budowę kościołów dla libańskich maronitów i filipińskich ewangelików, jednak jak dotąd nie powstał tam żaden kościół. Inną dobrą wiadomością jest informacja, że niezarejestrowane Kościoły nie doświadczają utrudnień w prowadzeniu nabożeństw.

Przemoc

Wzrost wyniku dotyczącego przemocy jest skutkiem dokładniejszej oceny sytuacji pomocy domowej (i innych najbardziej ciemiężonych pracowników migracyjnych). Jest powszechnie wiadome, że kobiety pracujące jako pomoc domowa są szczególnie narażone na przemoc (przede wszystkim seksualną). Statystyk jest jednak niewiele, gdyż nikt – ani organizacje pozarządowe, ani rząd – nie jest zainteresowany ujawnianiem prawdziwego stanu rzeczy. Katar potrzebuje kobiet pracujących jako pomoc domowa. Również kraje, z których te kobiety pochodzą, potrzebują wpływów do budżetu od tysięcy obywateli pracujących w krajach Zatoki Perskiej i nie chcą narażać swoich interesów ekonomicznych (chociaż prezydent Filipin Duterte, po tym jak ciało filipińskiej pokojówki zostało znalezione w zamrażarce, wprowadził tymczasowy zakaz podróżowania do Kuwejtu). Pracodawcami pomocy domowych są zazwyczaj albo sami sprawcy przemocy albo ludzie, których nie interesuje dobrostan tych kobiet. One same wstydzą się bycia ofiarą nadużyć i nie chcą być postrzegane jako „nieczyste” ani przez społeczeństwo, ani przez swoje rodziny. Poza tym praca stanowi dla nich źródło utrzymania rodziny. Ponadto kobiety pracujące jako pomoc domowa w Katarze nie chcą rozczarować swoich rodzin, dla których takie zatrudnienie jest powodem do dumy. Dlatego też statystyki i dowody wykorzystywania seksualnego bardzo trudno zdobyć. Niełatwo jest również udowodnić, że wykorzystywanie seksualne jest powiązane z religią wyznawaną przez pomoc domową. Biorąc pod uwagę dużą liczbę chrześcijańskich ekspatriantów w kraju, z powodzeniem można założyć, że chrześcijanki pracujące jako pomoc domowa również są prześladowane z powodu wiary.

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety

W Katarze kobiety traktowane są jako podległe mężczyznom. Są one szczególnie narażone na porwania, gwałty i inne formy przemocy. Plemienność społeczeństwa katarskiego również ma wpływ na poziom prześladowań doświadczanych przez konwertytki z islamu. Presja wywierana przez klan jest szczególnie odczuwana przez kobiety i dziewczęta (dalej w kolejności są młodzi mężczyźni i starcy). Katarskie kobiety i dziewczęta są strzeżone przez męską część swojej rodziny. W ich kulturze istnieje pewien poziom prywatności, w który nie ingerują przedstawiciele lokalnych władz, na przykład nie mają prawa ingerować w to, co dzieje się w domach Katarczyków. Ekspatrianci, którzy są uważani za własność swojego sponsora, nierzadko są wykorzystywani seksualnie lub nawet stają się niewolnikami. W świetle prawa koranicznego muzułmanin może uprawiać seks ze wszystkim, „co jego prawa ręka posiada”, wliczając w to żony i niewolnice; pracujące w Katarze pomoce domowe pracujące często są zaliczane do tej kategorii. W wielu katarskich domach jako pomoc pracują chrześcijanki, co sprawia, że mają jeszcze mniejszą wartość w oczach ich właścicieli i są bardziej narażone na przemoc seksualną. Jest sprawą bezdyskusyjną, że wpływ wykorzystywania seksualnego jest głęboko traumatyczny.

Kolejnym ograniczeniem dla chrześcijanek o muzułmańskim pochodzeniu jest zakaz poślubienia nie-muzułmanina. Niezależnie od tej restrykcji prawnej takie konwertytki często są oddawane za żonę konserwatywnemu wyznawcy islamu z rodziny, wujkowi lub bratankowi (nierzadko jako druga żona) – oficjalnie po to, by zmusić je do wyrzeczenia się swojej wiary i zachęcić do życia jako przykładna muzułmanka; natomiast w rzeczywistości kobiety te najczęściej są zmuszane do życia jako niewolnice (seksualne) i pozbawione jakiegokolwiek szacunku.

Zamężna konwertytka musi liczyć się z ryzykiem rozwodu i utraty prawa do opieki nad dziećmi, co może spowodować silne poczucie beznadziei i depresję.

Mężczyźni

Przeważnie to mężczyźni są głównymi żywicielami rodziny i to w nich uderza siła dyskryminacji w miejscu pracy. Chrześcijańscy mężczyźni często stają się ofiarami dyskryminacji w obozach pracy. Jeśli mąż traci pracę, dotyka to całej jego rodziny.
Konwertytów straszy się, że jeśli nie wyrzekną się nowej wiary, utracą żony i dzieci. Zależnie od sytuacji żona może zgodzić się na kontynuowanie małżeństwa pod warunkiem, że dzieci zostaną wychowane w niewiedzy, że ich ojciec jest chrześcijaninem.

Prześladowania innych mniejszości religijnych

W Katarze uznawane są jedynie islam, chrześcijaństwo i judaizm. Zgodnie z raportem Departamentu Stanu USA dotyczącym wolności religijnej na świecie w 2017 r., tylko sunnici i szyici oraz osiem denominacji chrześcijan są oficjalnie funkcjonującymi grupami religijnymi. Inne wspólnoty religijne, takie jak liczni ekspatrianci hinduscy i buddyjscy, nie zostały oficjalnie uznane, chociaż – jak to jest w przypadku nieformalnych grup kościelnych – ich spotkania są tolerowane i odbywają się bez przeszkód. Obywatelami Kataru są przeważnie sunnici. Zakłada się, że mała społeczność sunnicka doświadcza rutynowej dyskryminacji.

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny

Pomimo aktualnego kryzysu dyplomatycznego z Arabią Saudyjską i państwami sprzymierzonymi polityczna, społeczna i ekonomiczna sytuacja Kataru nie wydaje się być zachwiana. Podtrzymuje ją obszerny bufor fiskalny. Pod pewnymi względami kryzys z Arabią Saudyjską wydaje się być podyktowany polityczną próbą sił, w której żadna ze stron nie dąży do eskalacji prowadzącej do konfliktu zbrojnego. Z drugiej jednak strony w dłuższej perspektywie ta sytuacja dotknie ekonomię Kataru, co może doprowadzić do braku finansowania pracowników z imigracji, w tym chrześcijan.

Prognozy na przyszłość

z perspektywy:

Islamskiego ekstremizmu

Mimo że na pierwszy rzut oka Katar wydaje się być bardzo nowoczesny, pozostaje on wciąż krajem wahhabitów z rygorystyczną interpretacją prawa szariatu. Jest mało prawdopodobne, że zmieni się to w najbliższej przyszłości, choć w dłuższej perspektywie materializm i modernizm mogą prowadzić do większej otwartości i swobody. Ponadto w związku z aktualnymi stosunkami politycznymi z Arabią Saudyjską, która określa się mianem najważniejszego na świecie państwa wahhabickiego, Katar może odwrócić się od wahhabizmu, co mogłoby w konsekwencji zmniejszyć naciski na aktywność chrześcijan.

Antagonizmu plemiennego

Głównym wyzwaniem dla kraju jest utrzymanie swoich kulturowych i religijnych standardów w dobie silnego modernizmu. Chociaż wpływy plemienne nadal są dominujące, nowe pokolenie raczej nie będzie zainteresowane tak rygorystycznym przestrzeganiem zasad plemiennych w zglobalizowanym społeczeństwie, które w znacznie większym zakresie pozwala na dokonywanie indywidualnych wyborów, niż to było dekadę temu. Nie jest jednak przesądzone, czy taki ruch w stronę indywidualizmu jest rzeczywiście korzystny dla sytuacji chrześcijan w kraju. Może to również oznaczać, że konserwatyści poderwą się w proteście i będą domagać się powrotu do czystej formy islamu.

Dyktatorskiej paranoi

Jako że Katar przygotowuje się do bycia gospodarzem mistrzostw świata w piłce nożnej w 2022 r., jego wyzyskujące podejście do zagranicznych pracowników zaczęło zwracać uwagę świata. Pod naciskami ze strony Zachodu Katar wprowadza drobne reformy dotyczące warunków pracy, jednak w tym rygorystycznie islamskim kraju, znanym z obejmującej szeroki zakres kontroli nad obywatelami, nie oczekuje się żadnych większych zmian dotyczących praw człowieka. Podsumowując: nic nie zapowiada, że najbliższa przyszłość przyniesie znaczące zmiany w Katarze.

Podsumowanie

Jeśli liczba konwertytów w Katarze rzeczywiście rośnie (nawet jeśli powoli), może to prowadzić do coraz większej liczby przypadków prześladowań. Nie ma innych przesłanek przemawiających na rzecz nasilenia się presji wobec chrześcijan. Jednakże w kontekście regionalnym sytuacja polityczna Kataru nie jest stabilna: trwa bowiem „blokada” ze strony Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajn i Egiptu, rozpoczęta po części ze względu na posądzenia Kataru o bliskie relacje z Iranem; jak na ironię doprowadziła do zacieśnienia relacji, przynajmniej tych ekonomicznych, nie tylko z Iranem, lecz także z Turcją. Kontynuacja polityki twardej ręki wobec chrześcijan w Iranie oraz prawdopodobieństwo pogarszania się sytuacji chrześcijan w Turcji mogą sugerować, że Katar znajdzie się pod presją ze strony swoich nowych sojuszników, by bardziej ograniczyć aktywność chrześcijańską. Nie wydaje się to jednak być zagrożeniem w najbliższym czasie.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.