Prześladowania w Iranie

Iran

9
ŚIP
2019
Iran
Religia
Islam
Ustrój
Republika Islamska
Ranking poprzednie lata
10
ISO
IR
Iranie
Chrześcijan
0,80
Populacja
82.01
Islamski ekstremizm
Zorganizowana korupcja
Życie prywatne: 14.000
Życie w rodzinie: 14.300
Życie w społeczeństwie: 14.300
Życie w państwie: 15.800
Życie w kościele: 16.500
przemoc fizyczna: 10.400

ŚIP 2019: Dynamika prześladowań

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

Wynik kraju w ŚIP 2019 pozostał na poziomie 85 punktów, co oznacza, że irańscy chrześcijanie byli poddawani bardzo poważnym prześladowaniom. Kraj w światowym rankingu znalazł się na miejscu 9., a sytuacja – w porównaniu z ŚIP 2018 – praktycznie się w nim nie zmieniła.

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm

Szyizm jest w Iranie oficjalną religią państwową, a całe obowiązujące prawo musi być zgodne z oficjalną interpretacją szariatu (islamskiego prawa wywodzącego się z Koranu i Sunny). Konstytucja zabrania parlamentarzystom wprowadzania uchwał prawnych sprzecznych z szariatem, a także stanowi, iż nie wolno wnosić żadnych poprawek do artykułów już uchwalonych, jeśli związane są z „islamską specyfiką” systemu politycznego czy prawnego lub odnoszą się do szyizmu jafaryckiego, który jest oficjalną religią państwową. W celu ochrony islamskich rozporządzeń oraz kompatybilności uchwalanego prawa z islamem powołano do życia Radę Strażników składającą się z szyickich uczonych oraz duchownych, których zadaniem jest badanie i aprobowanie wszystkich ustaw. Rada Strażników sprawdza także prawowierność kandydatów pretendujących do najwyższych stanowisk państwowych, takich jak prezydentura czy kariera parlamentarna. Tłumaczy to, dlaczego nawet reformatorzy struktur rządowych mają tak konserwatywne poglądy, a chrześcijanie oraz przedstawiciele innych mniejszości religijnych nie są dopuszczani do sprawowania żadnych urzędów, a także innych eksponowanych stanowisk.
Według rządu, a także (do pewnego stopnia) społeczeństwa, rodowici Irańczycy są bez wątpienia muzułmanami. Dlatego wielu tamtejszych chrześcijan jest uznawanych za apostatów. W związku z tym praktycznie każda chrześcijańska aktywność – głoszenie ewangelii, organizowanie grup biblijnych czy publikowanie książek chrześcijańskich w języku perskim – jest nielegalna. Społeczeństwo irańskie przejawia jednak znacznie mniej fanatyzmu niż jego przywódcy. W pewnym stopniu wynika to zarówno z szerokiego wpływu mniej radykalnego odłamu islamu – sufizmu, jak i z sentymentu Irańczyków do starożytnej perskiej kultury, istniejącej jeszcze przed nastaniem islamu.

Dyktatorska paranoja

W Iranie chęć utrzymania się za wszelką cenę przy władzy dodatkowo podsyca islamski ekstremizm. Celem nadrzędnym reżimu jest ochrona zdobyczy rewolucji islamskiej z roku 1979. Chrześcijaństwo postrzega się jako godny potępienia wpływ Zachodu oraz nieustanne zagrożenie dla islamskiej tożsamości republiki Iranu. Jedynie tradycyjne wspólnoty Ormian i Asyryjczyków są oficjalnie uznawanymi przez reżim kościołami chrześcijańskimi, jednak przedstawicieli tych mniejszości też traktuje się jak obywateli drugiej kategorii. Każde inne wyznanie chrześcijańskie uchodzi za przejaw działania niebezpiecznych zachodnich inspiracji, co wyjaśnia, dlaczego chrześcijańskim konwertytom z islamu zarzuca się popełnianie przestępstw przeciwko bezpieczeństwu narodowemu.

Zorganizowana korupcja oraz przestępczość

Uwięzieni chrześcijanie – zwłaszcza konwertyci – spotykają się często z propozycjami uwolnienia w zamian za wpłacenie bardzo wysokich kaucji – od 2 000 do 20 0000 dolarów – co zmusza chrześcijan lub ich rodziny do pozbywania się aktów własności domów, a czasem nawet prowadzonych przez nich firm. Osoby wypuszczone za kaucją nie zawsze wiedzą, jak długo ich własność będzie przetrzymana. Ta niepewność, związana z obawą o utratę rodzinnego majątku, nierzadko skutecznie zamyka im usta. Reżim irański wywiera też naciski (czasem przybierające nawet postać gróźb) na szczególnie zaangażowanych chrześcijan, którzy byli wcześniej aresztowani za działalność ewangelizacyjną lub prowadzenie kościołów domowych, chcąc skłonić ich do opuszczenia kraju.

Protekcjonizm denominacyjny

Mimo że wpływ tego czynnika na prześladowania jest niski, należy on jednak do źródeł istotnych i wymaga omówienia. Irańskie władze często obnoszą się z tym, że kościoły należące do wiernych z krajów sąsiednich funkcjonują normalnie, aby dowieść, że w kraju panuje swoboda religijna. Przywódcy tych kościołów publicznie deklarują, że „wszyscy chrześcijanie w tym kraju mogą cieszyć się swobodą religijną”, choć w rzeczywistości tylko nieliczne wspólnoty mają zapewnioną (i to bardzo ograniczoną!) swobodę. Te i podobne oświadczenia są wykorzystywane do osłabiania innych odłamów chrześcijaństwa (głównie tworzonych przez protestanckich konwertytów), które nie godzą się z rządowymi restrykcjami i dążą do poszerzenia obszaru wolności religijnej.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu

Urzędnicy państwowi ponoszą odpowiedzialność za wiele aresztowań oraz wyroków wydanych na chrześcijan, zwłaszcza w przypadku osób nawróconych z islamu. Służby bezpieczeństwa obserwują uważnie wszystkie grupy chrześcijańskie, nawet te oficjalnie uznawane, jak wspólnoty Ormian oraz Asyryjczyków. Stosując ciągłą inwigilację i aresztowania osób zaangażowanych w akcje ewangelizacyjne, rząd robi, co może, aby powstrzymać chrześcijanin przed nawracaniem kolejnych muzułmanów.
W chwili obecnej scena polityczna w Iranie w głównej mierze zasadza się na podziale między islamską lewicą (reformiści) a islamską prawicą (pryncypialiści). Reformiści stanowią w parlamencie, noszącym nazwę Islamskiego Zgromadzenia Konsultacyjnego, siłę dominującą. Ponownie wybrany prezydent Rouhani również uchodzi za reformistę. Jednak pryncypialiści dominują z kolei w Radzie Strażników, która ma prawo wetowania wszystkich ustaw parlamentu. Deputowani piastujący stanowiska w Radzie Strażników podlegają kontroli najwyższego przywódcy Iranu (wyposażonego w największy zakres władzy państwowej), który sam jest pryncypialistą. Umiarkowany parlament tego kraju (jak widać z powyższej analizy) nie posiada szczególnego mandatu do wprowadzania zmian. Dopóki prawe skrzydło będzie uznawać Iran za państwo islamskie, kolebkę szyizmu stojącą w obliczu zagrożeń płynących z krajów i kultur zachodnich (chrześcijańskich), dopóty chrześcijanie, zwłaszcza konwertyci, będą doświadczać prześladowań.
Pryncypialiści wzmacniają swoje poparcie społeczne chociażby przez działalność Związku Mobilizacji Uciemiężonych, tzw. Basidżu (należącego do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej), który jest ochotniczą organizacją paramilitarną. To fanatyczne prawicowe ugrupowanie znane jest z lojalności wobec najwyższego przywódcy Iranu. Posiada ono bazy rozsiane po całym kraju i zapewnia pryncypialistom wsparcie, podejmując nacechowane przemocą działania skierowane przeciw wszystkim, których uznaje za wrogów państwa (włączając w to chrześcijan), jeśli tylko dostanie taki rozkaz.
Zdarza się, że niechrześcijańscy liderzy religijni (jak np. lokalni muzułmańscy klerycy) nawołują do przemocy przeciw mniejszościom religijnym i – mimo umiarkowanych poglądów sporej części irańskiego społeczeństwa – generują w bardziej ortodoksyjnych rodzinach wrogość do tych krewnych, którzy przeszli na chrześcijaństwo.

Źródła paranoi przywódców

Dyktatorska paranoja i islamski ekstremizm w Iranie łączą się ze sobą. Odrzucanie wszelkich nieislamskich ideologii i religii umożliwia głównym islamskim przywódcom realizację celu, którym jest kraj rządzony na podstawie szyickiego prawa. Według BTI 2018 Country Report Iran Iranem rządzi w rzeczywistości „grono wpływowych przywódców religijnych i ich rodzin […] utrzymujących kontrolę nad najbogatszymi sektorami gospodarczymi państwa”. Ten sam raport mówi, że „sektor prywatny stanowi jedynie 20 proc. całej gospodarki”, wskazując na to, jak wielki wpływ mają na nią państwo i ekonomiczne interesy przywódców.
Źródła zorganizowanej korupcji oraz przestępczości
Rząd wykorzystuje system kaucji do celowego zubożania prześladowanych chrześcijan, by zachęcić ich do opuszczenia kraju. Niektóre doniesienia mówią o tym, że pewni urzędnicy państwowi korzystają z tego systemu, by się wzbogacić.

Źródła protekcjonizmu denominacyjnego

Chrześcijanie pochodzenia ormiańskiego i asyryjskiego mają trzech (wspólnych) reprezentantów w irańskim parlamencie. Przedstawiają oni Iran jako wolny kraj, gdzie wszelkie mniejszości mają takie same prawa jak inni mieszkańcy. Czasem nawet chwalą rząd i służby bezpieczeństwa za opiekę nad swoimi mniejszościami, gdyż w krajach, z których kościoły te się wywodzą, chrześcijanie są skazywani na długoletnie więzienie. Takie postępowanie to chyba jedyny sposób na przetrwanie rodowitych irańskich chrześcijan w obliczu rządowych represji.

Kontekst

Irański rząd nieprzerwanie wprowadza kolejne rygory prawne dla społeczności chrześcijańskich konwertytów, chcąc zbudować państwo islamskie, w którym nadrzędną rolę będzie odgrywał szyizm, co stanowi kontynuację rewolucji islamskiej z roku 1979. (Jednak nazwanie irańskiej rewolucji z 1979 r. „islamską” może być mylące. Chociaż określenie to idealnie pasuje do sposobu, w jaki przedstawia ją irański reżim, w obaleniu szacha mieli udział nie tylko działacze muzułmańscy (szyiccy). Przykładem mogą być tu komuniści, którzy również odegrali w tych wydarzeniach pewną rolę. Po rewolucji inne ugrupowania zostały jednak odsunięte na boczny tor, a nowy reżim eksterminował wielu ich członków.)
Rządzący starają się rozszerzyć wpływy szyizmu w regionie, wykorzystując dyplomatów oraz interwencje zbrojne, aby osiągnąć swój cel. Państwo stosuje przemoc wobec własnych obywateli, czemu towarzyszy wszechobecna, agresywna propaganda, można więc uznać, że w Iranie panuje ustrój totalitarny

W lipcu 2015 roku zawarto porozumienie między Iranem a sześcioma światowymi potęgami, co miało zapobiec rozwojowi irańskiego programu nuklearnego. W zamian zniesiono nałożone na Iran sankcje. Umowa ta podpisana została w czasie pierwszej kadencji prezydenta Rouhaniego, który znany jest ze swych umiarkowanych poglądów. Zwycięstwo, jakie reformiści odnieśli w wyborach do parlamentu oraz Zgromadzenia Ekspertów w lutym 2016 roku, oraz ponowny wybór Rouhaniego na prezydenta w maju 2017 roku wydawały się zwiastować zmianę kursu politycznego na bardziej umiarkowany. Jednak na przewodniczącego Zgromadzenia Ekspertów (konsula odpowiedzialnego za elekcję najważniejszej osoby w kraju, najwyższego przywódcy) wybrany został kandydat o poglądach bardzo konserwatywnych i antyzachodnich. Należy więc pamiętać, że chociaż ustrój sprawia wrażenie demokratycznego, to za wszystkie sznurki w kraju pociąga najwyższy przywódca, ajatollah Ali Chamenei.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: Chrześcijanie będący ekspatriantami z Dalekiego Wschodu (np. Filipin lub Korei Południowej), a także z krajów zachodnich, to często osoby mające korzenie katolickie, luterańskie lub prezbiteriańskie. Część ich kościołów władze kazały zamknąć, bo zaczęły uczęszczać do nich osoby wywodzące się z islamu (MBB). Wspólne, doroczne modlitwy przywódców chrześcijańskich różnych denominacji również regularnie są odwoływane z powodu nacisków irańskiego aparatu bezpieczeństwa.

Tradycyjne wspólnoty chrześcijańskie: Tradycyjnym mniejszościom, takim jak chrześcijanie ormiańscy czy asyryjscy, wolno głosić kazania wśród pobratymców, ale jakiekolwiek akcje skierowane do konwertytów z islamu (posługujących się językiem perskim) są zakazane. Mimo że formalnie uznawani i chronieni przez prawo, członkowie tradycyjnych wspólnot są traktowani jak obywatele drugiej kategorii i spotykają się z aresztowaniami, przemocą fizyczną, nękaniem oraz dyskryminacją, gdy tylko podejmą jakąś próbę ewangelizacji muzułmanów.

Społeczności chrześcijan konwertytów: Osoby nawrócone z islamu uważane są za najliczniejszą grupę chrześcijan w Iranie, doświadczają też najcięższych prześladowań, zwłaszcza ze strony aparatu rządowego oraz bliskiej (i dalszej) rodziny. Inaczej niż w przypadku wspólnot tradycyjnych, rząd uważa istnienie konwertytów za dowód podejmowania przez kraje Zachodu prób umniejszenia znaczenia islamu oraz podkopywania islamskiego reżimu panującego w Iranie. Chrzest uchodzi za publiczną deklarację nawrócenia, co sprawia, że wyrzeczenie się islamu zostało prawnie zakazane. Ponadto większość dzieci urodzonych w rodzinach konwertytów automatycznie rejestrowana jest jako muzułmanie. Zwłaszcza przywódcy nawróconych chrześcijan zmagają się z aresztowaniami, oskarżeniami i wyrokami długoletniego więzienia za przestępstwa przeciw bezpieczeństwu narodowemu, choć od roku 2014 rośnie także liczba podobnych spraw zakładanych szeregowym członkom tych społeczności. W związku z dużą presją konwertyci muszą zachowywać najwyższą ostrożność, a wielu z nich praktykuje wyłącznie w odosobnieniu. Społeczność irańskich konwertytów rośnie jednak na całym świecie, gdyż – począwszy od 1979 r. – wielu z nich ucieka z kraju, a inni Irańczycy nawracają się na chrześcijaństwo już po wyjeździe za granicę.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 14.000
Życie w rodzinie: 14.300
Życie w społeczeństwie: 14.300
Życie w państwie: 15.800
Życie w kościele: 16.500
przemoc fizyczna: 10.400

Wzór prześladowania ŚIP 2019 dowodzi, że:

  • Ogólnie rzecz biorąc presja wywierana na chrześcijan w Iranie pozostała na tym samym, niezwykle wysokim poziomie 15 punktów i nie zmieniła się w porównaniu z okresem badawczym ŚIP 2018.
  • Największe problemy chrześcijanie napotykają w życiu w kościele, bardzo mocno kontrolowanym przez rząd. Nawet tradycyjne wspólnoty nie mogą prowadzić ewangelizacji w języku perskim ani używać go podczas nabożeństw.
  • Przemoc wobec chrześcijan wzrosła z poziomu 10 punktów dla ŚIP 2018 do 10,4 punktów. Rząd Iranu stosuje stałe represje, takie jak wyroki skazujące i więzienie chrześcijan, jednak w okresie objętym badaniami ŚIP 2018 oficjalnie nie odnotowano zawarcia żadnych przymusowych małżeństw. Niestety, jak stwierdza jeden z obserwatorów: „To praktyka tak powszechna, że w zasadzie nie uważa się jej za formę prześladowań”.

Życie prywatne

Konwertyci nawróceni z islamu na chrześcijaństwo nie mogą otwarcie praktykować swej wiary. Nawet najmniejsze podejrzenie o chrześcijaństwo niesie ze sobą bardzo poważne konsekwencje. Jeśli są jedynymi wierzącymi w rodzinie, muszą zachowywać się bardzo ostrożnie. Posiadanie jakichś materiałów chrześcijańskich w języku perskim, zwłaszcza w większej ilości, co może rodzić przypuszczenia, że chodzi o ich dystrybucję wśród irańskich muzułmanów, jest bardzo ryzykowne i to dla wszystkich chrześcijańskich wyznań. Mimo tego osoby należące do tradycyjnych wspólnot mogą bez obaw korzystać z materiałów w ich rodzimych językach (ormiańskim lub asyryjskim).

Życie w rodzinie

W każdej rodzinie muzułmańskiej odejście któregoś z krewnych od islamu uchodzi za wielką hańbę. Chrześcijanie często są więc dyskryminowani przez najbliższych wyznania muzułmańskiego, jeśli członkowie w grę wchodzą kwestie dziedziczenia lub też sprawowania opieki nad dziećmi przez rozwiedzionych rodziców (np. niemuzułmanin nie może dziedziczyć po muzułmanach). Wyznawcy islamu wolno poślubić niemuzułmankę, jednak małżeństwo między niemuzułmaninem a muzułmanką w ogóle nie jest uznawane. Dzieci konwertytów w szkołach traktowane są jak muzułmanie i zobligowane do udziału w lekcjach islamu. Na wyższych uczelniach wszyscy chrześcijanie muszą brać udział w zajęciach z islamu.

Życie w społeczeństwie

Wszyscy irańscy chrześcijanie są – słabiej lub silniej – naciskani, by wyrzekli się swej wiary. Osoby nawrócone z islamu uważa się za nieczyste, a największe nasilenie tego przekonania można zaobserwować na terenach wiejskich oraz w konserwatywnych miastach. Radykalni muzułmanie nie podają chrześcijanom ręki, nie dotykają ich i nie spożywają z nimi posiłku. Wszystkie grupy chrześcijan, a zwłaszcza konwertyci, spotykają się także z nękaniem i dyskryminacją w pracy, zarówno w sektorze państwowym, jak i prywatnym.

Życie w państwie

Chrześcijanie nie mogą piastować stanowisk urzędniczych, za wyjątkiem trzech miejsc w parlamencie zarezerwowanych dla etnicznych mniejszości chrześcijańskich. W Iranie nie istnieje wolność słowa, więc krytykowanie rządu może mieć poważne konsekwencje. Mowa nienawiści wobec chrześcijan, zwłaszcza protestantów, utrzymała się w okresie badawczym ŚIP 2019 na równie wysokim poziomie jak poprzednio, przyjmując formę multimedialnych materiałów publikowanych przez rząd oraz retoryki antychrześcijańskiej stosowanej przez imamów.

Życie w kościele

Każdy muzułmanin porzucający islam musi liczyć się z karą śmierci, chociaż jedyną do tej pory osobą, którą stracono na podstawie oskarżenia o apostazję, był pastor Hossein Soodmand w roku 1990. To wydarzenie wywołało szereg nacisków międzynarodowych na Iran i reżim nie przeprowadził więcej żadnej takiej egzekucji, skupiając się przede wszystkim na osobach próbujących ewangelizować muzułmanów. W takich przypadkach nawet ugruntowane denominacje chrześcijańskie nie mogą czuć się bezpieczne i wolne od prześladowań. Członkowie wspólnot posługujących wśród muzułmanów są aresztowani, przesłuchiwani, więzieni oraz bici, a większość z nich (jeśli nie wszystkie) znajduje się pod obserwacją tajnej policji. Rząd zintensyfikował działania na rzecz usunięcia z kraju chrześcijan posługujących się językiem perskim. W ciągu ostatnich lat wiele kościołów zamknięto, skonfiskowano ich mienie lub zmuszono je do zakończenia działalności. Niejednokrotnie ich liderów spotkały też aresztowania. Oficjalnie w kraju działają obecnie tylko trzy kościoły, w których można używać perskiego. Wspólnotom, które wciąż zbierają się w budynkach kościelnych, nie zezwala się na przyjmowanie nowych członków o islamskich korzeniach, a ich obecni członkowie po prostu się starzeją. Członkowie kościołów domowych obawiają się policyjnej inwigilacji. Ewangelizacja, studiowanie Biblii, kopiowanie i import Biblii w języku perskim są nielegalne.

Przemoc

W okresie objętym badaniami ŚIP 2018 w większości przypadków przemocy wobec chrześcijan dopuszczał się rząd; co najmniej 82 chrześcijan zatrzymano lub aresztowano. Konwertyci z islamu, aktywnie angażujący się w głoszenie ewangelii wśród muzułmanów, poddawani są najsroższym represjom. Demoluje się i okrada ich domy, a wielu z nich skazuje na kary długoletniego więzienia. Rząd w dalszym ciągu prowadzi też politykę zubożania chrześcijan przebywających w więzieniach, żądając niewyobrażalnych sum jako kaucji.

Charakterystyka prześladowań według płci

Kobiety: Tahirih Justice Center donosi, że kobiety i dziewczynki, jako w pełni zależne od swoich mężów i opiekunów, są szczególnie bezbronne w społeczeństwie irańskim. Nikt nie chroni ich przed przemocą seksualną i domową. Ponadto, ponieważ pojęcia honoru i wstydu są bardzo zakorzenione w irańskiej świadomości społecznej, nawrócenie się kobiety i jej aresztowanie często przynosi rodzinie większą hańbę niż porzucenie islamu przez mężczyznę. Należy również pamiętać, że w więzieniach często dochodzi do nadużyć seksualnych, których dopuszczają się funkcjonariusze służb bezpieczeństwa.

Irańskie kobiety nie mogą podróżować same, więc ucieczka przed zagrożeniem lub znalezienie schronienia są dla nich niezwykle trudne. Jeśli konwertytka jest też matką, istnieje spore prawdopodobieństwo, że odbiorą jej prawo do opieki nad dziećmi.
Mimo tych utrudnień to irańskie kobiety częściej nawracają się na chrześcijaństwo. Obecnie liczba zatrzymanych i aresztowanych chrześcijanek wzrosła, ponieważ władze objęły prześladowaniami nie tylko liderów, ale także zwykłych wiernych, wciąż jest jednak niższa niż liczba mężczyzn. Może się to wiązać z obawą, że penalizacja kobiet postawi irański reżim w złym świetle, a przy tym ludzie okazują im więcej współczucia. Innym powodem może być żywe w krajach islamskich przekonanie, że błądzące kobiety potrzebują raczej sprowadzenia z powrotem na właściwe tory, a nie karania. Zmuszanie ich do poślubiania muzułmanów to jedna z metod rozwiązywania takich sytuacji, jednak w Iranie nie wydaje się to zbyt częstą praktyką.

Mężczyźni: W okresie badawczym ŚIP 2019 mężczyźni byli częściej aresztowani i skazywani niż kobiety. To mężczyźni zazwyczaj przewodzą kościołom, choć niektóre źródła donoszą, że pewne kościoły domowe prowadzą kobiety. Mężczyźni z reguły są żywicielami rodzin. Kiedy przechodzą na chrześcijaństwo, ryzykują utratę pracy, szczególnie w przypadku aresztowania. To rodzi dodatkowy, finansowy wymiar presji wywieranej na ich rodziny. Kiedy te metody nacisku stosuje się wobec samotnych chrześcijan, najczęściej opuszczają oni kraj, co wpływa negatywnie na nastroje wspólnoty oraz rodzinne finanse.

W przeciwieństwie do kobiet mężczyźni są uważani za osoby, które świadomie podjęły złą decyzję. W związku z tym karani są dotkliwiej i częściej cierpią z powodu przemocy fizycznej i tortur. Władze skazują ich na długoletnie więzienie lub zmuszają do wyjazdu na Zachód, co osłabia kościoły, które tracą doświadczonych i dojrzałych liderów.

Prześladowanie innych mniejszości religijnych

Bahaici (derwisze), sunnici, sufi oraz przedstawiciele innych mniejszości religijnych również są prześladowani w Iranie. Od wielu lat nie zamordowano żadnego chrześcijanina z obawy przed międzynarodowymi konsekwencjami. Jednakże wielu członków innych grup w tym samym czasie skazano na śmierć, oskarżając ich głównie o terroryzm (zamiast apostazji). Mniejszości etniczne, takie jak Kurdowie, Beludżowie czy irańscy Arabowie wciąż są prześladowane przez władze. Przykładowo:

  • W marcu 2018 r. społeczność bahaitów ujawniła, że w tym czasie przetrzymywano w więzieniach 97 członków ich społeczności.
  • W czerwcu 2018 r. Amnesty International podała informację o egzekucji pewnego sufiego, należącego do wspólnoty derwiszy. Według raportu AI oficjalnie zarzucono mu przejechanie swoim autobusem trzech policjantów, choć w rzeczywistości nie było go nawet na miejscu zdarzenia.
  • We wrześniu 2018 r. co najmniej 20 wyznawców bahaizmu zostało aresztowanych, a ich pisma oraz sprzęt skonfiskowano (za: Iran Human Rights Monitor).

Perspektywy na przyszłość

Polityczna:

Konserwatywne stronnictwo irańskiego rządu, znane jako pryncypialiści, obawia się utraty stanowisk oraz pogwałcenia wartości wprowadzonych przez rewolucję islamską w roku 1979. Możliwe, że zechce ono powstrzymać obecnie zachodzące zmiany, blokując wszelkie próby wdrożenia reform społecznych i politycznych. Rozprawienie się z mediami, kwestią praw człowieka i działaczami politycznymi to sposób zamanifestowania, że porozumienie nuklearne (JCPOA) nie oznacza porzucenia rewolucyjnych wartości. Już teraz presja na Irańczyków z podwójnym obywatelstwem znacząco wzrosła, z powodu ich powiązań z zagranicą i zachodnim biznesem. Nasiliły się również naciski na dysydentów (w tym mniejszości religijne), ze względu na ich przekonania polityczne lub wyznawaną wiarę, uznane za równorzędne zagrożenia dla islamskiego charakteru republiki. Represje te znajdują po części odzwierciedlenie w rosnącej liczbie aresztowań, a także w kampaniach propagandowych oczerniających mniejszości religijne, zwłaszcza chrześcijan i bahaitów.

Wpływy bardziej umiarkowanych polityków mogą zostać ograniczone, jako że USA nie należy już do JCPOA i przywrócono sankcje wobec Iranu. Taki scenariusz rozczarowałby rosnącą liczbę obywateli, którzy stracili zaufanie do rządu i jego islamskiej doktryny. Przeciągające się i rosnące w siłę protesty, nawet na obszarach wiejskich i konserwatywnych, to znak, że Irańczycy oczekują zmian. W ostatnim czasie w czasie strajku okupacyjnego aresztowano nauczycieli, a protest rozpoczęli również robotnicy, nazywający władze Iranu „złodziejami”. Wydaje się, że coraz więcej obywateli nie ogranicza się do popierania umiarkowanej polityki, oczekując raczej zmiany całego systemu politycznego. Podważa to pozycję reżimowych władz, toteż rząd – obawiając się, że Irańczycy tracą wiarę w idee rewolucji islamskiej – zwraca się przeciw wszelkim ugrupowaniom, które wspierają idee czy religie inne niż szyizm. W reakcji na radykalizację przeciwników reżimu, jego zwolennicy również się radykalizują. W efekcie pojawiła się nowa generacja zapalczywych dogmatyków. W pewnym sensie porozumienie nuklearne podsyciło walkę o władzę w samym Iranie. W obliczu tej walki, która prawdopodobnie nadał będzie trwała, reelekcja umiarkowanego prezydenta Rouhaniego w maju 2017 r., zamiast konserwatywnego kandydata wspieranego przez najwyższego przywódcę, oznacza społeczne poparcie dla reformistów. Jednak wsparcie to może się zmniejszyć, jeśli polityka Rouhaniego nie zaowocuje rozwojem gospodarczym kraju.

Prognozy dla chrześcijan przez pryzmat:

Islamskiego ekstremizmu: Dopóki obecny islamski reżim kontroluje wszystkie instytucje rządowe i gospodarcze, mało prawdopodobne, by w Iranie zaszły zmiany. Nadzieję daje to, że coraz mniej Irańczyków wierzy swoim przywódcom i otwarcie domaga się zmian. Odejście od modelu państwa religijnego mogłoby okazać się dobrym rozwiązaniem, zważywszy, że idea sekularyzacji jest przyjmowana pozytywnie. Jednak wpływ tych czynników wciąż jest zbyt słaby, aby w najbliższej przyszłości doszło do jakichś zmian.

Dyktatorska paranoja: Ze względu rosnący dostęp do świata zewnętrznego (Internet i tysiące Irańczyków przebywających za granicami kraju), służby bezpieczeństwa prawdopodobnie nasilą inwigilację. W rezultacie mniejszości religijne, takie jak chrześcijanie czy bahaici, zostaną objęte ściślejszą kontrolą – szczególnie te, które utrzymują kontakt z wierzącymi na Zachodzie. Pojawiły się już doniesienia, że chrześcijańskie media i strony internetowe w języku farsi znalazły się pod specjalnym nadzorem.

Podsumowanie:

W związku z tym że pryncypialiści, do których należy silna świecka organizacja paramilitarna Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI) i którzy posiadają koneksje w aparacie sądownictwa, skupili w swych rękach potężną władzę, rezultat tych zmagań politycznych jest bardzo niepewny. W Iranie wszystko się zmienia. Rozwój ten może, przynajmniej teoretycznie, przełożyć się w dalszej przyszłości na zmiany korzystne dla chrześcijan oraz innych mniejszości, jednak w chwili obecnej prześladowania utrzymują się na ekstremalnie wysokim poziomie.

 

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.