Prześaldowania w Pakistanie

Pakistan

5
ŚIP
2019
Pakistan
Religia
Islam
Ustrój
Republika Islamska
Ranking poprzednie lata
5
ISO
PK
Pakistanie
Chrześcijan
3,98
Populacja
200.81
Islamski ekstremizm
Zorganizowana korupcja
Życie prywatne: 14.300
Życie w rodzinie: 14.100
Życie w społeczeństwie: 13.900
Życie w państwie: 15.000
Życie w kościele: 13.200
przemoc fizyczna: 16.700

ŚIP 2019: Dynamika prześladowań

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

Pakistan to jeden z krajów, w których życie chrześcijan jest bardzo trudne. Potwierdzają to niezmiennie bardzo wysokie poziomy presji wywieranej na nich w poszczególnych sferach życia. Na maksymalnym poziomie utrzymują się też wyniki przemocy (bardzo niewiele krajów ŚIP osiąga maksimum w tej kategorii). Atak bombowy na kościół w grudniu 2017 roku był smutnym przypomnieniem, jak brutalnej przemocy doświadczają tu chrześcijanie i inne mniejszości religijne.
Wciąż kolejne osoby padają ofiarą krajowej ustawy o bluźnierstwie, choć 31 października 2018 roku, w ostatnich dniach okresu badawczego ŚIP,  sąd najwyższy odważnie podjął decyzję o uniewinnieniu chrześcijanki Asi Bibi, która spędziła 8 lat w celi śmierci z powodu oskarżeń o bluźnierstwo. Zaraz potem radykalne islamskie ugrupowania wyszły na ulice i dosłownie unieruchomiły cały kraj. W chwili pisania tego tekstu (początek grudnia 2018 r.) Asia Bibi wciąż przetrzymywana była przez rząd w areszcie zapewniającym jej ochronę, w niewiadomym miejscu na terenie Pakistanu i nie mogła opuścić kraju (patrz: „Perspektywy na przyszłość”).

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm

Pakistan doświadcza postępującej islamizacji kultury i cierpi z powodu mnogości radykalnych grup islamskich. W okresie badawczym ŚIP 2019 jeden z ekspertów współpracujących z Open Doors naliczył 65 grup islamistycznych o różnej sile, wielkości i wpływie, z których jako ostatnia pojawiła się w życiu publicznym Tehreek-e-Labaik. Społeczność chrześcijańska czuje się jeszcze bardziej zniewolona, tkwiąc w centrum tych grup i wrogiej sobie kultury. W kraju działają jednak politycy, sędziowie i przywódcy religijni, którzy rozważają (lub nawet popierają) wprowadzenie poprawki do słynnych przepisów o bluźnierstwie.

Mimo tego wszystkie, poparte dobrymi intencjami, próby takich działań spotykają się z otwartymi atakami zwolenników radykalnego wahabizmu, a także tych, którzy wciąż poddają się wpływom teologii kalifatu Państwa Islamskiego (IS) oraz wynikającemu z niej sposobowi traktowania niewiernych, tym samym zdecydowanie wspierając IS oraz talibów.

Wzrost siły islamskich bojowników, którzy obierają sobie chrześcijan za cel ataków, pogorszyła sytuację wyznawców Chrystusa w regionie. Radykalne bojówki islamskie przeżywają rozkwit, mimo wielu akcji prowadzonych przeciwko nim przez wojsko, i są wykorzystywane przez różne ugrupowania polityczne jako sprzymierzeńcy. Ich zdolność do mobilizacji setek tysięcy ludzi (głównie młodych) i wyprowadzania ich na ulice wykorzystuje się w charakterze narzędzia politycznego oraz potężnej dźwigni, służącej wymuszaniu celów politycznych. Jedną z najbardziej wpływowych grup jest partia Tehreek-e-Labbaik (TLP), która sparaliżowała po uniewinnieniu Asi Bibi.

Zdelegalizowane grupy islamskich ekstremistów bynajmniej nie rozpływają się w powietrzu; w większości przypadków tylko zmieniają nazwę i budują sobie przykrywkę w postaci działalności charytatywnej lub przechodzą do ofensywy internetowej. W przypadku wyborów po prostu dołączają do innych, legalnie działających partii radykalnych, jeśli te założone przez nich nie mogą uczestniczyć w wyborach. Przyciągają też ogół społeczeństwa ofertą opieki społecznej oraz obietnicą stworzenia młodym ludziom lepszej przyszłości, czego tak desperacko w Pakistanie brakuje. Większość populacji ma mniej niż 25 lat, a prawie jedna trzecia nawet mniej niż 14, istnieje zatem duże zapotrzebowanie na władzę, która dałaby młodemu pokoleniu jakieś perspektywy. Tymczasem średnia długość życia wynosi tu zaledwie 68,1 roku, a na rodzinę przypada średnio 2,68 dziecka.

Chociaż liczby te zmieniają się bardzo powoli, ilustrują ogromne wyzwania społeczne, wskazując na to, że jeśli wspomniane trendy będą się utrzymywać, Pakistan stanie się najbardziej zaludnionym krajem muzułmańskim na świecie, pokonując w tej dziedzinie Indonezję już w roku 2030.
Taka struktura społeczna sprawia, że młodzi ludzie opuszczają szkoły, marząc o lepszej przyszłości. Państwo nie radzi sobie z zapewnieniem perspektyw nawet tym najlepiej wykształconym, co sprzyja niepokojom społecznym, które z kolei otwierają drzwi islamskim radykałom, nęcącym ludzi nieznanym wcześniej wzrostem poczucia własnej wartości.

Zorganizowana korupcja i przestępczość

Korupcja szerzy się w Pakistanie na wszystkich szczeblach administracji i wojska, które – mocno związane z państwową gospodarką – w wielu jej dziedzinach stanowi dla pozostałych przedsiębiorców silną konkurencję. Cieszy się też wieloma przywilejami, które dobrze ilustruje popularny dowcip: „Wszystkie kraje mają wojska, ale tutaj wojsko ma swój kraj”. Chociaż trudno o dostęp do szczegółowych informacji, panuje opinia, że armia posiada aktywa wycenione na około 10 miliardów USD, w tym prawie 5 milionów hektarów użytków rolnych. Usunięcie i skazanie na 10 lat prezydenta Nawaza Sharifa za korupcję ujawnioną w tzw. „Panama Papers” dowodzi, że korupcja jest niemal powszechna i nie dotyczy tylko wojska.
Przestępczość zorganizowana dotyka szczególnie chrześcijan, ponieważ wielu z nich znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i pozbawieni są możliwości obrony, szczególnie w sprawach o bluźnierstwa. Obrazuje to wyrok z marca 2018 roku, kiedy to sąd uniewinnił 20 podejrzanych w sprawie, w której para chrześcijan została zabita w ceglanym piecu z powodu rzekomego bluźnierstwa 4 listopada 2014 r. Praca niewolnicza jest wciąż rozpowszechniona w niektórych częściach Pakistanu, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Robotnicy są zdani na łaskę swoich pracodawców, jako że nigdy nie dadzą rady spłacić zaciągniętych wcześniej pożyczek z powodu wysokich stóp procentowych. Nie mają żadnej możliwości wniesienia skargi czy obrony swoich praw i pozbawieni są nadziei na przyszłość.

Antagonizm etniczny

Pakistan cierpi z powodu podziałów etnicznych, nie tylko w społeczeństwie, ale także w administracji kraju. Władze państwowe tradycyjnie nie radzą sobie z kontrolowaniem terenów Beludżystanu i centralnych regionów Sindhu. Feudalni właściciele ziemscy utrzymują własne prywatne milicje, sądy i więzienia na wiejskich obszarach Sindhu i Pendżabu. Wszystko to pogarsza sytuację bezbronnej chrześcijańskiej mniejszości w Pakistanie. Jurysdykcja na administrowanych przez rząd federalny ziemiach plemiennych (FATA) jest ograniczona i ułomna. Tym niestabilnym regionem graniczącym z Afganistanem nadal rządzi prawo kolonialne, tzw. „Rozporządzenie o przestępczości granicznej” z 1901 roku, które skutecznie uniemożliwia interwencję policji i sądów, przyczyniając się do alienacji miejscowej ludności.
W tym regionie konstytucja Pakistanu, jak się zdaje, w ogóle nie obowiązuje. W okresie badawczym ŚIP 2019 rząd zdecydował o połączeniu FATA z sąsiednią prowincją Khyber Pakhtunkhwa (KP). Ponieważ decyzja ta została podjęta dopiero w czerwcu 2018 roku, nie da się jeszcze stwierdzić, czy kolejna próba rządu, aby skuteczniej kontrolować niepokorną prowincję, okaże się skuteczna. Jest jednak jasne, że została ona podjęta pod wpływem opinii publicznej i zrodzi wiele potencjalnych problemów.

Dyktatorska paranoja

Pakistańscy politycy zawsze łączyli islamski ekstremizm z dyktatorską paranoją. Każdy rząd musiał zmagać się z opozycją, grupkami radykałów, silną, niezależną armią i oskarżeniami o korupcję, w rezultacie stosując wszelkie możliwe środki, by utrzymać się przy władzy, zwłaszcza że polityka Pakistanu naznaczona jest piętnem nepotyzmu: partia PML-N jest kierowana przez rodzinę Sharifów, PPP – przez rodzinę Bhutto. Kiedy premiera Nawaza Sharifa skazano za korupcję, jego brat zaczął starania o przejęcie jego funkcji. Nawaz Sharif i jego córka zostali aresztowani na zaledwie dwanaście dni przed wyborami powszechnymi. Imran Khan (przewodniczący partii PTI, niezwiązany z żadną z wielkich rodzin) złożył pozew przeciwko Sharifowi z powodu ujawnionych w aferze „Panama Papers” dokumentów, wskazujących na nieprawidłowości w osobistych finansach premiera. Nominacja Imrana Khana na premiera w lipcu 2018 roku nie zapowiada żadnych zmian na lepsze dla mniejszości chrześcijańskiej, w wielu oświadczeniach Khan zadeklarował bowiem, że nie przywiązuje do nich wagi. W krótkim okresie do listopada 2018 r. (czas pisania opracowania) dwukrotnie ugiął się pod naciskiem ugrupowań islamistycznych.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu

W Pakistanie coraz więcej radykalnych ugrupowań islamskich stopniowo rozszerza swoje wpływy, jako że część z nich wspierana jest przez partie polityczne, armię oraz rząd. Niektóre z tych organizacji tworzą nawet własne partie polityczne, a wojsko wciąż prowadzi politykę rozróżniania talibów na „dobrych” i „złych”. Podejście to powiela rząd. Dopóki ta sytuacja nie ulegnie nie zmianie, radykalne islamskie ugrupowania i partie polityczne, takie jak TLP, będą nadal wychodziły na ulice (jak w okresie badawczym ŚIP 2019), prowadziły tysiące medres  (władza nie wie dokładnie, czego tam uczą i kto je finansuje) i podburzały mieszkańców całego kraju, a zwłaszcza młodzież, zachęcając ją do działań przeciwko mniejszościom religijnym, w tym chrześcijanom.
Chrześcijanom wywodzącym się z islamu również zagrażają te same siły, ale największe niebezpieczeństwo stanowią dla nich własne rodziny, ponieważ porzucenie islamu przynosi wstyd zarówno rodzinie, jak i społeczności. Grupy stosujące presję ideologiczną, często związane z partiami politycznymi i islamskimi związkami religijnymi, dzięki olbrzymim naciskom społecznym zwiększyły swoje wpływy podczas ostatnich wyborów w lipcu 2018 roku, chociaż partie polityczne bezpośrednio kierowane przez islamistów nie otrzymały wielu głosów. Te rozbudowane organizacje propagują stosowanie dyskryminacji przy zatrudnianiu pracowników, ignorując mniejszości religijne Pakistanu.

Źródła zorganizowanej korupcji i przestępczości

Ponieważ chrześcijanie stanowią małą i słabą grupę społeczną, są w dwójnasób narażeni na zorganizowaną korupcję i przestępczość, częściej padają też jej ofiarami. Tysiące chrześcijan wciąż pracują w ramach systemu niewolniczego, nie mając żadnej perspektywy na zmiany, poddani bezlitosnemu wyzyskowi. Bogaci właściciele ziemscy współpracują z politykami i lokalnymi dygnitarzami (zarówno religijnymi, jak i politycznymi), czerpiąc z tego systemu duże korzyści.

Źródła dyktatorskiej paranoi

Chęć utrzymania się przy władzy stanowi częstą motywację działań przywódców politycznych i religijnych oraz urzędników państwowych. To siła napędowa polityki, dążącej do pozyskania wsparcia grup radykalnych muzułmanów. W tym systemie politycznym chrześcijanie szybko stają się kozłami ofiarnymi lub używani są jako karta przetargowa.

Źródła antagonizmu etnicznego

Przywódcy etniczni domagają się bezkompromisowej lojalności, więc wszelkie odchylenia od niej – takie jak konwersja – są uznawane za zdradę. Ponieważ przynależność etniczna jest bardzo silnie odczuwana, a także służy budowaniu tożsamości i dodaje pewności siebie, zmiana religii oznacza wykluczenie.

Kontekst

W okresie badawczym ŚIP 2019 odnotowano w Pakistanie wiele zmian, choć nie wiadomo jeszcze, w jakim kierunku one zmierzają. Jeśli brać pod uwagę pierwsze miesiące kadencji nowego premiera, Imrana Khana, sytuacja nie wygląda obiecująco. Wojsko zostało oskarżone o manipulacje wyborcze oraz faworyzowanie Imrana Khana i jego partii PTI. Kontynuowało też  swoją politykę rozróżniania „dobrych” dżihadystów od „złych”, walcząc ze „złymi” i prowadząc dialog z „dobrymi” (jak Lashkar-e-Toiba, Dżamaat-ud-Dawah i organizacja Dżalaluddina Hakkaniego), a także wykorzystując te bojówki do prowadzenia interwencji w sąsiednich krajach, takich jak Afganistan i Indie. Taką politykę armia prowadzi już od dziesięcioleci. Jej wady wyszły na jaw w czasie lipcowych wyborów, kiedy doszło do samobójczego ataku, za którym stało Państwo Islamskie (IS). Chociaż wojsko zwalcza „złych” dżihadystów, ich liczba w Pakistanie rośnie. Talibowie wciąż są aktywni i prowadzą ataki; niezależnie od tego, czy ich grupy są sklasyfikowane jako dobre lub złe i patriotyczne lub nie, efekt ich działań pozostaje taki sam. Są to ugrupowania radykalne i brutalne, z którymi armia i/ lub rząd współpracują, co może wygenerować jeszcze większy poziom przemocy – zwłaszcza w stosunku do mniejszości religijnych.

Bezprecedensowa liczba radykałów muzułmańskich stała za wynikiem wyborów krajowych, niektórzy nawoływali nawet do przymusowego nawracania mniejszości, szczególnie chrześcijan. Mimo że większość ich kandydatów nie weszła do parlamentu krajowego, udało im się opanować scenę polityczną, przesuwając bardziej umiarkowane partie w stronę radykalizmu, a niektórzy radykałowie znaleźli się w parlamentach poszczególnych prowincji. Jak twierdzą obserwatorzy, po wyborach mniejszości religijne muszą się liczyć z pogorszeniem sytuacji.
Jednym z głównych wyzwań stojących przed Pakistanem jest odkrycie sposobu na kontrolowanie działalności edukacyjnej medres. Jeśli rząd nie zapanuje nad przekazywanymi w nich treściami, radykalizm opanuje umysły młodego pokolenia. Szacuje się, że w kraju istnieje 35 000 medres, z których co najmniej 11 000 głosi konserwatywny islam, a ich personel budzi nienawiść do mniejszości religijnych. Wiele medres działa dzięki funduszom z krajów Bliskiego Wschodu, ale samo oznaczenie ich na mapie czy sporządzenie ich listy uznaje się za działanie przeciw islamowi. Tym niemniej niedawno władze Pakistanu podjęły pewne kroki przeciwko tym z medres, które uznały za zbyt radykalne.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: chrześcijanie  ekspatrianci są zmuszani do izolacji. Tej kategorii nie uwzględniono w raporcie.

Tradycyjne społeczności chrześcijańskie: Kościół rzymskokatolicki i Kościół anglikański coraz częściej stają w obliczu wrogości i coraz trudniej im uzyskać zezwolenia na niektóre spotkania. Wciąż mogą funkcjonować jako kościoły, ale muszą znosić surowe kontrole i monitorowanie.

Społeczności konwertytów: chrześcijanie o muzułmańskich korzeniach cierpią prześladowania, zarówno ze strony radykalnych grup islamskich, jak i własnych rodzin, przyjaciół czy sąsiadów, którzy uznają konwersję za zdradę rodziny i społeczności.

Nietradycyjne wspólnoty protestanckie: sytuacja grup ewangelikalnych, baptystycznych i zielonoświątkowych została poddana dokładniejszej analizie: często są one nękane i atakowane, szczególnie w sytuacjach, gdy aktywnie głoszą Ewangelię wśród muzułmanów.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 14.300
Życie w rodzinie: 14.100
Życie w społeczeństwie: 13.900
Życie w państwie: 15.000
Życie w kościele: 13.200
przemoc fizyczna: 16.700

Wzorzec prześladowań dowodzi, że:

  • Chrześcijanie w Pakistanie wciąż poddawani są bardzo silnej presji we wszystkich obszarach życia (a w jednym z nich presja ta osiągnęła poziom ekstremalny). Średni wynik wzrósł z 14,0 w ŚIP 2018 do 14,1.
  • Ucisk chrześcijan pozostał taki sam w obszarze życia w państwie (poziom ekstremalny) i życia w kościele (poziom bardzo wysoki), odzwierciedlając choćby prześladowania chrześcijan wynikające z krajowych przepisów dotyczących bluźnierstwa. Presja utrzymuje się na najwyższym poziomie w obszarze życia prywatnego i społecznego, a w sferze życia rodzinnego rośnie. Najsilniejszym naciskom poddawani są konwertyci. Chrześcijan na ogół uważa się za obywateli drugiej kategorii, a ataki na nich i naruszanie ich praw systematycznie się ignoruje. Prawo o bluźnierstwie i stojące za nim grupy islamistów pozostają głównym źródłem zagrożenia dla wszystkich chrześcijan.
  • Przemoc wobec chrześcijan, rosnąc konsekwentnie od czasu ŚIP 2016, osiągnęła maksymalny poziom 16,7 punktów. Poza atakiem bombowym w mieście Quetta, 17 grudnia 2017 roku, doszło do wielu aktów agresji wobec chrześcijan: zabójstw, porwań kobiet, gwałtów, przymusowych małżeństw, eksmisji z domów oraz przesiedleń – w obrębie kraju i za granicę.

Życie prywatne

Konwertyci z islamu zawsze muszą zachowywać dużą ostrożność w praktykowaniu wiary, szczególnie jeśli są jedynymi chrześcijanami w rodzinie. Biblie i inne chrześcijańskie materiały mogą zostać im zabrane przez członków rodziny, przyjaciół lub sąsiadów. Nastolatka z Pendżabu oskarżono o bluźnierstwo po tym, jak udostępnił na Facebooku zdjęcie, które zostało uznane za obraźliwe przez jego muzułmańskich przyjaciół. Takie nastawienie społeczeństwa sprawiło, że 800 chrześcijańskich rodzin tymczasowo opuściło swoje domy w lutym 2018 roku, obawiając się reperkusji. Coraz bardziej niebezpieczne dla aktywnych w sieci chrześcijan stają się media społecznościowe. Notuje się też przypadki agresji na chrześcijan noszących krzyżyki, które mają miejsce na ulicy lub w pracy. Jeszcze inną formę kary stanowi areszt domowy, a jego łagodniejsza wersja to poddanie danej osoby inwigilacji. Konwertyci muszą się więc niejednokrotnie ukrywać.

Życie w rodzinie

Nie jest możliwa oficjalna rejestracja nawrócenia na wiarę chrześcijańską. Dziecko zostaje automatycznie uznane za „muzułmańskie”, jeśli jego ojciec był zarejestrowany jako muzułmanin, niezależnie od tego, czy zmienił swoją przynależność religijną. Gdy na jaw wychodzi nawrócenie, konwertyci pozostający w związkach małżeńskich stają przed groźbą rozwodu i na ogół tracą prawo do dziedziczenia. Zorganizowanie chrztu czy chrześcijańskiego ślubu lub pogrzebu może być trudne, a nawet niemożliwe. Gdy konwertyta z islamu decyduje się na chrzest, zostaje poddany szczególnej presji, ponieważ chrzest uznaje się za ostateczne odrzucenie islamu. Często nawet w przypadku chrztu Pakistańczyka o chrześcijańskich korzeniach mężczyźni z sąsiedztwa zaczynają strzelać w powietrze, wydając agresywne okrzyki, mimo że chrzest sam w sobie nie jest przestępstwem. Nienawidzi się go jednak, traktując jako widoczny znak wzrostu liczby chrześcijan. W małych miasteczkach i odległych wioskach wszystkie chrześcijańskie rodziny są zmuszane do posyłania dzieci do lokalnych medres, gdy chrześcijańska katecheza ogranicza się do niedzielnego nabożeństwa raz w tygodniu. Na większość chrześcijańskich dzieci naciska się od najmłodszych lat, by „powróciły” do islamu, więc rodzice zabraniają im dzielić się wiarą z niechrześcijańskimi rówieśnikami. Pastorów, którzy chrzczą konwertytów, spotykają przesłuchania  i groźby. W szkole dzieci chrześcijańskie są często prześladowane i nie wolno im używać tych samych dystrybutorów wody, w obawie przed ich „skalaniem”. Podręczniki szkolne propagują nienawiść do chrześcijan. Chrześcijanie pochodzenia muzułmańskiego doświadczają przemocy fizycznej i dyskryminacji ze strony społeczności muzułmańskiej i własnych rodzin, które uciekają się nawet do czarnej magii, stosując eliksiry, amulety i różne praktyki okultystyczne, aby przekląć krewnego-konwertytę.

Życie w społeczeństwie

Chrześcijanie uchodzą za osoby nieczyste, dlatego uznaje się, że jeśli np. korzystają ze wspólnych urządzeń i instalacji, bezczeszczą muzułmanów i całe dziedzictwo systemu kastowego. Od tego właśnie zaczęła się sprawa Asi Bibi. W pracy presja wywierana na mniejszość chrześcijańską jest często tak silna, że chrześcijanie wielokrotnie zmieniają miejsce zatrudnienia, aby uniknąć nacisków na powrót do islamu. Niejednokrotnie są też zmuszani do wykonywania prac fizycznych, jak zamiatanie lub noszenie wody. Ostatnio dostęp nawet do tych źródeł zarobku staje się coraz trudniejszy, ponieważ – na co wskazują raporty – w Pakistanie wzrasta liczba nowych firm sprzątających, które zaczynają zatrudniać tylko muzułmanów. Wiele szpitali, aptek i innych instytucji realizuje programy opieki społecznej, do których chrześcijanie coraz częściej nie mają dostępu, na ogół płacąc wygórowane kwoty za opiekę zdrowotną. Ubogą ludność chrześcijańską rzadko kiedy na to stać, co w konsekwencji zamyka jej dostęp do leczenia. W okresie badawczym ŚIP 2019 co najmniej trzech chrześcijańskich kanalarzy zmarło z braku odpowiedniego wyposażenia ochronnego  w styczniu i maju 2018 roku, co obrazuje, do jakich prześladowań dochodzi. W szpitalach rządowych chrześcijanom odmawia się dostępu do darmowych leków, dostarczanych dzięki programowi Zakat, a pacjenci nie chcą dzielić sal z chrześcijanami, więc ci muszą przebywać na korytarzach.
W szkołach chrześcijańskie dzieci są regularnie zmuszane do uczestniczenia w islamskich praktykach i wydarzeniach oraz poddawane presji, by nawrócić się na islam, a rodzicom wmawia się, że nauka arabskiego pomoże dzieciom poprawić oceny. To wszystko dezorientuje je i czyni podatnymi na „mimowolną” konwersję na islam.

Życie w państwie

Konstytucja z 1973 roku deklaruje, że Pakistan jest republiką islamską. Ostatni proces islamizacji rozpoczął się, gdy generał Zia w 1986 roku wprowadził owiane złą sławą prawa o bluźnierstwie. Częste zarzuty bluźnierstwa stały się wkrótce jednym z głównych problemów mniejszości chrześcijańskiej. Według raportu prasowego z 2010 r. (nowsze dane nie są dostępne), 801 z 1031 osób uwięzionych za złamanie tych praw to muzułmanie (zdecydowana większość przypadków najprawdopodobniej dotyczy mniejszości muzułmańskich). Z pozostałych 230 więźniów 162 to chrześcijanie (70,4 proc.), 15 – sikhowie (6,5 proc.), 28 – buddyści (12,2 proc.), a 25 wyznawało inne religie.
Prawa o bluźnierstwie służą głównie załatwianiu osobistych porachunków, osiąganiu korzyści własnych lub też „rozwiązywaniu” konfliktów sąsiedzkich. Przyciągnęły one uwagę społeczności międzynarodowej w 2010 roku, kiedy chrześcijanka Asia Bibi  została oskarżona o bluźnierstwo i skazana na śmierć, jako pierwsza kobieta w Pakistanie. W miarę jak rośnie znaczenie praw o bluźnierstwie, sądy oraz rząd coraz gorzej sobie z nimi radzą. Stanowią one bowiem narzędzie silnie upolitycznione i dla radykalnych ugrupowań islamskich w całym kraju mają wymiar symboliczny. W kwietniu 2018 roku szef wymiaru sprawiedliwości w Pakistanie zadeklarował, że w sprawie Asi Bibi wysłucha obu stron sporu, co – ku ogólnemu zaskoczeniu – zaowocowało tym, że 31 października 2018 r. Asia Bibi została uniewinniona. Jednak ze względów bezpieczeństwa nie jest jeszcze wolna i nadal przebywa w areszcie ochronnym.
W okresie badawczym ŚIP 2019  dyskryminację i powszechne uprzedzenia ilustruje sytuacja z debaty w pendżabskim parlamencie: muzułmański poseł określił chrześcijańskiego mianem „churra” (w wolnym tłumaczeniu: „brudas”), odnoszącym się do osoby z niskiej kasty. Jest to powszechna zniewaga stosowana wobec wszystkich mniejszości religijnych w Pakistanie, zwłaszcza chrześcijan.

Życie kościelne

Ustawa o organizacjach pozarządowych wprowadzona 1 października 2015 roku umożliwia rządowi ich swobodne monitorowanie i zamykanie. Każdy kościół niezarejestrowany jako organizacja pozarządowa jest natychmiast uznawany za nielegalny i grozi mu zamknięcie. Ustawę wprowadzono, by uchronić kraj przed terrorystami działającymi pod przykrywką organizacji charytatywnych, w chwili obecnej kościoły znajdują się więc na tej samej liście, co organizacje terrorystyczne. W październiku 2018 r. minister spraw wewnętrznych Pakistanu nakazał 18 organizacjom pozarządowym, w tym World Vision i Catholic Relief Agency, opuszczenie kraju i wygaszenie aktywności w ciągu 60 dni. Działalność kościołów jest regularnie monitorowana i mimo że władze na ogół zapewniają im bezpieczeństwo, MSW regularnie sporządza raporty i szczegółowo obserwuje, co się w nich dzieje. Raporty stanowią formę inwigilacji i podejrzewa się, że są przekazywane także radykalnym organizacjom i bojownikom. W przeszłości zgłaszano przypadki osobistych ataków na miejscowych księży i pastorów. Budowle kościelne często przypominają fortece, z wysokimi murami i wąskimi bramami. Mimo obietnic państwa odnotowano też kilkanaście ataków na kościoły, które przyniosły dziesiątki ofiar.
Postawienie nowej świątyni wymaga rejestracji i szeregu pozwoleń. Uzyskanie ich może trwać nawet dekadę, co skutecznie zniechęca wspólnoty chrześcijan do realizacji planów budowlanych. Bez łapówki nie da się załatwić niczego, a listy polecające od wysoko postawionych członków parlamentu lub rządu są koniecznością. Dlatego. chociaż nikt oficjalnie nie zabrania budować kościołów, sam proces inwestycji został utrudniony, by zniechęcić chrześcijan do takich prób.
Naciski na kościoły, które próbują pozyskać młodzież, przybierają na sile, choć nie odnotowano przypadków jawnych zakazów. Pastorzy i chrześcijańscy pracownicy otrzymują jednak ostrzeżenia, że ich działania są obserwowane przez władze i grupy nacisku lokalnych społeczności. Poza Pakistańskim Towarzystwem Biblijnym organizacje chrześcijańskie są zdecydowanie zniechęcane do posiadania maszyn drukarskich, zaś działalność PTB jest szczegółowo monitorowana, a każda Biblia ma numer seryjny, który można śledzić. W październiku 2016 roku zdelegalizowanych zostało jedenaście z trzynastu dostępnych w kraju chrześcijańskich kanałów telewizyjnych. Chrześcijanie obawiają się również skutków restrykcji na dostęp do Internetu, wprowadzonych w sierniu 2016 r., które potencjalnie mogą ograniczyć ostatni możliwy sposób docierania do ludzi z chrześcijańskim przesłaniem. W okresie badawczym ŚIP 2019 kontynuowano debatę na temat chrześcijańskiego prawa rodzinnego, bo chrześcijan w Pakistanie zachęca się (a nawet przymusza) do zgody na rozwód we wszelkich możliwych przypadkach, nie tylko w sytuacji oskarżenia o zdradę.

Przemoc

W Pakistanie chrześcijan postrzega się jako obywateli drugiej kategorii, więc przemoc wobec nich nie jest opisywana i nagłaśniania. Ich kościoły są atakowane, a oni sami – więzieni i aresztowani, uprowadzani, gwałceni i zmuszani do małżeństw (zwłaszcza młode dziewczęta), brutalnie napadani i wypędzani z kraju. Co roku też wielu z nich ginie z powodu swojej wiary. Z tego powodu Pakistan, po raz czwarty z rzędu, otrzymał w ŚIP maksymalną punktację za przemoc.
Częste są ataki na kościoły, chociaż budynki nie zawsze zostają zniszczone lub zamknięte. Dochodzi w nich jednak do pożarów, wybijania szyb, uszkodzeń mienia i licznych drobnych utrudnień, takich jak przerwy w dostawie prądu i ograniczenia w dostawie wody. Za tą jawną agresją kryje się codzienna przemoc wobec chrześcijańskich dziewcząt i kobiet, które często są uprowadzane, gwałcone, przymusowo wydawane za mąż i nawracane. Pod pretekstem złamania praw o bluźnierstwie atakuje się domy chrześcijan, a rodziny zmusza do ukrywania się.

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety: Chrześcijańskie kobiety i dziewczęta są w pakistańskim społeczeństwie marginalizowane, stanowią więc łatwy cel. Dziewczyny często się uprowadza, gwałci i siłą nawraca. Władze nie podejmują żadnych działań, by temu zapobiec, przeciwnie, zwykle stają po stronie rodzin muzułmańskich porywaczy. Rodzice takich kobiet i dziewcząt mają świadomość bezcelowości podejmowania działań prawnych. Nawet gdyby sprawa trafiła do sądu, dziewczęta zostaną zmuszone do poświadczenia, że nawróciły się dobrowolnie. Zgodnie z Human Rights Watch 2018: „Raport Ruchu Solidarności i Pokoju w Pakistanie wykazał, że co najmniej 1000 dziewcząt należących do społeczności chrześcijańskich i hinduskich jest co roku zmuszanych do zawierania małżeństw z muzułmanami”. Jeśli chrześcijańska rodzina zdobędzie się na odwagę i zakwestionuje zasadność małżeństwa poprzedzonego uprowadzeniem, często spotyka się z zarzutami nękania „dobrowolnie nawróconej” dziewczyny i jej nowej rodziny.

Mężczyźni: Według opinii jednego z krajowych ekspertów, chrześcijańscy mężczyźni i chłopcy są zmuszani do podejmowania prac o niższym statusie i uważani za nieczystych. Określa się ich mianem  „churra” („brudas”); jest to słowo obraźliwe, oznaczające zamiatarkę drogową. Chrześcijańscy robotnicy nieustannie lękają się zarzutów o bluźnierstwo i mają kompleks niższości w stosunkach z muzułmanami. Mimo że istnieje również chrześcijańska klasa średnia i nie wszyscy pracują na najniższych stanowiskach, dyskryminacja i wykluczenie społeczne są wszechobecne. Islamskie prawa i praktyki promują postawę muzułmańskiej dominacji w społeczeństwie, toteż zachęca się muzułmanów, by nie zatrudniali chrześcijan na wyższych stanowiskach.

Prześladowania innych mniejszości religijnych

Ofiarami praw i ataków za bluźnierstwo poza chrześcijanami padają również inne mniejszości religijne. Radykalni sunniccy bojownicy nękają mniejszości hinduskie. Podobnie traktują wyznawców różnych odłamów islamu, takich jak wyznawcy ahmadiji, szyici i sufi, ponieważ nie są oni uważani za prawdziwych muzułmanów, a raczej za zbuntowane sekty. Dla przykładu: w lutym 2017 roku atak na sanktuarium sufickie w prowincji Sindh pochłonął 75 ofiar. Również domniemani ateiści mogą odpowiadać za złamanie krajowych przepisów dotyczących bluźnierstwa – w kwietniu 2017 roku student uniwersytetu w Mardanie został zlinczowany przez rozwścieczony tłum. W tym przypadku, który wywołał w Pakistanie duże poruszenie, zabójca został skazany na śmierć w lutym 2018 r.

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny – wyzwanie islamskiego ekstremizmu: Głównym wyzwaniem dla Pakistanu jest poradzenie sobie z radykalnymi ugrupowaniami islamskimi. Nadzieja na przynajmniej częściowe zniesienie parasola ochronnego armii, otwartego nad niektórymi bojówkami islamistów, zrodzona po ataku na Szkołę Wojskową w Peszawarze, wydaje się bezpodstawna. Armia i rząd nadal próbują rozróżnić „dobre” grupy dżihadystów od „złych”, a mniejszości religijne – w tym chrześcijanie – nadal płacą za to wysoką cenę. Mimo podjętej w sierpniu 2017 roku przez rząd USA decyzji o zwiększeniu liczby żołnierzy w Afganistanie i związanego z nią surowego upomnienia Pakistanu (jako głównego sojusznika), by nie wspierał radykalnych ruchów islamskich (za czym poszło jeszcze kilka ostrzeżeń, a nawet zmniejszenie pomocy finansowej dla Pakistanu), nie zaszły tu żadne widoczne zmiany. Imran Khan popiera ustawę o bluźnierstwie i potrzebuje poparcia radykałów, by mieć za sobą większość parlamentarną, a także przychylność opinii publicznej, co nie poprawia sytuacji chrześcijan.
Jak już wspomniano, w ciągu trzech miesięcy od objęcia władzy premier Imran Khan przyjął wobec radykalnych grup i partii islamskich taktykę ustępstw. Rząd nie odważy się wprowadzić żadnych zmian w kwestii ustawy o bluźnierstwie, zdając sobie sprawę z siły opozycji. Złożoność tej kwestii potwierdza fakt, że Asia Bibi wciąż nie jest wolna, a w międzyczasie wniesiono przeciwko chrześcijanom kolejną serię oskarżeń o bluźnierstwa. Biorąc pod uwagę rosnące wpływy grup radykalnych, a zwłaszcza TLP, nie można spodziewać się w najbliższym czasie żadnego złagodzenia tych praw, a według jednego z komentatorów Imran Khan kroczy po cienkim lodzie.

Aspekt polityczny – wyzwania społeczno-gospodarcze:Stabilność polityczna jest bardzo krucha. Do jej zakłócenia doszło w chwili usunięcia premiera Szarifa, a na jeszcze większą skalę – gdy radykalne islamskie ugrupowania i partie, takie jak TLP, zablokowały drogi po uniewinnieniu Asi Bibi. Radykałowie islamscy cieszą się nieproporcjonalnie dużym (w stosunku do rzeczywiście sprawowanej władzy) wpływem na społeczeństwo i politykę. Innym ważnym źródłem niepokojów może być publikacja najnowszych wyników spisu krajowego. Autentyczność pierwszych i długo oczekiwanych statystyk już została podważona przez polityków opozycji i władze niektórych prowincji. Fakt, że całkowita populacja Pakistanu, licząca ponad 200 milionów, wzrosła o 60 proc. od ostatniego spisu ludności w 1998 roku i rośnie nadal, w tempie 2 proc. rocznie, pokazuje, jak wielkie wyzwania stoją przed Pakistanem. Dotyczy to zwłaszcza obszarów miejskich, czego przykładem jest Lahore, drugie co do wielkości miasto kraju, w którym wzrost populacji utrzymuje się na poziomie 53 proc. Jeśli te tendencje się nie zmienią, populacja kraju może ponownie podwoić się w ciągu następnych dziesięcioleci. Fakt, że nie opublikowano jeszcze statystyk dotyczących przynależności religijnej, dowodzi, jak bardzo są on drażliwe; mogłyby przecież wesprzeć mniejszości religijne w walce o uzyskanie reprezentacji politycznej.
Warto przy tym wspomnieć, że odsetek wyborców z mniejszości religijnych rośnie szybciej niż odsetek wyborców muzułmańskich. Hindusi są najliczniejszą mniejszością religijną, ale – proporcjonalnie – liczba wyborców ze wspólnot chrześcijańskich (stanowiących drugą co do wielkości mniejszość wyznaniową) wzrosła jeszcze szybciej – o prawie jedną trzecią – do 1,64 miliona. Te liczby, mimo że dotyczą tylko zarejestrowanych wyborców i nie odpowiada im żadna rosnąca siła polityczna, nadal zaskakują.
Kolejnym ważnym wyzwaniem, przed którym stoi kraj, jest kwestia relacji z sąsiednim Afganistanem. W czerwcu 2016 roku pojawiły się doniesienia, że Pakistan planuje odesłanie do Afganistanu około trzech milionów uchodźców. To pomnożyłoby afgańskie problemy, zwiększyło atrakcyjność bojówek w oczach pozbawionych perspektyw ludzi (napędzając rywalizację między konkurującymi ze sobą ugrupowaniami) i miałoby niekorzystne konsekwencje dla samego Pakistanu. Jednak do tej pory Pakistan  odesłał  „tylko” 600 000 uchodźców, co i tak stało się źródłem ogromnych problemów słabszego sąsiada.

Prognozy na przyszłość dla chrześcijan przez pryzmat:

Islamskiego ekstremizmu: Rywalizacja między talibami a IS zmusza obie grupy do rekrutowania kolejnych zwolenników, a że ich strategia rekrutacyjna jest podobna, oba ugrupowania prześcigają się w radykalizmie, chcąc wygrać konkurencję na wierność Koranowi. Wobec tego jedną z ich taktyk stało się atakowanie „zimmich” (czyli niemuzułmanów), jako że grupa ta jest najbardziej narażona na działanie ideologii „czystego islamu”. Ta rywalizacja zaczyna wpływać również na politykę, więc obserwatorzy twierdzą, że chrześcijan i inne mniejszości wyznaniowe czekają jeszcze cięższe czasy. Dążenie do umocnienia tożsamości islamskiej (w wydaniu ugrupowań radykalnych islamistów) oznacza intensyfikację prześladowania chrześcijan oraz odebranie im tylu praw, ile się tylko da, i to w czasach, kiedy rząd nie jest szczególnie zainteresowany zapewnianiem jakichś praw mniejszościom religijnym. To z kolei wpisuje się w negatywny stosunek większości społeczeństwa do chrześcijan. Islamski ekstremizm w Pakistanie najprawdopodobniej długo pozostanie silny.
Zorganizowana korupcja i przestępczość: chrześcijanie nadal będą dyskryminowani i często wykorzystywani. Upowszechnienie wiedzy na temat ich trudnych warunków pracy i korzeni dyskryminacji, wyrastającej z systemu kastowego, raczej niczego nie zmieni.

Antagonizm etniczny: Przynależność do danej grupy etnicznej wciąż będzie odgrywać ważną rolę w politycznej i społecznej strukturze Pakistanu, choć coraz silniej oddziałują na nią przekonania religijne.
Dyktatorska paranoja: W sytuacji, gdy dawne partie polityczne utraciły władzę, a wpływowe polityczne klany dotkliwie odczuły porażkę byłego premiera Szarifa, nie ma pewności, że ta siła napędowa prześladowań osłabnie. Politycy pakistańscy zawsze byli przywiązani do władzy i nadal będą wykorzystywać mniejszości religijne w swoich knowaniach, obsadzając je w roli kozłów ofiarnych.  

Podsumowanie

Przed Pakistanem bardzo niestabilny okres: rok 2019 pokaże, czy premierowi Imranowi Khanowi uda się oswoić przysłowiowego tygrysa. Kolejnym czynnikiem, który może się z czasem wyklarować, jest stosunek armii do radykalnych ugrupowań i partii islamskich. Nie wiadomo, czy nadal będą postrzegane jako „dobrzy talibowie”, jeśli nawołują do otwartego buntu.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.