Prześladowania w Turkmenistanie

Turkmenistan

23
ŚIP
2019
Turkmenistan
Religia
Islam
Ustrój
Republika
Ranking poprzednie lata
19
ISO
TM
Turkmenistan
Chrześcijan
0,07
Populacja
5.85
Islamski ekstremizm
Dyktatorska Paranoja
Życie prywatne: 14.600
Życie w rodzinie: 10.800
Życie w społeczeństwie: 13.800
Życie w państwie: 13.300
Życie w kościele: 15.100
przemoc fizyczna: 1.300

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań

Turkmenistan uzyskał 69 punktów (o punkt więcej niż w ŚIP 2018) i uplasował się na dwudziestej trzeciej pozycji ŚIP 2019. Chrześcijanie w Turkmenistanie wciąż borykają się z kuratelą autorytatywnego rządu, szczególnie jeśli chodzi o życie w rodzinie i życie w kościele.

Siły napędowe prześladowań

Dyktatorska paranoja

W Turkmenistanie nie zezwala się na żadną aktywność religijną poza instytucjami prowadzonymi lub kontrolowanymi przez państwo. Protestantów często piętnuje się jako „ekstremistów” z uwagi na to, że działają poza strukturami państwowymi. Uznaje się ich za członków zagranicznej sekty, których głównymi zadaniami są szpiegostwo i podkopywanie aktualnego systemu politycznego. Należy ich kontrolować, a w razie konieczności – likwidować.

Islamski ekstremizm

Gdy rdzenni Turkmeni (muzułmanie) nawracają się na chrześcijaństwo, najczęściej spotykają się z pogróżkami i próbami zastraszania ze strony rodziny, przyjaciół i lokalnej społeczności. Zdarza się również przemoc fizyczna, wszystko po to, aby nakłonić ich do powrotu do dawnej wiary. Rodziny niektórych konwertytów przetrzymują ich w zamknięciu i biją, a lokalne społeczności – wykluczają ze swego grona. Presję zwiększają również mułłowie, którzy jawnie wypowiadają się przeciw nim. W efekcie konwertyci robią wszystko, aby ukryć swoją wiarę i praktykują w tajemnicy.

Źródła prześladowań

Źródła dyktatorskiej paranoi

  • Urzędnicy rządowi wszystkich szczebli są wrogami religii. Wszelkie aktywności religijne są kontrolowane, gdyż trzeba mieć na nie pozwolenie państwa. W przypadku działań bez zezwolenia dochodzi do nalotów policji, aresztowań, konfiskat mienia czy wymierzania kar grzywny, co w Turkmenistanie stanowi normę.
  • Zwykli obywatele (szczególnie w małych społecznościach lokalnych) inwigilują aktywność religijną swoich środowisk i donoszą o niej władzom.
  • Niewiele partii politycznych ma prawo legalnie działać w Turkmenistanie. Partia wpierająca rząd prezydenta Berdimuhamedowa angażuje się w prześladowania religijne, jako że są one usankcjonowane przez władzę.

Źródła islamskiego ekstremizmu:

  • W społecznościach lokalnych istnieje ścisła zależność między postawą urzędników państwowych wobec chrześcijan a muzułmańską agresją. Radykalni muzułmanie i miejscowi oficjele bardzo często się znają, dzięki czemu presja wywierana przez tych pierwszych na konwertytów jest znacznie silniejsza niż naciski ze strony aparatu państwowego (wyżsi urzędnicy zazwyczaj podkreślają, że ich stanowiska mają charakter świecki).
  • Przywódcy grup etnicznych są Turkmenami i muzułmanami, dlatego namawiają swoich współplemieńców do stosowania opisanych wyżej form prześladowań, władze zaś udzielają im daleko idącego wsparcia. W wielu przypadkach rząd oficjalnie udzielił lokalnym społecznościom, zwanym mahallami (mahalla – wspólnota muzułmańska skupiona wokół tego samego meczetu, odpowiednik chrześcijańskiej parafii/ kongregacji), zezwoleń na prześladowanie chrześcijan w imieniu państwa, szczególnie w kwestii egzekwowania zakazu działalności ewangelizacyjnej.
  • Muzułmańscy duchowni okazują chrześcijanom jawną wrogość, zwłaszcza jeśli są oni wyznania innego niż prawosławne, a także otwarcie demonstrują odrazę do osób, które odwróciły się od islamu.
  • Zwykli obywatele wywierają dodatkowy nacisk środowiskowy na konwertytów, aby ponownie nakłonić ich do praktykowania islamu. Społeczność oraz przywódcy religijni prześladują konwertytów z islamu szczególnie zawzięcie.
  • Muzułmanie mający w rodzinie nowo nawróconych chrześcijan wywierają na nich dużą presję, co – szczególnie na terenach wiejskich – przejawia się w groźbach, biciu, aresztach domowych czy ostracyzmie.

Kontekst

Turkmenistan to kraj, który rozwija się bardzo szybko dzięki złożom ropy i gazu, jednak ten medal ma dwie strony. Zasoby bogactw naturalnych umożliwiły ogromne inwestycje finansowe, dzięki którym stolica kraju, Aszchabad, będzie (zgodnie z planami) przekształcona w majestatyczne „marmurowe miasto”. Z drugiej strony, państwo coraz bardziej uzależnia się od dochodów z eksportu ropy i gazu, które (jako ściśle tajne i sprzyjające korupcji), przynoszą zyski jedynie wąskiemu gronu Turkmenów. Ogromny spadek cen ropy w okresie badawczym ŚIP 2018 miał wielki wpływ na sytuację Turkmenistanu.

Turkmeni mieszkają w wielu krajach – w Turkmenistanie, Afganistanie, Iranie, północnym Pakistanie, Syrii, Iraku i na Przedkaukaziu (w tzw. Kraju Stawropolskim), lecz kontaktują się ze sobą. Sunnici z Turkmenistanu zaangażowali się w walki dżihadystów na Bliskim Wschodzie (wspierając Państwo Islamskie) i subkontynencie indyjskim (Al-Kaida). Rząd w Aszchabadzie obawia się wpływu tych, którzy powracają do Turkmenistanu, dlatego też ściśle kontroluje wszelkie aktywności religijne.
Turkmenistan jest jednym z najbardziej autorytarnych krajów na świecie. Nie ma w nim miejsca na swobodny przepływ informacji czy wolność prasy, a obcokrajowcy mają utrudniony wstęp na jego teren. Panuje tu kult jednostki – prezydenta Berdimuhamedowa. Każda grupa społeczna, włączając chrześcijan, jest ściśle kontrolowana, a dostęp do zagranicznych mediów i źródeł informacji został drastycznie ograniczony. W rezultacie trudno przekazać informacje o sytuacji w Turkmenistanie poza granice kraju. 12 kwietnia 2016 roku weszła w życie nowa ustawa religijna, która jeszcze bardziej ogranicza funkcjonowanie kościołów. Od jej wprowadzenia życie chrześcijan stało się jeszcze trudniejsze.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów

W Turkmenistanie takie społeczności nie istnieją, dlatego nie zostały ujęte jako osobna kategoria w analizie Światowego Indeksu Prześladowań.

Tradycyjne społeczności chrześcijańskie

Rosyjski Kościół Prawosławny przyzwyczaił się już do ograniczeń nakładanych przez państwo, dzięki czemu działa bez większych zakłóceń. Niedzielne liturgie bywają kontrolowane, lecz przebiegają bez problemów. Ograniczone zostały możliwości druku i sprowadzania do kraju materiałów chrześcijańskich.

Konwertyci

Konwertyci ze środowisk muzułmańskich znoszą najcięższe prześladowania – nie tylko ze strony państwa, lecz także rodziny, przyjaciół i społeczności. Presja najbliższego otoczenia jest znacznie silniejsza, gdyż dotyczy życia codziennego.
Nietradycyjne społeczności chrześcijan:
Kolejną najsilniej prześladowaną grupą, zaraz po konwertytach, są chrześcijanie ze społeczności nietradycyjnych. W przypadku kościołów niezarejestrowanych natężenie prześladowań jest największe. W efekcie zbory baptystyczne, ewangelikalne i zielonoświątkowe muszą liczyć się z nalotami, groźbami, aresztowaniami i karą grzywny.

Obszary życia i przemoc

Życie prywatne: 14.600
Życie w rodzinie: 10.800
Życie w społeczeństwie: 13.800
Życie w państwie: 13.300
Życie w kościele: 15.100
przemoc fizyczna: 1.300

Wzór prześladowania ŚIP 2019 dla Turkmenistanu dowodzi, że:

  • Represje wobec chrześcijan utrzymują się na bardzo wysokim poziomie (13,5 punktu). W ŚIP 2018 poziom ten wynosił 13,3. Presja zwiększyła się w obszarach życia w społeczeństwie, życia w rodzinie i życia w państwie, a zmniejszyła w sferach życia prywatnego oraz życia w kościele. Prawdopodobnie jest to efekt eskalacji siły napędowej prześladowań, jaką stanowi islamski ekstremizm.
  • Wysoką punktację uzyskały obszary życia w kościele (15,1), życia prywatnego (14,6) oraz życia w społeczeństwie (13,8 punktu). Życie w kościele uzyskało najwyższy wynik z powodu restrykcji narzucanych przez państwo.
  • Poziom przemocy fizycznej jest niski i spadł z 1,9 do 1,3 punktu w porównaniu z rokiem poprzednim. Chrześcijanie bardzo rzadko wspominają o aktach przemocy.

Życie prywatne

Zmiana wyznania to akt, który wywołuje ostre reakcje w środowisku społecznym i kulturowym, uchodzący za plamę na honorze rodziny. Konwertyci znajdują się na celowniku funkcjonariuszy różnych służb państwowych. Naciskom poddaje się jednak nie tylko ich, lecz także wszystkich chrześcijan aktywnie głoszących ewangelię. Rząd płaci za donosy o wspólnotach spotykających się po domach. Odnotowano nawet przypadki, gdy chrześcijan zmuszano do publicznego wyrzeczenia się wiary. Państwo kontroluje wszystkie media (łącznie z Internetem). Chrześcijanie mogą z nich korzystać, lecz nie mają możliwości dzielenia się wiarą. Ponadto wprowadzono zakaz korzystania z anten satelitarnych. Rozmowy konwertytów o nowej wierze z rodzinami czy niechrześcijańskimi gośćmi wiążą się z dużym ryzykiem. Sprawy religijne znajdują się pod stałą obserwacją, dochodzi nawet do kontrolowania prywatnych spotkań chrześcijan.

Życie w rodzinie

W paszporcie, dowodzie osobistym czy innych dokumentach nie ma informacji o wyznaniu obywatela. Lokalne władze, często składające się z miejscowych muzułmanów, mogą jednak odmówić rejestracji zawartego małżeństwa, narodzin czy pochówku. W miastach Turkmenabat i Mary muzułmańscy przywódcy ogłosili, że oficjalnie zabraniają pochówków konwertytów z islamu. Chrzest nowo nawróconych również wywołuje napięcia społeczne. W szkołach, przy wsparciu lokalnych urzędników, organizuje się antychrześcijańskie lekcje, a wszyscy uczniowie muszą uczestniczyć w islamskich uroczystościach. Dzieci chrześcijan są izolowane od kolegów, a do tego często upokarzane przy całej klasie. Jeśli konwertyta pozostaje w związku małżeńskim, całe otoczenie stara się nakłonić jego/ jej współmałżonka do rozwodu. Co więcej, chrześcijanie muszą liczyć się z ryzykiem utraty prawa do spadku.

Życie w społeczeństwie

Chrześcijanie padają ofiarą gróźb, nękania, napaści na tle seksualnym czy też nalotów tajnej policji. Są również karani więzieniem, grzywnami lub bezpodstawnie przetrzymywani w areszcie. Turkmenistan, najbardziej autarkiczny reżim w rejonie dawnego Związku Radzieckiego, opiera się na systemie represji i inwigilacji. Chrześcijanie w tym kraju są pod stałą obserwacją różnych organizacji państwowych, a także tajnej policji. Konwertytki w konserwatywnych, islamskich regionach boją się porwania i przymusowego wydania za mąż za muzułmanina. Chrześcijanie są obiektami szykan. Zabrania im się dostępu do wyższej edukacji, a aktywni działacze chrześcijańscy ryzykują zwolnienie z pracy. Zdarzały się przypadki, że dokonywano nalotów na domy i wymierzano grzywny za nielegalne spotkania o charakterze religijnym, które wcale się tam nie odbywały. Naloty podczas spotkań (a dotyczą one również zarejestrowanych wspólnot) kończą się przesłuchaniami, zatrzymaniami, karami grzywny oraz konfiskatą wszystkich znalezionych materiałów.

Życie w państwie

Mimo że prawa do wolności religijnej strzeże konstytucja, Turkmenistan znajduje się bardzo wysoko na liście państw naruszających to prawo. Chrześcijanie zgłaszają, że spotykają ich kary więzienia, aresztowania, groźby, wyzwiska, pobicia, konfiskaty mienia i napaści na tle seksualnym. Wszelka działalność grup religijnych jest ściśle monitorowana. W ciągu kilku ostatnich lat znanych władzom chrześcijan przetrzymywano na lotnisku przed wylotem za granicę. Wiele wspólnot nie może się zarejestrować, lecz nawet te zarejestrowane na co dzień zmagają się z ciągłym zastraszaniem i presją, a ich członkowie – z prześladowaniami. Państwo kontroluje wszystkie media. Chrześcijańskie kościoły określa się w nich jako „sekty”, a fakty na temat ich działalności są notorycznie przeinaczane. Sądy są stronnicze, zaś międzynarodowa kontrola rozpraw jest niemożliwa, a już szczególnie, gdy sprawa dotyczy chrześcijanina.

Życie w kościele

Ustawa o religii z 2003 roku zabrania odprawiania nabożeństw po domach, a dodatkowo zakazuje niezarejestrowanym organizacjom wszelkiej działalności o charakterze religijnym. Rząd zaostrzył zasady dotyczące rejestracji kościołów i w efekcie nie wydaje się niemal żadnych pozwoleń, a wiele wspólnot bezskutecznie stara się o rejestrację od ponad dekady. Wciąż zdarzają się naloty w czasie nabożeństw, a praca z młodzieżą jest zabroniona. Prawo nie dopuszcza również do publikacji chrześcijańskich materiałów, a na ich import pozwala się tylko niektórym zarejestrowanym kościołom, na przykład Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, jednak pod warunkiem ścisłej kontroli rządu. Publiczne sprzedawanie chrześcijańskich wydawnictw jest zabronione, a podczas nalotów na kościoły i domy przeprowadza się na ogół ich konfiskaty. Państwo nie zezwala na tworzenie chrześcijańskich szkół czy organizacji charytatywnych, humanitarnych, medialnych, społecznych bądź kulturalnych. To właśnie władze Turkmenistanu najbardziej prześladują kościoły, dlatego otwarte wystąpienie przeciwko nim jest ogromnie niebezpieczne, a do tego bezowocne.

Przemoc

Chrześcijanie w Turkmenistanie rzadko informują o aktach przemocy wobec siebie, gdyż nie chcą przekazywać tego typu informacji cudzoziemcom (w obawie, że zostaną rozpoznani jako informatorzy). W okresie badawczym ŚIP 2019 policja na krótko zatrzymała około siedmiu chrześcijan, a dwudziestu pięciu zostało pobitych. Dwa domy zdewastowano podczas rewizji policyjnych.

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety

W Turkmenistanie życie codzienne rdzennej ludności opiera się na kulturze islamskiej, która wyznacza kobietom niższą pozycję niż mężczyznom. Od kobiet oczekuje się bezwarunkowego posłuszeństwa, najpierw w stosunku do rodziców, a później – do męża. Przez to są one bardziej narażone na prześladowania – nie tylko jako chrześcijanki, ale także jako kobiety, które podważają istniejący porządek. Konwertytki o korzeniach muzułmańskich zmagają się z problemami wynikającymi z obowiązku przestrzegania wszelkich ustaleń przedmałżeńskich, dokonanych przez ich rodziców i mężów przed nawróceniem. Mogą zostać porwane, poddane karze aresztu domowego, pobite, zmuszone do małżeństwa czy też zgwałcone. Chrześcijanki niewywodzące się z muzułmańskich domów doświadczają ataków słownych i gróźb, mogą też stracić pracę.

Mężczyźni

Zwyczajowo kościołom przewodzą mężczyźni. To oni są żywicielami i głowami swoich rodzin. Gdy chrześcijanin jest prześladowany (ukarany grzywną, osadzony w więzieniu lub zwolniony z pracy), cierpi na tym cała jego rodzina. Jeśli jest także przywódcą kościoła, prześladowanie wpływa na jego zbór i zasiewa wśród wiernych strach. Jeden z największych problemów mężczyzn to konieczność odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Z tych właśnie powodów prześladowanie dotyka głównie chrześcijan oraz konwertytów z rodzin muzułmańskich, którzy cierpią z powodu przemocy fizycznej i werbalnej, gróźb, pobić, zatrzymań, przesłuchań, konfiskaty mienia, grzywien, pozbawienia wolności, utraty pracy, dyskryminacji, przetrzymywania, wyszydzania, rozwodów czy utraty majątku.

Prześladowania innych mniejszości religijnych

Według organizacji Forum 18 niektóre społeczności szyickie oraz Apostolski Kościół Ormiański bezskutecznie składały wnioski o legalizację lub rezygnowały z prób rejestracji ze względu na obostrzenia (prawne i pozaprawne). Wiele zborów protestanckich oraz świadkowie Jehowy wciąż podejmują bezowocne wysiłki, by zarejestrować swoją działalność. Szereg grup religijnych zrezygnowało z tych prób, decydując się na tajne spotkania bez formalnej zgody państwa (źródło: Forum 18, Ankieta na temat wolności religijnej, styczeń 2017). Władze nie skupiają się na przedstawicielach konkretnej religii. Muzułmanie, chrześcijanie, żydzi czy bahaici – wszyscy zmagają się z szeroko zakrojoną kontrolą państwa i uciskiem.

Przykłady prześladowań innych grup religijnych

  • Trzech świadków Jehowy zostało osadzonych w więzieniu w lipcu 2018 roku. Otrzymali karę roku pozbawienia wolności za odmowę służby wojskowej z powodów religijnych. W 2018 roku odnotowano co najmniej pięć takich przypadków, wszyscy ukarani byli świadkami Jehowy. Kolejne podobne sprawy bada prokuratura (źródło: Forum 18).
  • 11 lipca 2018 roku Sąd Najwyższy w stolicy kraju, Aszchabadzie, podtrzymał wyrok dwunastu lat więzienia ogłoszony przez sąd z regionu (wilajetu) bałkańskiego w sierpniu 2017 roku. Skazani to pięcioro muzułmanów, którzy spotykali się, aby pogłębiać swoją wiarę, posiłkując się pracami tureckiego teologa Saida Nursiego (źródło: Forum 18).

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny

Nie istnieje silna opozycja wobec reżimu prezydenta Berdimuhamedowa, więc sytuacja polityczna w Turkmenistanie jest bardzo stabilna.

Prognozy przez pryzmat:

Dyktatorskiej paranoi

Obecny rząd w ściśle kontroluje wszystko, co dzieje się w państwie. Urzędnicy państwowi, od najniższego do najwyższego szczebla władzy, najbardziej prześladują chrześcijan, narzucając im rozmaite restrykcje prawne, kontrolując każdy aspekt działalności religijnej, robiąc naloty podczas spotkań i uniemożliwiając kolportaż materiałów chrześcijańskich. Szanse na poprawę sytuacji wydają się znikome.

Islamskiego ekstremizmu

Islam nie jest religią państwową, zatem władze traktują go jak wszystkie inne religie. Należy jednak pamiętać, że muzułmanie w społeczeństwie turkmeńskim stanowią większość, a presja wywierana na chrześcijan jest tak dotkliwa z uwagi na ogromny wpływ rodziny, przyjaciół i lokalnej społeczności. Nadzieja na jakiekolwiek zmiany jest niemal zerowa.

Podsumowanie

Nie widać perspektyw na odwrócenie przedstawionych trendów, jeśli chodzi o dwie główne siły napędowe prześladowań, dlatego też kościoły w Turkmenistanie muszą przygotować się na życie w ciągłym zagrożeniu i nieustanną inwigilację.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.