Prześladowania w Jemenie

Jemen

8
ŚIP
2019
Jemen
Religia
Islam
Ustrój
Republika
Ranking poprzednie lata
9
ISO
YE
Jemenie
Chrześcijan
około kilku tyś
Populacja
28.92
Islamski ekstremizm
Zorganizowana korupcja
Życie prywatne: 16.600
Życie w rodzinie: 16.300
Życie w społeczeństwie: 16.400
Życie w państwie: 16.700
Życie w kościele: 16.700
przemoc fizyczna: 3.100

ŚIP 2019: Dynamika prześladowań

Wprowadzenie

Okres badawczy: 1 listopada 2017 – 31 października 2018

Miejsce w Światowym Indeksie Prześladowań (ŚIP)

Jemen, z wynikiem 86 punktów, zajmuje w ŚIP 2019 8. pozycję, lokując się o jedno miejsce wyżej niż w roku poprzednim. Jednopunktowy wzrost wynika z nieco wyższej liczby doniesień o brutalnych incydentach z udziałem chrześcijan, do jakich doszło w okresie badawczym ŚIP 2019. Tak jak pozostała ludność cywilna, chrześcijanie cierpią z powodu prowadzonych działań wojennych, w tym wzrastającego wpływu islamskich bojówek, który jeszcze bardziej podkopuje już i tak niepewną sytuację rodzimych wyznawców Chrystusa. Większość chrześcijan ekspatriantów oraz imigrantów opuściła kraj, a więc Kościół składa się tu obecnie z rdzennych Jemeńczyków o muzułmańskich korzeniach.

Siły napędowe prześladowań

Islamski ekstremizm

Konstytucja głosi, że islam to religia państwowa, a szariat stanowi źródło wszystkich przepisów. Prozelityzm religijny (poza islamskim) jest zabroniony, a muzułmanom nie wolno nawracać się na żadną inną wiarę. Jemeńczycy, którzy odchodzą od islamu, narażają się na karę śmierci. Trwający konflikt, niestabilność polityczna i nieefektywne próby zaprowadzenia rządów prawa w wielu częściach kraju sprawiają, że presja, jakiej poddawani są chrześcijanie (w tym konwertyci na chrześcijaństwo) w Jemenie, ma przede wszystkim źródła niepaństwowe – w tym rodzinne i plemienne, ale także te bijące z grup ekstremistów islamskich. W obu przypadkach głównym motywem prześladowania jest postępowanie zgodne z wartościami islamskimi – islam stanowi fundament tożsamości plemion jemeńskich, a organizacje radykałów muzułmańskich, takie jak Al-Kaida Półwyspu Arabskiego i Państwo Islamskie, dążą do wprowadzenia jego ortodoksyjnej postaci. Organizacje te są głównymi motorami mechanizmu prześladowań, biorąc na cel i zabijając chrześcijan.

Antagonizm plemienny

Społeczeństwo jemeńskie ma strukturę silnie plemienną, a aparat rządowy jest często drugorzędny wobec tradycyjnego sposobu sprawowania władzy plemiennej. Islam splata się tu z tożsamością etniczną. W Jemenie istnieje wiele obszarów życia, w których prawo i sprawiedliwość – zgodnie z tradycją opartą na islamie – egzekwuje starszyzna plemienia, niezależnie od tego, co mówią konstytucja lub rząd. Co więcej, rząd nie jest skłonny do interwencji w wypadku konfliktów międzyplemiennych, nawet jeśli członkowie jakichś plemion fizycznie krzywdzą lub przetrzymują ludzi. W związku z tym, że rząd utracił kontrolę nad dużą częścią kraju, jego wpływ na poszczególne plemiona jeszcze bardziej osłabł. Prawo i obyczaje stanowią, że żaden członek plemienia nie może go opuścić lub, w przypadku kobiety, poślubić osoby z zewnątrz (a zwłaszcza chrześcijanina); kara za nieposłuszeństwo to śmierć lub wygnanie. Niektórzy przywódcy plemienni posiadają własne armie. Są przedstawicielami radykalizmu i postawy antychrześcijańskiej. Pewien analityk polityczny tak trafnie podsumował tę sytuację: „Islam jest nadrzędną tożsamością wszystkich plemion w Jemenie i to plemię stanowi często «karzącą rękę sprawiedliwości» wobec tych, którzy mogą chcieć porzucić islam”.

Dyktatorska paranoja

Przez większość czasu, w ciągu ostatnich trzydziestu pięciu lat, w Jemenie panowała dyktatura. Chociaż kraj nie doświadczył z rąk dyktatorów tylu okrucieństw, co inne państwa, utrzymanie władzy wiązało się tu z użyciem przymusu – zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej. W obecnym okresie badawczym przemoc wydaje się przybierać na sile, szczególnie na obszarze kontrolowanym przez siły al-Hutiego, jako że wola przetrwania wszystkich walczących stron jest bardzo silna. Raporty z 2018 r. sugerują, że na obszarach kontrolowanych przez Hutich administracja podejmuje coraz surowsze środki przeciw osobom lub stowarzyszeniom uznanym przez nią za zagrożenie. Dotyczy to również członków mniejszości wyznaniowych, w tym chrześcijańskich konwertytów.

Źródła prześladowań

Źródła islamskiego ekstremizmu odpowiedzialne za prześladowania to urzędnicy rządowi, rewolucjoniści, przywódcy religii niechrześcijańskich, stosujące przemoc ugrupowania religijne, obywatele Jemenu i rodziny samych chrześcijan. Władze Jemenu przetrzymują chrześcijan w więzieniach z powodu ich wiary, ale często nie podają właściwych powodów swoich działań, twierdząc, że tolerują inne religie. Z kolei grupy rebeliantów al-Hutiego (między innymi) często zatrzymują chrześcijan, by ich przesłuchiwać, jednak ich uwaga kieruje się głównie ku kwestiom związanym z walką o władzę. Innym źródłem przemocy są przywódcy religijni, jak imamowie, lub polityczni (szejkowie), którzy przewodzą wiejskim społecznościom. Często wykorzystują oni fakt, że duży odsetek mieszkańców wsi to analfabeci, których łatwo nakłonić do wystąpienia przeciw innemu członkowi własnej zbiorowości. Jeśli okaże się, że jeden z mieszkańców wsi jest chrześcijaninem, może to wyzwolić szerszą reakcję całego kolektywu, prowadzącą do wygnania takiej osoby lub zmuszenia jej do opuszczenia społeczności. W pewnych częściach Jemenu grupy bojowników, jak np. AQAP lub IS (Państwo Islamskie) działają bezkarnie, a nawet potajemnie współpracują z rządem, szczególnie na obszarach wspierających rząd Hadiego. Miejscowi chrześcijanie są szczególnie narażeni na prześladowania ze strony radykalnych ugrupowań islamskich, podobnie jak inne grupy postrzegane przez nie jako „apostaci”. Wrogość – społeczna i rodzinna – lub lęk przed nią, stanowi główną formę wywierania nacisku na jemeńskich chrześcijan. Zgodnie z szeroko rozpowszechnionym systemem wartości społecznych i rodzinnych zadaniem wspólnoty jest poradzenie sobie z kimś, kto przynosi wstyd lokalnej społeczności lub rodzinie (np. porzucając islam), by przywrócić w niej poczucie jedności.
Źródło antagonizmu plemiennego stanowią przywódcy plemion oraz klanów, w tym członkowie tego samego klanu lub rodziny. Prawo i obyczaje zabraniają członkom plemienia opuszczania go, a karą za taką zdradę jest śmierć lub wygnanie. To samo dotyczy każdego członka plemienia odwracającego się od islamu, ponieważ antagonizm etniczny łączy się z islamskim ekstremizmem.
Źródłem dyktatorskiej paranoi są urzędnicy rządowi oraz grupy rebeliantów. Trwa wojna domowa i urzędnicy rządowi, rebelianci Hutich, członkowie Al-Kaidy oraz grupy powiązane z IS robią wszystko, aby zwiększyć swoją władzę terytorialną. Chociaż instytucje państwowe są słabe, wciąż słychać doniesienia o rządowych represjach wobec wyznawców Chrystusa, na przykład o tym, że administracja Hutich prowadzi aresztowania chrześcijan, a także członków innych wspólnot religijnych, takich jak bahaici. Motywy tych działań są złożone, a jednym z nich jest nieprzychylny stosunek do nieislamskich przekonań religijnych. Bojownicy należący do AQAP i IS nie przestają atakować chrześcijan na obszarach, które zostały „wyzwolone” przez siły zbrojne pod dowództwem Arabii Saudyjskiej.

Kontekst

W roku 1990, po latach zbrojnego konfliktu, opierający się na strukturze klanowej Jemen Północny oraz komunistyczny Jemen Południowy połączyły się w jedno państwo. Jednak ruch separatystyczny w Jemenie Pd. nie słabnie, jako że południe domaga się niezależności. Północ kraju to arena brutalnej przemocy i walk międzyplemiennych. Klan Hutich twierdzi, że walczy z uciskiem rządowym i chce przywrócić rządy szyickie na zdominowanej przez sunnitów północy Jemenu. Od obalenia prezydenta Alego Abdullaha Saleha w 2012 roku Jemen doświadcza politycznego zamętu i przemocy. Koalicja pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej (złożona z dziesięciu, głównie sunnickich, narodów muzułmańskich) bombarduje Jemen z powietrza, niszcząc obszary zamieszkane, infrastrukturę, szpitale i zabytki światowego dziedzictwa kulturowego, by przejąć kontrolę z rąk rebeliantów Huti (rzekomo wspieranych przez Iran) i przywrócić rząd Abd Hadiego.

Na Półwyspie Arabskim rośnie wpływ radykalnych bojówek islamskich, takich jak Al-Kaida (AQAP), i ugrupowań powiązanych z IS, a te ostatnie uderzają zarówno w cele szyickie, jak i rządowe. Atakowano także budynki kościelne oraz obiekty medyczne, w których pracowali chrześcijanie ekspatrianci i imigranci. Miesiące rozejmu i rozmów pokojowych nie doprowadziły do zawarcia porozumienia, a konflikt trwa i pogłębia podział między północnym i południowym Jemenem. Im dłużej trwają starcia, tym więcej krajów może się zaangażować w rywalizację Saudyjczyków i Iranu o zdobycie hegemonii w regionie, a to jeszcze zaostrzy konflikty na podzielonym religijnie Bliskim Wschodzie.

Tymczasem Jemen stoi w obliczu dramatycznego kryzysu humanitarnego. Według nowych danych, zgromadzonych przez niezależną grupę badawczą Armed Conflict Location & Event Data Project (ACLED), i doniesień Middle East Eye 29 października 2018 r.: „Co najmniej 56 000 osób zostało zabitych w wyniku przemocy zbrojnej w Jemenie od stycznia 2016 r.”. Jest to liczba znacznie wyższa od często wzmiankowanych ponad 10 000 Jemeńczyków zabitych na początku wojny w marcu 2015 r. W artykule opublikowanym 21 listopada 2018 r. BBC cytuje wiodącą organizację charytatywną „Save the Children”, która twierdzi: „szacuje się, że w ciągu trzech lat wojny w Jemenie 85 000 dzieci poniżej piątego roku życia zmarło w wyniku ostrego niedożywienia”. W oświadczeniu prasowym Centrum Informacyjnego Narodów Zjednoczonych, opublikowanym 3 lipca 2018 r., dyrektor Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) podzieliła się obawą o tragiczną sytuację dzieci, które są „zabierane ze szkół, zmuszane do walki, wydawane za mąż, głodzone i umierają na choroby, którym można zapobiegać”, dodając, że „11 milionów dzieci w Jemenie – więcej niż cała populacja Szwajcarii – potrzebuje dziś pomocy w zdobyciu pożywienia, leków, edukacji, wody i poprawy warunków sanitarnych”. W komunikacie prasowym wspomniano ponadto: „Od 2015 r. liczba placówek służby zdrowia została zredukowana o ponad połowę, 1500 szkół zostało uszkodzonych przez naloty i ostrzały, co najmniej 22 00 dzieci zabito, a około 34 00 raniono”.

Grupy chrześcijańskie dotknięte prześladowaniami

Społeczności chrześcijan ekspatriantów: Poprzednio większość chrześcijan w Jemenie stanowili ekspatrianci lub pracownicy migrujący (z północnej Afryki, zachodniej, południowej i wschodniej Azji oraz krajów arabskich) oraz uchodźcy (głównie z Etiopii). Byli to przede wszystkim rzymscy katolicy lub anglikanie (oraz – w przypadku uchodźców z Etiopii – wyznawcy prawosławia). Obecnie, w wyniku wyniszczającej wojny, praktycznie wszyscy zachodni ekspatrianci opuścili kraj ze względów bezpieczeństwa. Napływowi chrześcijanie, zwłaszcza afrykańscy, a także azjatyccy, pozostają jeszcze w kraju, choć wielu z nich również wyjechało. Doświadczając połączenia prześladowań rasowych i religijnych, chrześcijańscy imigranci stykają się z nękaniem i dyskryminacją ze strony zbiorowości lokalnych i społeczeństwa całego kraju, a także z jawną przemocą radykalnych ruchów islamskich. Ponieważ z tego powodu ich liczba znacznie się zmniejszyła, a Kościół jemeński składa się obecnie głównie z rdzennych Jemeńczyków, społeczność chrześcijan ekspatriantów nie jest przedmiotem ankiety ŚIP.

Tradycyjne społeczności chrześcijańskie: W Jemenie nie występują rdzenne, historyczne społeczności chrześcijańskie.
Społeczności konwertytów: Co najmniej 95 proc. Kościoła w Jemenie składa się z nawróconych wyznawców islamu. Chociaż mamy do czynienia tylko z kilkoma tysiącami chrześcijan, liczba ich wzrosła, co oznacza, że konwertyci otrzymują więcej lokalnego wsparcia niż wcześniej. W całym kraju nowo nawróceni są narażeni na ataki wynikające z połączenia tradycyjnych zachowań rodzinnych/ wspólnotowych/ plemiennych i poczucia bezkarności radykalnych bojówek islamskich, a także nietolerancji państwa (czy też – de facto – władz państwowych) wobec jakichkolwiek odstępstw z obawy przed jeszcze większą destabilizacją.

Nietradycyjne społeczności chrześcijan: Rdzenne nietradycyjne społeczności chrześcijan nie występują w Jemenie.

Obszary życia i przemoc fizyczna

Życie prywatne: 16.600
Życie w rodzinie: 16.300
Życie w społeczeństwie: 16.400
Życie w państwie: 16.700
Życie w kościele: 16.700
przemoc fizyczna: 3.100

Wzorzec prześladowań ŚIP 2019 dowodzi, że:

  • Przeciętna presja wywierana na chrześcijan w Jemenie utrzymuje się na skrajnym poziomie (16,5 pkt.), z niewielkim spadkiem w porównaniu z ŚIP 2018 (16,6 pkt.). Wyjątkowo dotkliwy ucisk jest następstwem wojny i represji wobec lokalnego Kościoła, który w większości składa się z nawróconych wyznawców islamu.
  • Presja we wszystkich obszarach życia wciąż osiąga najwyższy poziom. Obszary życie w państwie i życie w kościele osiągnęły maksymalną liczbę punktów (16,7), a sfera życia prywatnego – 16,6 punkta. Jest to typowe dla kraju, w którym większość chrześcijan ma muzułmańskie korzenie, a główną siłę napędową prześladowań stanowi islamski ekstremizm, nie dopuszczający do jakichkolwiek jawnych praktyk kościelnych czy prywatnych w jemeńskim społeczeństwie.
  • Poziom przemocy wobec chrześcijan wzrósł z 2,6 punkta w ŚIP 2018 do 3,1 w ŚIP 2019. Pojawiają się doniesienia o zatrzymywaniu chrześcijan z przyczyn związanych z ich wiarą oraz o znęcaniu się fizycznym i psychicznym nad konwertytami.
  • Obraz prześladowań w Jemenie odzwierciedla obecny chaos i samowolę, jakie zapanowały w wyniku wojny, a sytuacja ta stanowi dodatkowe zagrożenie dla miejscowych chrześcijan.

Życie prywatne:

Chrześcijanie muzułmańskiego pochodzenia nie mogą jawnie praktykować swojej wiary. Nawet samo podejrzenie o bycie chrześcijaninem może nieść poważne konsekwencje. Uczestnictwo w nabożeństwach domowych stało się szczególnie ryzykowne dla chrześcijan z obszarów kontrolowanych przez radykalnych islamistów lub terenów „wyzwolonych” przez siły sunnickie. Al-Kaida Półwyspu Arabskiego (AQAP) i IS (Państwo Islamskie) kontrolują znaczną część kraju.

Życie rodzinne:

Zgodnie z powszechnym mniemaniem wszyscy Jemeńczycy są muzułmanami. Jeśli ktoś odejdzie od islamu, okrywa wstydem całą rodzinę. Gdyby rodziny lub społeczności konwertytów odkryły ich wiarę, zostaliby oni poddani przemocy fizycznej, a nawet mogliby paść ofiarami tzw. zabójstw honorowych. W Jemenie nie mogą się odbywać oficjalne śluby chrześcijańskie, dlatego konwertyci wstępują w związki małżeńskie podczas obrzędów islamskich. Konwertyci nie mogą rejestrować swoich dzieci jako chrześcijan, a w szkole muszą one uczęszczać na lekcje islamu. Jeśli inni członkowie rodziny są muzułmanami, w przypadku rozwodu opieka na dziećmi może zostać odebrana chrześcijańskim rodzicom.

Życie w społeczeństwie:

Wszyscy chrześcijanie w Jemenie żyją w nieustannym zagrożeniu ze strony społeczeństwa islamskiego, a w szczególności ze strony AQAP i IS. To oczywiście sprawia, że niechętnie publicznie przyznają się do swojej religii. Jeśli nawrócenie, które oficjalnie uznawane jest za nielegalne, zostanie ujawnione, konwertyci z islamu zmuszani są przez lokalną społeczność muzułmańską do zgłoszenia tego faktu władzom. Nawrócone kobiety wciąż uważane są za muzułmanki i oczekuje się, że będą zasłaniać twarz. Jeśli ich wiara zostanie ujawniona, narażają się też na przymusowe małżeństwo lub areszt domowy. W obliczu obecnego kryzysu humanitarnego ci nawróceni, którzy porzucili islam, są narażeni w swoich społecznościach na dodatkową dyskryminację, ponieważ w nagłych wypadkach pomocy udzielają ludziom głównie muzułmańscy przedstawiciele świeckich organizacji i lokalnych meczetów, a oni ponoć niezbyt życzliwie traktują osoby, które nie są gorliwymi muzułmanami. Ponadto wszędzie panuje nepotyzmu, także stanowiący poważne zagrożenie dla istnienia chrześcijan i innych niemuzułmanów.

Życie w państwie:

Muzułmanie cieszą się większą swobodą i przywilejami niż wyznawcy innych religii. Kraj przestrzega najsurowszej wersji interpretacyjnej Koranu, a porzucenie islamu i nawrócenie się na inną religię jest zakazane – i przez islam, i przez obowiązujące prawo. Konwertyci muszą liczyć się z karą śmierci (choć na ogół egzekucji nie wykonuje rząd, a raczej muzułmańscy radykałowie, na co rząd przymyka oko), jeśli ich nowa wiara zostanie ujawniona. Mimo że uwaga władz skupia się głównie na wydarzeniach politycznych, doniesienia mówią o urzędnikach państwowych, którzy wciąż podejmują próby zastraszania chrześcijan, nawet w panującym chaosie związanym z wojną. Głównym motorem prześladowań są islamscy bojownicy, którzy mają dużą swobodę działania. Zagrożenie i niepewność podsycane przez radykalne ruchy islamskie sprawiają, że Jemen jest państwem bardzo niestabilnym. Obecnie chrześcijanie cierpią szczególnie z powodu szerzącego się w kraju bezprawia, a przemoc szerzą szyiccy rebelianci oraz grupy powiązane z Al-Kaidą i IS, które kontrolują znaczną część kraju. Panuje pogląd, że wszyscy chrześcijanie są obserwowani przez radykalnych muzułmanów i mogą stać się celem ataków bojówek.

Życie w kościele:

Trzy oficjalne budynki kościelne (wszystkie znajdujące się w Adenie), które służyły chrześcijanom z zagranicy lub uchodźcom (głównie Etiopczykom), zostały uszkodzone w wyniku działań wojennych (w tym, w wyniku celowych ataków). Żaden z nich nie jest już używany. Ponieważ konwertyci nie mogą organizować własnych zgromadzeń, spotykają się potajemnie. Prozelityzm jest nielegalny; a drukowanie czy import Biblii (oraz innych materiałów chrześcijańskich) po arabsku – w zasadzie niemożliwe.

Przemoc:

Doniesienia mówią o zatrzymaniu kilku chrześcijan, a także o znęcaniu się fizycznym i psychicznym nad osobami nawróconymi. Kilka rodzin chrześcijańskich w Jemenie musiało zmienić miejsce pobytu – czasami wracając po jakimś czasie – kilkoro wierzących rzekomo opuściło kraj. Motywy ucieczek mogą być różne – od strachu przed śmiercią za wiarę do przyczyn związanych z toczącą się wojną, a często dochodzi do ich połączenia. Sytuacja w Jemenie jest chaotyczna z powodu wojny domowej, co sprawia, że liczba raportowanych incydentów z udziałem chrześcijan wydaje się zaniżona.
 

Prześladowania ze względu na płeć

Kobiety: W kulturze, w której ucisk kobiet jest na porządku dziennym, chrześcijanki pochodzenia muzułmańskiego są narażone na dodatkowe ataki, w tym: gwałt, wykorzystywanie seksualne, przymusowe małżeństwa i uwięzienie. Prawo i zwyczaje plemienne nie pozwalają im na poślubienie chrześcijanina; a karą za nieposłuszeństwo może być śmierć, wygnanie lub areszt domowy. W jednym z głośnych przypadków, opisanym w lokalnej gazecie, młodą chrześcijankę, której wiarę ujawniono, umieszczono w szpitalu psychiatrycznym. Najczęściej jednak, gdy ujawnione zostanie ich nawrócenie, konwertytki wydawane są za mąż za muzułmanów. Odpowiedzią lokalnej społeczności chrześcijańskiej na podobne sytuacje jest aranżowanie ich małżeństw z innymi chrześcijanami pochodzenia muzułmańskiego. Powszechnie praktykuje się wydawanie za mąż dziewczyn niepełnoletnich, ponieważ nie istnieje prawo, które by je przed tym chroniło. Kiedy chrześcijanka ma niewierzącego męża, którego rodzina domaga się rozwodu ze względu na jej wiarę, najpewniej po rozwodzie opieka nad dziećmi zostanie przyznana mężowi lub innym muzułmańskim członkom rodziny, niezależnie od wieku dzieci. Zwykle prawo do opieki otrzymuje matka, do wejścia potomstwa w okres dojrzewania, ale czynnikiem nadrzędnym jest zdolność do zapewnienia mu wychowania islamskiego.
Chrześcijanki narażone są również na gwałt i wykorzystywanie seksualne, dlatego dla własnego bezpieczeństwa zwykle nadal noszą lokalne, muzułmańskie stroje. W porównaniu z mężczyznami kobiety poszukujące i konwertytki napotykają na większe ograniczenia w dostępie do nauczania, życia wspólnotowego i możliwości otrzymania chrztu – chyba że mają bliskiego krewnego (mężczyznę), który może ułatwić im udział w tych praktykach. Dzieje się tak dlatego, że rodziny ściśle monitorują aktywność kobiet w gospodarstwie domowym i poza domem, podczas gdy mężczyźni mogą swobodnie wchodzić do domu i z niego wychodzić, nikomu się nie tłumacząc. Tak więc społecznie akceptowane konwencje zachowania wyrabiają w kobietach nawyk uległości – i w społeczeństwie, i w domu, dając im mniejszą możliwość przeciwstawienia się prześladowaniom.

Mężczyźni: Chociaż kobiety doświadczają większych ograniczeń w dostępie do katechezy, życia w społeczności i chrztu, wobec większego ryzyka męczeństwa, uwięzienia, porwania, tortur i utraty pracy stają mężczyźni. Kobiety mogą zostać zamknięte w domu, zmuszone do małżeństwa z islamskim radykałem, pobite lub umieszczone w szpitalu psychiatrycznym, niemniej jednak nie są tak narażone na śmierć, jeśli ich wiara zostanie odkryta przez członków rodziny lub lokalne władze. Wynika to z przeświadczenia, że kobiety są niedouczone i ograniczone umysłowo, a więc powinny ponosić mniejszą odpowiedzialność za swój błąd w ocenie. Tymczasem mężczyźni są częściej atakowani przez bojówki, więzieni przez władze lokalne i bardziej narażeni na prześladowania w sferze publicznej. Ponieważ kobiety ze względu na płeć nie stanowią siły roboczej, dyskryminacja oraz prześladowanie w miejscu pracy szczególnie dotykają nawróconych mężczyzn. Wszelki ucisk dotyczy również ich rodzin, których mężczyźni są zwykle jedynymi żywicielami. Chrześcijanin, który ma nienawróconą żonę, mniej skwapliwie będzie dzielił się wiarą z innymi, bo gdyby w wyniku tego zginął, jego dzieci zostałyby wychowane na muzułmanów. Również w przypadku rozwodu chrześcijański rodzic straciłby opiekę nad swoimi dziećmi.

Prześladowania innych mniejszości religijnych

Inne mniejszości religijne, doświadczające prześladowania w Jemenie, to bahaici i Żydzi. Wyznawcy ismailizmu donoszą, że spotykają się z dyskryminacją. Radykalni muzułmanie uważają bahaitów za niewiernych, inni dyskryminują ich z powodu rzekomych związków z Iranem, w którym religia ta w XIX wieku powstała. Bahaici bywają w Jemenie więzieni, dyskryminowani, torturowani, głównie przez władze Hutich. Naciska się też na nich, aby wyrzekli się swojej wiary. Co najmniej 22 zwolenników Bahaizmu władze Jemenu przetrzymują w Sanie od połowy września 2018 r. Zostali oni oskarżeni o apostazję – za porzucenie religii państwowej – głoszenie bahaizmu i szpiegostwo; ostatni zarzut podlega karze śmierci (patrz: Wiadomości ONZ, 18 października 2018 r.).

Maleńka społeczność żydowska jest jedyną rdzenną niemuzułmańską mniejszością religijną i przypuszczalnie w Jemenie żyje tylko 50 jej członków. Większość mieszka w stolicy, Sanie, kontrolowanej przez rebeliantów Hutich. Według ministra Jemenu ds. informacji, Moammera al-Iryani, Huti uważają małą społeczność żydowską za wrogów i „prowadzą czystki etniczne, których celem jest usunięcie wszystkich Żydów z Jemenu”. Minister przyznał, że rząd jemeński nie zna losów pozostałych jemeńskich Żydów.
Rozpowszechniane są informacje propagujące podziały rasowe i antysemickie oświadczenia, w tym w podręcznikach wydawanych przez władze Hutich. W tych samych podręcznikach promuje się nauczanie radykalnego islamu. W książkach na temat kultury koranicznej dla klasy trzeciej słowa „Ameryka” i „Izrael” występują w otoczeniu słów takich, jak: „Nasz wróg, lider zła i największy szatan”. Żadnych dodatkowych wyjaśnień nie wymaga napis na fladze Hutich: „Bóg jest wielki, śmierć dla Ameryki, śmierć dla Izraela, klątwa na Żydów, zwycięstwo islamu”.

Prognozy na przyszłość

Aspekt polityczny:

Pomimo toczących się negocjacji pokojowych w najbliższej przyszłości nie widać szans na osiągnięcie porozumienia między siłami koalicji kierowanymi przez Saudyjczyków a irańskimi rebeliantami Hutich. Raport Economist Intelligence Unit (EIU) za rok 2018 wspomina, że negocjacje nie mają zbyt wielu punktów zaczepienia: buntownikom Huti nie zależy zbytnio na wypracowaniu porozumienia, a Arabia Saudyjska nie godzi się na proirańskich bojowników u swoich granic. Nawet gdyby porozumienie zostało uzgodnione, obecność Al-Kaidy i nasilanie się głosów domagających się secesji południa są zapowiedzią dalszych konfliktów.

Prognozy na przyszłość z perspektywy:

  • Islamskiego ekstremizmu: Przewiduje się, że Al-Kaida w Jemenie jeszcze długo będzie poważnym zagrożeniem z powodu słabości rządu centralnego. Ponieważ muzułmańscy bojownicy (w tym szyici Huti) stanowią główne źródło islamskiego ekstremizmu w Jemenie, nie wróży to dobrze tutejszym mniejszościom religijnym, a zwłaszcza chrześcijanom. Jako że większość jemeńskiej wspólnoty chrześcijańskiej to osoby nawrócone z islamu (chrześcijańscy ekspatrianci w zasadzie opuścili Jemen), w przyszłości staną oni w obliczu jeszcze większego zagrożenia. Mimo tego, nawet w obliczu niepewności i wojny, liczba osób nawracających się na chrześcijaństwo rośnie.
  • Antagonizmu plemiennego: Na terenie całego kraju, podziały na tle religijnym i plemiennym pogłębiają się, co stanowi istotną przeszkodę dla zaprowadzenia pokoju i stabilności. Nieustający konflikt spowoduje zapewne, że ludzie jeszcze bardziej będą polegać na swoich plemionach, co w rezultacie może zwiększyć presję na chrześcijańskich konwertytów.
  • Zorganizowanej korupcji oraz przestępczości: W sytuacji, w której toczy się wojna i panuje anarchia, korupcja na wszystkich szczeblach niewątpliwie pozostanie jednym z istotnych problemów kraju, a chrześcijanie ekspatrianci pozostający w Jemenie nadal będą narażeni na porwania dla okupu.

Wnioski:

Zdaniem lidera jednej z organizacji pozarządowych działających w tym kraju, na terenach zdominowanych lub „oswobodzonych” przez siły koalicji kierowane przez Arabię Saudyjską miejscowi chrześcijanie często stawali się celem dla radykalnych sunnitów. Ze względu na rosnący poziom przemocy i bezprawia ucisk mniejszości jemeńskich (w tym chrześcijan) może się jeszcze zwiększyć.

 

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.